mkszaglebie.pl

- Mimo że w Zagłębiu zaliczyłem jedynie epizod, to sentyment pozostał już na zawsze - mówi nam Krystian Getinger, piłkarz Stali, który w przeszłości przez krótki okres występował w miedziowych barwach. Lewego obrońcę mielczan zapytaliśmy między innymi o czas spędzony w Lubinie, ale też o Stal Mielec, która w ostatnim czasie obniżyła nieco loty. Z czego wynika taki stan rzeczy? Co się zmieniło na wiosnę? Zapraszamy do lektury!

Jak wspominasz ten krótki okres spędzony w Zagłębiu? Jest ktoś z kim utrzymujesz kontakt do dziś?

- Bardzo pozytywnie. To były tak naprawdę początki mojej kariery seniorskiej. Ogromny zastrzyk doświadczenia od starszych, ówczesnych mistrzów Polski w szatni. Było się od kogo uczyć i podpatrywać. Kontakt mam do dziś głównie z Arturem Węską, z którym wtedy mieszkałem, a obecnie jest on trenerem drugiej drużyny Lecha Poznań. Ciężko powiedzieć dziś jednoznacznie, dlaczego nie wyszło. Mi pobyt w Lubinie dał bardzo dużo. Było mi bardzo trudno wygrać rywalizację z takim zawodnikiem jak Tiago Gomes. Przyszedłem dopiero co z czwartej ligi. Mimo że w Zagłębiu miałem jedynie epizod, to sentyment pozostał już na zawsze.

W tym sezonie przez pewien czas miałeś paten na samobóje… Pomyślałeś przez chwilę, że coś jest nie tak?

- Potwierdzam, to rzadkość. Nawet z Zagłębiem zanotowałem samobója, by w drugiej połowie odrobić to z nawiązką. To już historia, liczy się to, co jest dziś i co jeszcze przede mną.

Dlaczego tak późno przebiłeś się na poziomie Ekstraklasy? W przeszłości nie było zainteresowania? W wieku 33-lat udowadniasz, że prezentujesz co najmniej solidny ligowy poziom.

Zainteresowań może było sporo ale jak to w życiu bywa gdzieś nie dochodziło do konkretów. Najważniejsze, że udało się. Fakt faktem, że późno, ale lepiej późno niż wcale .

Z czego wynika fakt, że Stal Mielec na wiosnę zdecydowanie obniżyła loty?

- Wiosna nie jest taka, jakiej wszyscy oczekiwaliśmy. Na pewno troszkę szwankuje u nas skuteczność. W zeszłej rundzie w tym elemencie byliśmy zdecydowanie lepsi, a to przekładało na punkty. Straciliśmy też kilku znaczących zawodników. Chociażby właśnie Kokiego i Fabiana Piaseckiego, o których wspomniałeś. To piłkarze, którzy mieli duży wpływ na naszą grę Do tego doszły kontuzje. Jeszcze trochę kolejek do końca i chcemy lepiej punktować.

A tam właściwie, co zmieniło się w Waszej grze, że przestaliście punktować tak, jak miało to miejsce na jesień?

- Jak wspomniałem wyżej, gdzieś brakuje nam tej skuteczności. Często jeśli otworzy się wynik na swoją korzyść, to gra się po prostu łatwiej. Zdecydowanie trudniej jest gonić ten wynik. Spotkania, które też przegrywaliśmy to w większości przypadków to były minimalne porażki. Myślę, że musimy być bardziej cierpliwym zespołem w ofensywie, a w defensywie być jeszcze bardziej szczelnym.

W tabeli panuje bardzo duży ścisk. Nie wierzę, że nie czujecie oddechu innych zespołów na plecach.

- Oczywiście, że wszyscy oczekujemy zwycięstw. Brakuje nam tego, bo w tej rundzie wygraliśmy tylko na Wiśle Kraków. Obecny mecz z Zagłębiem jest jednym z kolejnych, w którym będziemy chcieli wreszcie wygrać. Patrzymy tylko przed siebie. Oprócz pierwszej trójki, w  tabeli jest ciasno i każdy najbliższy mecz jest najważniejszy.

Co jest najmocniejszym punktem Stali Mielec na wiosnę?

- Myślę, że kolektyw.  U nas w zespole nie ma gwiazd. Każdy chce udowodnić, że zasługuje na to by być w tej lidze. W szatni panuje fajna atmosfera, brakuje nam tylko zwycięstw.

Mecze z Zagłębiem wspominasz jakoś szczególnie?

W poprzednim sezonu opuściłem mecz w Lubinie z powodu kontuzji. W tym zagrałem oczywiście na jesień, kier wygraliśmy 2:4. Ale nie grałem w przeszłości przeciwko "Miedziowym" za często. Bo o ile mnie pamięć nie myli, są to moje jedyne rywalizacje przeciwko Zagłębiu.

 

 

Zagłębie Lubin - Stal Mielec

Stadion Zagłębia 08-04-2022, 18:00
PKO BP Ekstraklasa, Kolejka - 28

(3:1)
(0:0)
źródło: Własne

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

Dodaj komentarz

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!

KOMENTARZE (0)



Brak komentarzy!