Jak zapewne czytaliście w naszym podsumowaniu dotyczącym występów wypożyczonych z Zagłębia Lubin piłkarzy, 22-letni Dawid Pakulski zagrał w 13 spotkaniach 2. ligi i zanotował dwie asysty - nie ma żadnego dorobku bramkowego. Lublinianie zagwarantowali sobie możliwość wykupu "Paki", ale nie zdecydowali się na jego wykupienie, bo swoimi występami nie zrobił wrażenia na decydentach Motoru. Na razie nie słychać nic na temat tego, by 22-latek miał być brany pod uwagę przez Martina Sevelę przy ustalaniu kadry na najbliższy sezon. Prawdopodobnie tego piłkarza czeka kolejne wypożyczenie, bo ma jeszcze rok kontraktu.
Michał Bogacz także nie zawojował zbytnio 2. ligi. 20-letni defensor wystąpił w 10 spotkaniach, w których ani razu nie zdobył bramki, ani nie asystował. Łącznie młodzieżowiec uzbierał 741 minut, gdzie pięciokrotnie zagrał od pierwszej do ostatniej minuty meczu. Urodzony 13 marca 2001 roku lewonożny defensor nie zbierał najwyższych not za swoje występy na trzecim poziomie rozgrywkowym. Najprawdopodobniej będzie przygotowywał się do sezonu z rezerwami, po czym zmieni klub - albo na zasadzie wypożyczenia, albo transferu definitywnego.
Wszystkie znaki na niebie wskazują, że podobny los jak Pakulskiego i Bogacza, czeka pozostałych zawodników, którzy byli wypożyczeni, czyli Jakuba Rysia (Chojniczanka II Chojnice), Filipa Baranowskiego oraz Adama Borkowskiego (obaj Górnik Polkowice).
