Zagłębie Lubin po serii trzech porażek z rzędu w końcu wróciło na zwycięską ścieżkę. Nie ma co się oszukiwać - przebieg meczu pozostawiał wiele do życzenia, niemniej koniec końców liczą się zdobyte trzy punkty. Taki triumf napawa optymizmem i pokazuje, że do końca sezonu wciąż jest o co walczyć.

Tym razem obyło się bez niespodziewanych zmian w składzie, choć Jesús Díaz nie znalazł się nawet na ławce rezerwowych. Podobnie jak Tomasz Makowski, którego występ pozostawał niepewny. Z kolei Cyprian Popielec zdołał się wykurować.

Zagłębie mocno weszło w mecz i od samego początku szukało swoich okazji, przesuwając pressing wyżej. Poskutkowało to błędem Radomiaka przy rozegraniu, dzięki czemu Adam Radwański odebrał piłkę i dograł Marcelowi Regule. Ten długo się nie zastanawiał i już w 4. minucie pokonał Filipa Majchrowicza strzałem po ziemi, tuż przy jego rękawicy.

Do błędów w rozegraniu dochodziło nad wyraz często, a ich prowodyrem był pomocnik Romário Baró, który regularnie podawał w poprzek boiska i zbyt długo holował piłkę. Z tego względu prawdopodobnie został zmieniony już po pierwszej połowie.

Widać było ogromne zaangażowanie zespołu, który wyjątkowo nie czekał wyłącznie na stałe fragmenty gry i starał się jak najczęściej atakować. W oczy rzucała się duża wymienność pozycji - momentami dochodziło nawet do sytuacji, w których Michał Nalepa wspierał grę na prawym skrzydle. Z innych ciekawostek taktycznych Marcel Reguła grał bardziej jako zawieszony napastnik, podczas gdy Josip Ćorluka skupiał się na grze przy linii bocznej.

Goście stworzyli pierwszą okazję dopiero chwilę przed upływem kwadransa. Nadal nie potrafili przebić się przez linię pomocy, ale otworzyła się przed nimi szansa po dalekim rzucie wolnym. Intencje spaliły jednak na panewce, ponieważ piłka przeleciała daleko obok bramki.

Wraz z upływem czasu Radomiak zaczął coraz odważniej wchodzić w mecz, wykorzystując spadek tempa po stronie „Miedziowych”. „Zieloni” w 17. minucie przeprowadzili ciekawą akcję po przejęciu piłki w środku pola, jednak Vasco Lopes - podobnie jak wcześniej - posłał piłkę wysoko ponad bramką. W fazie defensywnej ponownie oglądaliśmy ustawienie z piątką z tyłu, dodatkowo wspieraną przez cofającego się Filipa Kocabę.

Podopieczni Leszka Ojrzyńskiego w pierwszej połowie szukali swoich szans głównie po wrzutkach rozprowadzanych zarówno z lewej, jak i z prawej strony. W 25. minucie po zagraniu Lučicia do piłki doszedł Marcel Reguła, ale jego strzał głową minimalnie minął bramkę.

W 40. minucie żółtą kartkę otrzymał obrońca „Zielonych” João Pedro. Nie tyle za sam faul, co za późniejsze kopnięcie piłki w nerwach - ta trafiła jeszcze Igora Orlikowskiego.

I tak sędzia zakończył pierwszą połowę bez doliczenia ani jednej minuty. Zagłębie grało z dużą intensywnością, szukając przede wszystkim szans po błędach rywala. Radomiak, nie mając większego pomysłu na grę, był praktycznie niewidoczny. Pozostawało pytanie, czy lubinianie będą w stanie utrzymać takie tempo przez kolejne 45 minut.

Bruno Baltazar zdecydował się na dwie zmiany, co wydawało się logiczne, patrząc na dotychczasową postawę jego drużyny. Do pierwszej groźnej akcji po przerwie doszli także goście. W 50. minucie, po wrzutce z lewego skrzydła, do piłki dopadł Christos Donis, ale źle złożył się do strzału i nie skierował futbolówki nawet minimalnie w stronę bramki.

Zagłębie rozpoczęło drugą połowę z mniejszą intensywnością, czekając na odpowiedni moment, by doskoczyć do rywali. Gospodarze wymieniali szybkie podania, licząc na błyskawiczne przetransportowanie piłki do Levente Szabó oraz Marcela Reguły.

W 60. minucie Radomiak ponownie szukał szczęścia po wysokim dośrodkowaniu z prawej strony. Jan Grzesik trafił jednak tuż obok słupka. Ponownie spróbował swoich sił zaledwie dwie minuty później i znów chybił, ale sytuacja robiła się coraz mniej komfortowa, bo „Miedziowi” zaczęli tracić kontrolę nad spotkaniem.

Radomianie chcieli wykorzystać zmęczenie lubinian, dlatego zaczęli mocniej atakować skrzydłami. Coraz więcej błędów w rozegraniu popełniał Filip Kocaba, który wyprowadzał wiele piłek na pamięć. Leszek Ojrzyński zaczął reagować na wydarzenia boiskowe i doczekaliśmy się pierwszej zmiany - murawę opuścił Marcel Reguła, a w jego miejsce pojawił się Jakub Sypek.

Z rzeczy wartych odnotowania, a łatwych do przeoczenia, warto wyróżnić zaangażowanie Szabó. Węgier bardzo mocno starał się uczestniczyć w rozegraniu akcji, samemu posyłając kilka solidnych długich podań. Dodatkowo nieustannie testował umiejętności defensorów rywali w rozegraniu od pierwszej tercji boiska, co przynosiło wymierne efekty w postaci licznych przechwytów. Mimo to w 72. minucie opuścił boisko, a jego miejsce zajął Michalis Kosídis.

W 74. minucie Zagłębie w końcu ponownie doszło do głosu w ofensywie. Najpierw Igor Orlikowski perfekcyjnie wykorzystał gapiostwo Jérémiego Blasco, dzięki czemu przejął piłkę tuż przy linii końcowej i odegrał ją do Kowalczyka. Ten z kolei podał do Michała Nalepy, który przeniósł ciężar gry z prawego skrzydła na lewe. Niestety kapitan minimalnie chybił przy strzale na dalszy słupek.

W końcowych minutach coraz bardziej odczuwalna była nerwowość. Grające przez większość spotkania czysto Zagłębie zaczęło nadrabiać liczbę fauli Radomiaka, a goście coraz śmielej przesuwali się do przodu. W tym momencie gospodarze opierali swoje akcje głównie na wybijaniu piłki jak najdalej od własnego pola karnego. Co więcej, widać było sporo elementów typowej gry na czas.

Radomiak do samego końca starał się wręcz wepchnąć piłkę do siatki, ale ostatecznie zdało się to na nic. Ofiarnie, niepewnie, ale jednak Zagłębie wyszło z tego starcia zwycięsko. Chwilowy powrót na pozycję wicelidera napawa optymizmem i pokazuje, że w tym sezonie wciąż jest o co walczyć.

28. kolejka PKO BP Ekstraklasy

11 kwietnia 2026 r., godz. 17:30 | KGHM Zagłębie Arena, Lubin

Zagłębie Lubin 1:0 Radomiak Radom

bramka: Reguła 4

Zagłębie Lubin

1. Jasmin Burić - 31. Igor Orlikowski, 25. Michał Nalepa, 4. Damian Michalski, 35. Luka Lučić - 16. Josip Ćorluka (88, 13. Mateusz Grzybek), 26. Jakub Kolan, 39. Filip Kocaba (88, 8. Damian Dąbrowski), 18. Adam Radwański (73, 7. Sebastian Kowalczyk) - 44. Marcel Reguła (64, 19. Jakub Sypek), 17. Levente Szabó (73, 9. Michális Kossídis).

Radomiak Radom

1. Filip Majchrowicz - 13. Jan Grzesik, 5. Jérémy Blasco, 26. Adrián Diéguez, 20. João Pedro (46, 24. Zié Ouattara) - 82. Luquinhas (86, 21. Elves Baldé), 2. Ibrahima Camará, 6. Romário Baró (46, 77. Chrístos Dónis), 27. Rafał Wolski (77, 15. Abdoul Tapsoba), 7. Vasco Lopes (68, 19. Salifou Soumah) - 25. Maurides.

żółte kartki:
Adam Radwański, Jasmin Burić - João Pedro, Adrián Diéguez, Ibrahima Camará

sędziował: Piotr Lasyk (Bytom)
widzów: 5496.

Partner serwisu

Zagłębie Lubin - Radomiak Radom

KGHM Zagłębie Arena 11-04-2026, 17:30
PKO Ekstraklasa, Kolejka - 28. kolejka

1:0
(1:0)
źródło: Własne

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

DODAJ KOMENTARZ (NIEZALOGOWANY)


 

KOMENTARZE (28)


13.04.26 21:37
   Mecz z zrzędu z tych co o nich się zbyt długo nie pamięta. Pierwsza połowa to jeszcze jako tako, chociaż bardzo ubogo w ofensywnie. Z drugiej strony z samym Regułą i Radwańskim ciężko coś wykreować w ofensywie. Szabo to nawet nie liczę, bo chłop mega surowy technicznie. Radwański przeraża mnie za to brakiem dynamiki i słabą kondycją. Nawet w tej akcji bramkowej normalnie prawie stał w miejscu jak obrońcy go dogonili. Tylko doświadczenie, technika i chłodna głowa mu pozwoliły mu zaliczyć ładną asystę. Trochę chyba już irytuje to granie przy stałych fragmentach na Nalepę. Chyba wszyscy o tym wiedzą. Druga połowa to już dobrze znana w wykonaniu Zagłębia. Dramat z przodu i solidnie jak na Radomiak z tyłu. Problem w tym że my już nie chcemy atakować w drugiej połowie. Inna sprawa, że też nie mamy kim. Jeden Sypek nas nie zbawi. Zresztą każdy wie że Sypek to jedno strzałowiec. Chociaż z drugiej strony tak się zastanawiam gdyby trener miał ofensywnych zawodników , czy umiał by z nich skorzystać. Zaczynam w to szczerze wątpić. Teraz Legia i mecz będzie podobny, no chyba że szybko dostaniemy bramkę. Na koniec trzeba zaznaczyć. Brak Dąbrowskiego równa się zwycięstwo. Mam nadzieję że trener to wreszcie zrozumiał. I nawet jeśli nie chodzi o piłkę, to o zwykłe szczęście. A bez Dąbrowskiego jest przy naszej drużynie. Zostało 6 finałów do rozegrania. Na pewno będzie brzydko, mało atrakcyjnie i pewne murowanko. Lubię piękną kreatywną i ofensywną piłkę, ale jako kibic Zagłębia nich będzie brzydko, byleby że szczęśliwym zakończeniem.

processing comment 5 0
13.04.26 20:08
Co do Dąbrowskiego to najlepszą opcją byłoby nie przedłużać z nim kontraktu, który wygasa wraz z końcem czerwca. I nie wystawiać go już w składzie wyjściowym do końca sezonu. Ten zawodnik będzie miał 34 lata w sierpniu, więc nie ma sensu go trzymać, skoro nic pozytywnego nie daje tej drużynie.

processing comment 12 0
13.04.26 12:29
@[UserID=88]rafi[/user] jeśli pytasz mnie czy podoba mi się styl, to jasne, że nie. Natomiast na koniec sezonu to będziemy patrzeć na ilość punktów i miejsce w tabeli. Aktualnie w naszej lidze nie ma zespołu, który ładnie gra w piłkę (może momentami), więc nie powinniśmy mieć kompleksów. Po ostatnich latach nieustannej walki o utrzymanie to cieszę się tym co jest, bo prawda, szybko nam się drugi taki sezon pod względem miejsca w tabeli może nie trafić. 

processing comment 12 1
13.04.26 12:08
ImprezowyKotek Masz racje w paru sprawach zresztą każdy tu piszący ma swoje przemyślenia. Jeśli podoba ci się granie i styl Zagłębia też masz do tego prawo. Ja tylko wskazuje że praktyka tego klubu to przyjmować hajs za zawodnika ale już wydać na coś wartościowego to już nie i tym razem zobaczysz że i tak będzie. Chłopaki cieszą się miejscem w tabeli i to nie moja a ich zasługa. Ale my niestety nie mamy i nie będziemy mieli zespołu na puchary. Nie stać klubu na zmienników pucharowo-ligowych. Ja im nieżałuje być może sukcesu choć myślę że pudła nie będzie. Obym się mylił. Żeby to nie było że kosztem nadmiaru gier poza ligą  będziemy odstawać w eklapie. Maliniaki też byli w raju a spadli do piekiełka. I jeśli z taką grą i stylem chcesz grać w pucharach ti gratuluje. A jeśli kiedyś tam coś sie zmieni w grze tu i tam to chetnie wszystko odszcze........!

processing comment 7 1
13.04.26 11:48
guest profile picture
Ja się pytam dlaczego klub nie szuka nowego bramkarza buric niedługo skończy karierę i zostaniemy w czarnej du..e  chladun nie nadaje się na 1 bramkarza  a na tej pozycji niemamy rywalizacji na dzień dzisiejszy i jutrzejszy 

processing comment 5 2
13.04.26 09:15
@[UserID=88]rafi[/user] masz rację, że nasza sytuacja kadrowa jest średnia. Aktualnie to mamy 1 skrzydłowego Sypka, bo Reguła to bardziej podwieszony napastnik. Jedynym ofensywnym pomocnikiem jest Radwański, poza tym same 6-tki. Jak odejdzie Reguła i Kocaba to tracimy jakieś 50% procent jakości. Z drugiej strony to póki sezon trwa to cieszmy się z tego co mamy. Skoro my gramy tak źle i słabo, a jesteśmy aktualnie wiceliderem, to co powidzieć o pozostałych 16 zespołach? Ktoś im broni grać lepiej od nas i zdobyć więcej punktów? Oglądałem drugą część meczu Legia - Górnik. Czy te zespoły rzeczywiście są od nas lepsze? Wymieniły więcej podań, tylko to wszystko jest wszerz w boiska lub po obwodzie. Składanych akcji było jak na lekarstwo, do 80. min w meczu bez celnego strzału. Może w statystykach wygląda to lepiej, ale ostatecznie liczy się, kto strzeli więcej i straci mniej bramek. Skoro możemy wygrać w ekstraklasie mając 30% posiadania piłki to z jakimś średniaiem z Bałkanów mamy sobie nie poradzić w pierwszych rundach eliminacji europesjkich pucharów? Byliśmy typowani do spadku, dziś walczymy co najmniej o puchary. Walczymy i wierzymy do końca!

processing comment 11 0
12.04.26 23:12
guest profile picture
Liga jest słaba. My gramy słabo. Ale co to oznacza? Mamy się położyć i oddać miejsce w czołówce Lechowi czy Jagielloni, bo grają ładniej dla oka? Kto to będzie pamiętał za 10 lat? Panowie jest szansa na miejsce w topce to trzeba ją wykorzystać i tyle. Eksperci twierdzą, lepiej dla ekstraklasy, żeby mistrzem był Lech, Rakow albo Jaga, bo Zagłębie czy Płock to wstyd. To niech zaczną grać i wywalczą mistrzostwo a nie za piękne czy, bo "im się należy". Taka szansa może się nie powtórzyć przez dobrych kilka lat. Ale myślę, że włodarze ligi przypilnują mistrzostwa dla odpowiedniego klubu. Będzie to Lech albo Jaga. Ostatnia kolejka to pokazuje. Brak karnego dla Korony, Rakow dostaje wątpliwą jedenastkę a bramka Lecha na 3:3 też nie mam przekonania o braku spalonego. W meczu nie pokazali dobrej powtórki a w lidze plus ekstra ujęcia ze spalonym Palmy też jakieś takie dziwne. A i zobaczcie ostatnią kolejkę. Jakie kluby grają u siebie mecze. Sama czołówka potencjalnych mistrzów plus kluby, które finansowo dołączyły do tej czołówki. 

processing comment 6 0
12.04.26 22:40
3 punkty ok zajebiście !!! I na tym chyba z eutuzjazm się kończy !!! Gramy taki piach że Struś małby gdzie głowe włożyć . Nasza gra to myśl gry z lat 80 i 90 tych. Ktoś powie ale my na 2 miejscu jesteśmy. Każdy normalny zauważy że ten rok i te rozrywki to jakaś anomalia. My jako zespół nie mamy żadnych argumentów na gre w pucharach poprostu żadnych. Czy ktoś może powiedzieć że gra Zagłębia go cieszy ? Jedyny plus po sezonie to może lepsze miejsce do podziału kasy za miejsce. Mamy 2 lub 3 zawodników co odejdą a są teraz filarami. Jestem przekonany że nikt lepszy nie przyjdzie na bank !!!! Mam pesymistyczne przemyślenia bo Zespołu bo jak widać na przestrzeni lat jesteśmy tylko dawcą . Po tym sezonie pokażcie mi wychowanków co pociągną ten zespół ? Już teraz klub powinien o tym myśleć z a ztego co piszą to jest lipa. Nie życzę zle klubowi ale pizdusi prezesuninnniiuuuowie w głowie tylko mają ile to za Regułe Kocabe dostaną kase !!!!

processing comment 8 6
12.04.26 21:20
Dzisiejsze wyniki meczów (i ogólnie cała 28. kolejka) idealnie pod nas. Lepiej chyba być nie mogło.
 
Lech Poznań nie odskoczył i ma tylko 2 pkt przewagi. 
 
Raków, GKS i Motor się nie przybliżyły zbyt mocno i wciąż mamy 4-5 pkt przewagi nad nimi.
 
W piątek wyjazd do Warszawy. Będzie to na pewno bardzo ciężki mecz, bo legia ma serię 9 meczów bez porażki i nie jest już tą drużyną z jesieni. Natomiast Legia nie gra jakiejś wybitnej piłki i najwyższy czas przełamać jej serię. Myślę, że warto porządnie się spiąć i zatopić ją za ostatnie lata upokorzeń. Tym razem możemy zagrać dla Arki :). Potem obowiązkowe 3 pkt z Bruk-Betem.

processing comment 4 0
12.04.26 17:28
guest profile picture
Panie Ojrzyński niech Pan nie kombinuje tylko daje piłkarzom grać na pozycjach w których sie najlepiej czują .Gra  Radwańskiego jest tego najlepszym przykładem. Zagrajmy ofensywnie w Warszawie bez obranych gaci to bedzie szansa na przywiezienie jakiś punktów 

processing comment 2 1
12.04.26 16:58
guest profile picture
Gosc13 (Gość)
Jak przegrywaliśmy to o tej porze masa postów krytyki i pomyj na trenera.  Ponad 40. Jak odbijamy się,  wygrywamy. O.....to skromniutko bo 14 . Narzekać i krytykować to fachowców co niemiara.  Nie umiemy się cieszyć z tego co dostajemy. Brawo trenerze.  Pozdrawiam. 

processing comment 4 1
12.04.26 16:44
guest profile picture
Mikaddo (Gość)
Glupio stac, mądrze biegac......... 
o czym wy gadacie ?!
 
Nie mamy ofensywnego środka boiska !!! 
Na bramace dziadek, jego zmiennik jet ciut młodzy. 
W obronie facet który albo wymiata albo traci głowę i go odcina 
W ataku wieżowiec który chce, ale mu nie wychodzi (zresztą w żadnej drużynie w której grał mu nie wychodziło)
Capitano truchta cały mecz myśląc, że jest na rozgrzewce.
Kuipony nalepszy strzelec ligii prowincjonalej, który nawet trawy nie powącał w Lubinie,. 
 
Możecie pisac co chcecie i jak chcecie ale prawda jest taka, że ta drużyna to lepianka.
Nie są w stanie utrzymać poziomu, gramy tak, że z deszczu wskakujemy pod rynnę albo mamy tyle sczęścia, niczym wyprawa która na pustyi znajduje lodowiec. 
 
 
 

processing comment 3 3
12.04.26 16:16
guest profile picture
Dąbrowski na ławce- znów wygrana.  Spoconyjanek- jak będziesz grał schematy to cie w 4 kolejce rozszyfrują i tyle zostanie ze schematów. Nie mamy kreatywnych graczy, a do tanga trzeba dwojga- wiec jest jak jest. Przecież wiadomo że przy LO nie ma wrażeń artystycznych, jest prosty  do bólu skuteczny futbol, ktos powie że antyfutbol. To niech zada sobie pytanie, lepiej punktowac czy balansować na krawędzi? Nie mamy wirtuozów w składzie a do tego z takim Dąbrowskim, największym hamulcowym tej ligi cudem było by czarować publiczność. Pewnie że chciałbbym żeby gra wyglądała ładniej, płynniej i efektowniej ale nie narzekajmy , wszak było kilka błysków w tym sezonie wyjazdowe mecze z Rakowem, Lechem, tez  z Lechią, Arką, Górnikiem nawet  Legie puknelismy. Kibic ma dobrą pamięc- ale bardzo krótką. Cieszcie sie z tego co jest ,nieczęsto trafiały nam sie takie sezony a myslę że w końcu skończy się ta passa.

processing comment 4 0
12.04.26 14:39
guest profile picture
Skupiamy sie na obronie i liczymy na cuda. A ze liga smieszna i poziom niski to cuda sie zdarzaja. I prezenty. Oczywiscie trzeba umiec te prezenty wykorzystywac i tutaj szacun dla naszych pilkarzy ze potrafia. Po odejsciu Reguly nie bedzie jakiejkolwiek gry ofensywnej. Nie ma kim. Transfery beznadziejne. Szabo moze i cos sie zastawi/przytrzyma, ale chyba to napstnik i ma strzelac gole ? Kowalczyk i Mlinaric do odpalenia. Antyfutbolem na dluzsza mete nic sie nie zdziala. Zalozmy ze osiagamy w tym sezonie puchary i co dalej ? Z taka polityka to bedzie jeden dwumecz w dupe i nara. Fajnie ze wygrali. Super wrecz. Ale Motor i zwlaszcza Gdynia nas obnazyly i to sie bedzie powtarzac. Dabro, daj nam sie pocieszyc czymkolwiek po tym sezonie i nie wstawaj z lawki, please. 

processing comment 2 0
12.04.26 12:33
guest profile picture
SpoconyJanek (Gość)
Gramy jak kiedyś Nieciecza rzuty z autu wrzutka na aferę laga do przodu w ich wypadku skończyło sie to źle w naszym jesteśmy wysoko bo ekstraklapa jest tak słaba jak nigdy. Ktoś widział jakieś schematy w naszej grze???!!! Pełna improwizacja i fura szczęścia ale jak widać na tą słabą ligę to wystarcza 

processing comment 10 14
12.04.26 11:41
Co do posiadania piłki to lepiej mądrze stać niż głupio biegać. Radomiak miał 64% posiadania piłki, a nie oddał żadnego strzału na bramkę. Z tym wysokim posiadaniem piłki jest często tak, że zazwyczaj takie drużyny klepią piłkę bez pomysłu, w międzyczasie następuje głupia strata po jakimś prostym błędzie, kontraatak rywala i strata bramki.
 
Posiadanie piłki to żaden wyznacznik. Wisła Płock też ma zazwyczaj 30% posiadania piłki, a jednak nazbierali te 42 punkty. My też jak gramy na 30-35% posiadania piłki to zazwyczaj wygrywamy. Jak gramy na 50% i idziemy na wymianę ciosów to przegrywamy (Pogoń, Radomiak jesienią, Motor, Arka itd.).
 
A w kwestii Mlinaricia to on nie był w żadnej formie strzeleckiej. On był królem strzelców ligi bośniackiej w poprzednim sezonie. W rundzie jesiennej miał jedynie 4 bramki i 2 asysty na 19 meczów.

processing comment 15 2
12.04.26 00:11
Ogólnie, z perspektywy kibica, mecz słabiutki. Najważniejsze 3 pkt i przełamanie. Bardzo fajny występ Szabo. Może nie efektowny ale trzeba przyznać że chłopak dużo zrobił w tym meczu. Cieszy mnie też to że Nalepa nie spali się po czerwie w Gdyni... mógł pójść za ciosem jak było to na początku jego przygody w Zagłębiu. Dziś solidny występ.
Utrzymanie już raczej jest. Teraz grać swoje. Nie oglądać się na innych. Niech oni się martwią.
W piątek idealna okazja pogrążyć słaba k..wę z Warszawy.

processing comment 24 0
11.04.26 21:43
guest profile picture
TeDedix (Gość)
Dobry artykuł :)
https://weszlo.com/zaglebie-lubin-radomiak-radom-1-0-to-nie-byla-pilka-nozna/
 
Wiem, że niektórzy powiedzą, że liczą się punkty....ale ogólnie gramy najbardziej toporną piłkę w lidze, śmieszne liczby ...w tym posiadanie w II połowie 27%  i to nie jest wypadek przy pracy ale tendencja którą z meczu na mecz zaczynamy pogłębiać. 
 
 

processing comment 9 10
11.04.26 21:42
guest profile picture
My nie mamy ofensywy , kreatywnych skrzydłowych i pomocników.Posiadanie piłki u siebie po raz kolejny 36% Już zaczynam się martwić co to będzie jak odejdzie Reguła.Defensywny Leszek jedzie na wielkim farcie bo 2-ga połowa to tragedia zero strzałów zero składanych akcji brak pomysłu w rozegraniu tylko laga do przodu.Oj potrzeba będzie solidnych wzmocnień na nowy sezon!!!

processing comment 12 2
11.04.26 21:13
Terminarz mamy bardzo cieżki i o ile w obronie jakoś sobie dajemy radę to niestety ofensywnie jest dramatycznie słabo a co najgorsza do bólu przewiduwalnie... Wiem że kilka razy w tym sezonie już zespoły z czołówki musiały uznać naszą wyższość, ale mieliśmy wtedy całkiem inny (lepszy) skład... Ja wciąż tylko jednego nie mogę pojąć - dlaczego ani jednego całego meczu nie potrafimy zagrać dobrze. Zawsze tylko jedna połowa dobra lub przyzwoita a potem to już desperacka obrona i drżenie do ostatniej minuty o wynik... Panowie kurde jest za tydzień szansa pomóc Ległej przybliżyć ją do spadku nie zmarnujmy tej okazji.....

processing comment 23 1
11.04.26 21:13
Tylko punkty cieszą.

processing comment 18 0
11.04.26 20:25
3 pkt i mecz do zapomnienia :-).

processing comment 19 2
11.04.26 20:00
W ofensywie gramy piach.

processing comment 20 2
11.04.26 19:48
guest profile picture
Nie bylo Dabrowskiego i wynik korzystny, no kto by sie spodziewal. O co chodzi w naszym klubie ze sciaga sie pilkarza w jakiejs tam formie strzeleckiej (Mlinaric) i nie daje mu sie szansy na powazne granie a nastepnie facet znika? Co sie dzieje z takimi ludzmi jak Makowski ? Zerwal wiezadla ? Diaz nie wrocil z urlopu wielkanocnego ? Liga sie powoli konczy a w newralgicznej strefie czyli w srodku mamy slabizne i mega slaba gre do przodu. PS Radwanski musi grac od 1 minuty !!!

processing comment 26 1
11.04.26 19:40
guest profile picture
Gosc13 (Gość)
No i bingo.  Potrzeba nam dwóch Kocabów i  dwóch Kolanów.  Dąbrowskiemu już dziękujemy.  Brawo drużyna. 

processing comment 27 1
11.04.26 18:32
guest profile picture
Wiesiek (Gość)
Tak jak pisalem kilka tyg temu z Lechem porażka z Motorem porażka z Arka porażka z Radomakiem zwycięstwo lub remis a z legią pamiętacie co pisałem ???? pozdro dla normalnych

processing comment 3 15
11.04.26 18:30
Otrzymał 2 żółte, co daje w meczu czerwoną, ale do statystyki liczą się 2 żółte. Wiem że jeszcze mecz się nie skończył, ale brak Dąbrowskiego i korzystny wynik na razie.

processing comment 15 1
11.04.26 17:34
guest profile picture
Jak to Nalepa w składzie ? Przecież on miał czerwona kartkę ... 

processing comment 0 19