Pojedynek Puszczy Niepołomice z Zagłębiem Lubin był bardzo ważny dla obu ekip. Gospodarze zamierzali wykorzystać gorszą formę „Miedziowych” i dzięki ewentualnej wygranej doskoczyć do zespołów, które są nad kreską. Lubinianie z kolei zaczęli odczuwać oddech rywali na plecach, a ewentualna porażka spowodowałaby spore problemy w szeregach Zagłębia.
W składzie doszło do kilku zmian, ale w większości były one dość oczywiste, bo dotyczyły powrotów po zawieszeniu. Jedyną niespodzianką na dobrą sprawę była obecność Bartosza Kopacza na prawej stronie obrony oraz posadzenie na ławce Mateusza Wdowiaka.
W pierwszej połowie dość szybko na prowadzenie wyszli gospodarze, którzy wykorzystali fatalne błędy obrońców Zagłębia Lubin oraz bramkarza Sokratisa Dioudisa, który najpierw dziwnie piąstkował, a następnie nieskutecznie interweniował przy strzale Romana Yakuby. „Miedziowi” co prawda prowadzili grę, ale do pewnego momentu niewiele wynikało z ich optycznej przewagi. Aż do końca drugiego kwadransa. Gol na 1:1 padł w 31. minucie, gdy z rzutu rożnego doskonale podał Damian Dąbrowski, a główkę na bramkę zamienił Aleks Ławniczak. To nie był koniec emocji w pierwszej części meczu, bo dziewięć minut później prowadzenie podwyższył Dawid Kurminowski. Napastnik Zagłębia Lubin na raty uderzał na bramkę, ale udało mu się pokonać Oliwiera Zycha. Do przerwy „Miedziowi” prowadzili 2:1 i mimo tego, że czasem gra zawodników prowadzonych tego dnia przez Tomasza Fornalika była dość koślawa, to prowadzenie było zasłużone.
Druga odsłona spotkania była już bardziej wyrównana i przynosiła ataki z obu stron. Zagłębie Lubin miało swoje okazje, ale nie potrafiło w kluczowym momencie doprowadzić do pokonania Zycha i odskoczenia na więcej niż jednego gola. W zamian za to oglądaliśmy wyrównanie gospodarzy. W 63. minucie Kamil Zapolnik wykorzystał kolejne w tym meczu beznadziejne ustawienie obrony i Sokratisa Dioudisa i strzałem głową pokonał greckiego bramkarza.
Do końca meczu oglądaliśmy jeszcze kilka sytuacji po obu stronach, ale rezultat już się nie zmienił. Po remisie 2:2 z Puszczą Niepołomice Zagłębie Lubin pozostaje bez zwycięstwa od sześciu meczów z rzędu. Od 15 października (11 ostatnich ligowych spotkań) lubinianom udało się wygrać tylko raz – z dramatycznym ŁKS-em Łódź, który w dodatku fragmentami mocno dał się Zagłębiu we znaki. Pytanie, które zadajemy sobie pozostaje nadal zasadne: dokąd zmierzamy?
25 lutego 2024, 12:30 - Kraków (stadion Cracovii)
Puszcza Niepołomice 2:2 Zagłębie Lubin
bramki: Jakuba 8, Zapolnik 63 - Ławniczak 31, Kurminowski 40
Puszcza Niepołomice
48. Oliwier Zych - 67. Ioan-Călin Revenco, 22. Artur Crăciun, 3. Roman Jakuba, 21. Michał Koj (82, 4. Tomasz Wojcinowicz) - 9. Artur Siemaszko (46, 96. Maciej Firlej), 5. Konrad Stępień, 14. Jakub Serafin (89, 93. Bartłomiej Poczobut), 70. Wojciech Hajda (61, 7. Thiago), 16. Michał Walski (46, 6. Jin-hyun Lee) - 25. Kamil Zapolnik.
Zagłębie Lubin
87. Sokrátis Dioúdis - 2. Bartosz Kopacz, 5. Aleks Ławniczak, 25. Michał Nalepa, 55. Luís Mata - 7. Kacper Chodyna, 8. Damian Dąbrowski, 16. Serhij Bułeca (68, 6. Tomasz Makowski), 20. Marko Poletanović (61, 17. Marek Mróz), 21. Tomasz Pieńko (68, 77. Mateusz Wdowiak) - 90. Dawid Kurminowski (82, 18. Juan Muñoz).
żółta kartka: Serafin.
sędziował: Krzysztof Jakubik (Siedlce).
widzów: 1304.
