Leszek Ojrzyński dla Sport.pl: O wierze, cierpieniu i Regule. “To chłopak, który sobie poradzi wszędzie”

2026-04-05, 19:34
article big picture
Patryk Olszak

Leszek Ojrzyński rzadko daje tak długie i osobiste wywiady. Tym razem trener Zagłębia Lubin opowiedział naszym kolegom ze Sport.pl nie tylko o drużynie, ale również o wierze, najtrudniejszych momentach w życiu i tym, jak zmienił się przez ostatnie lata.

Szkoleniowiec przyznał, że ważnym doświadczeniem była dla niego ekstremalna droga krzyżowa z Krakowa do Kalwarii Zebrzydowskiej. Przeszedł wtedy nocą ponad 42 kilometry. Jeszcze większym wyzwaniem okazała się pielgrzymka do Santiago de Compostela, podczas której pokonał 223 kilometry w sześć dni.

- To jest forma przeżywania męki. Idziesz nocą, są kolejne stacje drogi krzyżowej. To sprawdzenie siebie. Wyznaję zasadę, że praca i cierpienie uszlachetniają - mówi trener Zagłębia.

Ojrzyński przyznał, że na trasie do Santiago nie miał zarezerwowanych noclegów, nie korzystał z leków i codziennie szedł tak długo, jak tylko miał siłę.

- To było nie do opisania. Nie miałem żadnego planu poza tym, że muszę zdążyć przed lotem powrotnym. Szatan kusił. Przejeżdżały autobusy, ludzie namawiali, żeby odpocząć, ale nie mogłem odpuścić, bo przegrałbym z samym sobą - opowiadał.

Szkoleniowiec Zagłębia wrócił również do najtrudniejszych momentów prywatnych - śmierci ojca i żony. Przyznał, że wiara pomogła mu przejść przez ten czas i zaakceptować rzeczy, na które nie miał wpływu.

- Zawsze zadajesz sobie pytanie: dlaczego? Ale nie chodzi tylko o ciebie. Są dzieci, jest rodzina. Musisz przez to przejść i wrócić do życia - powiedział.

Ojrzyński odniósł się też do swojej trenerskiej drogi. Przyznał, że po dwóch i pół roku bez pracy miał oferty, ale czekał na powrót do Ekstraklasy. Jak podkreśla, nie przeszkadza mu łatka “strażaka”, choć dziś patrzy na wiele spraw inaczej niż kilka lat temu.

- Kiedyś byłem bardziej impulsywny, bardziej zero-jedynkowy. Dziś mam większy dystans. Zrozumiałem też, że nie da się zmienić wszystkiego naraz - tłumaczył.

Szkoleniowiec nie ukrywa, że jest zadowolony z tego, jak rozwijają się młodzi piłkarze Zagłębia. W szczególny sposób mówił o Marcelu Regule, który ma za sobą bardzo udane występy w reprezentacji U-21.

- To chłopak, który poradzi sobie wszędzie. Ma charakter, agresję, liczby i jeszcze ogromny zapas rozwoju. Wielu zawodników ma umiejętności, ale brakuje im charakteru. U niego charakter jest na pierwszym miejscu - podkreślił trener.

Ojrzyński przyznał również, że Reguła jest jednym z najbardziej utalentowanych zawodników, z jakimi pracował. Nie chciał jednak porównywać go wprost do Roberta Lewandowskiego.

- Marcel nie jest typową dziewiątką, ale na pewno ma wielki talent. To jego pierwszy sezon w Ekstraklasie, a sufit wciąż jest bardzo wysoko - zakończył trener Zagłębia.

Cały wywiad Dawida Szymczaka oraz Filipa Macudy z Leszkiem Ojrzyńskim dostępny do przeczytania tutaj.

Partner serwisu

źródło: Sport.pl

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

DODAJ KOMENTARZ (NIEZALOGOWANY)

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!
 

KOMENTARZE (0)