mkszaglebie.pl

Przed sobotnim meczem Zagłębia z Lechią Gdańsk porozmawialiśmy z Jarosławem Kubickim. Zapytaliśmy między innymi o to, czy czuje jeszcze dreszczyk emocji grając przeciwko Zagłębiu oraz o ofensywne usposobienie Gdańszczan. Zapraszany do lektury.

Pamiętam czasy, gdy o Tobie mówiło się jako o zawodniku, który wyjedzie z Lubina na Zachód.

- Dzisiaj możemy gdybać, ale stało się tak, że zostałem w Polsce. Cieszę się z tego, co udało mi się osiągnąć. Oczywiście mam nadzieję, że uda mi się wycisnąć z mojej kariery jak najwięcej.

Serducho bije mocniej przed meczami z Zagłębiem?

- Kiedy pierwszy raz grałem przeciwko Zagłębiu, to na pewno było to fajne uczucie. Począwszy od przygotowań, przez przyjazd do Lubina, po sam mecz i jego otoczkę. Cieszyłem się z tego, że mogę zagrać na Stadionie Zagłębia. Zawsze, gdy gramy z „Miedziowymi”, to emocje są trochę inne. Ale minęło też już trochę czasu, dlatego to nie jest już to samo jak przy pierwszym meczu.

Nie ma co ukrywać, że na Lechię Gdańsk Piotra Stokowca coraz ciężej się patrzyło. Tomasz Kaczmarek wlał w Wasze poczynania powiew świeżości. Co się zmieniło?

- Myślę, że nie zmieniło się wiele. Fakt faktem, że w ofensywie mamy trochę inne założenia. Jak dotąd to się sprawdza. Chociażby w meczu z Górnikiem Łęczna grali w zasadzie trzej napastnicy - Łukasz Zwoliński, Flavio Paixao i Kacper Sezonienko. W podobnym zestawieniu wyszliśmy też na Jagiellonię Białystok w Pucharze Polski.

Aktualnie zajmujecie 2. lokatę ze stratą zaledwie dwóch punktów do lidera.
Przed sezonem brałbyś taki wynik na tym etapie w ciemno?

- Przed sezonem na pewno tak. Nie minęła jeszcze połowa sezonu, my, tak jak powiedziałeś, tracimy zaledwie dwa punkty do Lecha Poznań. Jesteśmy w czołówce, nie musimy nikogo gonić, dlatego z optymizmem spoglądamy w przyszłość. Potknięcie Lecha, nasze zwycięstwo i zaraz możemy być liderem.

Nad czym trener Kaczmarek skupia największą uwagę?

- Z jednej strony na tym, o czym już rozmawialiśmy - atak funkcjonuje nieco inaczej. Z drugiej strony w defensywie także te założenia się troszkę się zmieniły. Skupiamy się mocniej na pressingu.

- Trener Kaczmarek dołączył do nas w trakcie sezonu, dlatego nie było zbyt wiele czasu na to, by dopracować wszystkie elementy według jego wizji. Na zimowym obozie będziemy pracować już stricte nad tym, jak chciałby, żeby wyglądała jego Lechia.

Jak mniemam śledzisz poczynania „Miedziowych”. Co Twoim zdaniem jest najsłabszym i najmocniejszym punktem lubinian?

- Oglądam i czasami nie dowierzam, że to to Zagłębie (śmiech). Chłopaków, którzy grali ze mną zostało już naprawdę niewielu. 

- Ostatnio w Lubinie słabo funkcjonowała linia obrony. Sporo rotacji jest właśnie w defensywie. Chociażby w meczu ze Stalą Mielec debiutowało dwóch stoperów - Aleksandar Pantić i Kacper Lepczyński. Na tej pozycji pomaga stabilizacja. Jeżeli chodzi o mocne strony Zagłębia, to na pewno są to indywidualności. Filip Starzyński, Patryk Szysz czy Dominik Hładun, który imponuje ostatnio formą. Oglądałem także mecz z Wartą, gdzie błysnął właśnie „Hladi”. Poznaniacy stworzyli sobie wiele sytuacji, a Zagłębie z każdej wychodziło obronną ręką.

Wy, podobnie do Zagłębia, również pokonaliście Wartę 2:0. Widziałeś kiedyś bardziej absurdalnego samobója od tego Jana Grzesika?

- Siedziałem akurat na ławce, bo zostałem zmieniony i z boku ciężko było określić, co się dzieje. Widziałem końcową fazę akcji, gdy jeden z graczy Warty biegł, jak gdyby na bieżni, nie mogąc dogonić piłki zmierzającej do bramki. Kuriozalna bramka.

Dziękuje za rozmowę i życzę powodzenia.

- Dzięki bardzo.

 

Lechia Gdańsk - Zagłębie Lubin

Polsat Plus Arena Gdańsk 06-11-2021, 17:30
PKO BP Ekstraklasa, Kolejka - 14

(2:1)
(0:1)
źródło: Własne

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

Dodaj komentarz

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!

KOMENTARZE (1)



05.11.2021 20:52
W tym sezonie zawsze kiedy obstawiam baty to wtedy wygrywamy. Tak było z Piastem i Pogonią.
Ciekawy jestem jak będzie jutro, ale z Lechią gra nam się zawsze bardzo źle, a patrząc na jakość jaką dysponujemy to myślę, że nie ma za dużych szans na jakieś punkty.