Jacek Zieliński (trener Korony Kielce)
- Przełknęliśmy gorzką pigułkę. Coś się wymknęło spod kontroli. Mówiliśmy w przerwie, że trzeba ten mecz zamknąć na 2:0. Obawiałem się stałych fragmentów gry. Zagłębie przycisnęło i strzeliło dwie bramki. Mieliśmy fragmenty dobrej gry, ale w piłce liczy się to co wpada do siatki. Zagłębie było skuteczniejsze, a my musimy wrócić do równowagi i myśleć o kolejnym meczu, bo tego już nie odwrócimy.
