- Mam zastrzeżenia, że przespaliśmy pierwszą połowę. Powinniśmy się lepiej zachować przy straconych golach - mówił po meczu z Arką Gdynia trener Zagłębia Lubin, Leszek Ojrzyński.

Leszek Ojrzyński (trener Zagłębia Lubin)

- Przede wszystkim gratulacje dla Arki za zwycięstwo. Chcieliśmy osiągnąć to samo, ale mieliśmy zbyt mało atutów i dostawaliśmy ciosy w kluczowych momentach. Dziękuję kibicom, że pamiętają moją osobę, jednak nie chcieliśmy być dziś zbyt koleżeńscy - chcieliśmy zagrać dużo lepiej i zdobyć punkty. Drugiego gola straciliśmy tuż przed przerwą, dlatego dokonaliśmy dwóch zmian w szatni. Szybko zostaliśmy ukarani czerwoną kartką. Goniliśmy wynik, strzeliliśmy bramkę kontaktową, ale potem ponownie zostaliśmy ostudzeni. Mieliśmy swoje okazje, lecz jednocześnie coraz bardziej się odkrywaliśmy i skończyło się wynikiem 3:1. Mam zastrzeżenia do tego, że przespaliśmy pierwszą połowę. Powinniśmy lepiej zachować się przy straconych golach, ale jutro czeka nas analiza. Musimy szybko się pozbierać, bo w sobotę gramy kolejny mecz.

Partner serwisu

Arka Gdynia - Zagłębie Lubin

Stadion Miejski, Gdynia 07-04-2026, 19:00
PKO Ekstraklasa, Kolejka - 27. kolejka

3:1
(2:0)
źródło: Własne, zaglebie.com

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

DODAJ KOMENTARZ (NIEZALOGOWANY)


 

KOMENTARZE (7)


08.04.26 14:06
guest profile picture
Tak jak ktos pisal - przebiegu meczu nie trzeba przypominac, wszyscy ogladalismy ta padaczke. Pierwsza polowa przespana ? I tyle ? Chyba trener powinien pierdolnac piescia w stol i potrzasnac niektorymi, skoro bali sie gry. Po 2 - jakim cudem mamy cokolwiek stworzyc w ofensywie skoro mamy w pomocy 3 defensywnych pomocnikow (co w dodatku zaowocowalo 2 golami w dupe do przerwy) ?! Po co sciagniety zostal Mlinaric ? Dlaczego z uporem maniaka stawia sie na BEZNADZIEJ EGO Dabrowskiego, ktory na 100% nie lapalby sie do 1 skladu w 1 lidze (przerabialismy to kiedys z Rakowskim, Hanzelem itd). Na wlasne zyczenie nam ta czolowka odjedzie i bedziesz mial ta uteskniona walke o utrzymanie. Jednak ta latka sie nie odklei od Leszka Ojrzynskiego juz chyba nigdy.. a mozna bylo ustawic sie odwazniej, poprobowac szybszej gry kombinacyjnej, ale widocznie warsztat nie ten i trzeba łupać i wywalac przed siebie. Beznadzieja. Farta mozna miec kilka spotkan, popunktowac i sie pocieszyc, ale antyfutbolem sie niczego nie osiagnie. Mecz spieprzony na wlasne zyczenie. Trzeba bylo jeszcze Wozniaka wpuscic 

processing comment 5 0
08.04.26 12:09
guest profile picture
Zmarnowane 2 tygodnie na trening idzie niestety na konto trenera...

processing comment 2 0
08.04.26 06:11
guest profile picture
Coś mi się widzi że za szybko ten Kontrakt ...

processing comment 6 1
07.04.26 23:52
guest profile picture
A mnie irytuje że trenerzy z reguły na konferencjach prasowych opowiadają o przebiegu meczu jakby nikt go nie widział i tak samo nasz trener opowiada co po kolei się wydarzyło.... Niech opowie jakie są tego przyczyny i dlaczego skorzystał z takiej a nie innej taktyki i z takich a nie innych piłkarzy....  gdzie leży problem i gdzie leży jego rozwiązanie a nie On mi mówi jak przebiegał mecz i jak padały gole jakbym kurwa ślepy był....

processing comment 14 0
07.04.26 23:34
guest profile picture
Kuzerra (Gość)
Chłopie o czym Tu gadasz ?
My przespalismy co najmniej 3 ostatnie mecze. Zaczynasz sie zamieniac w Stokowca ze swoimi wywodami. Ludziom pluł w twarz, a palił glupa ze deszcz pada.
Schemat sie powtarza, ze wszyscy winni tylko nie Ty. 
 

processing comment 11 2
07.04.26 23:06
Porażka z Lechem może się przydażyć,z Motorem wypadek w pracy ale z tak słabą Arką I to w takim stylu?
Dlaczego w drużynie dalej jest Woźniak,dlaczego gra Dąbrowski choć po jego powrocie drużyną grą słabiej.
To są pana decyzję?

processing comment 15 0
07.04.26 22:25
guest profile picture
Nie przespaliśmy tylko Pan po raz kolejny jest mądry po szkodzie. Wystawia Pan Dąbrowskiego i skład po którym już przed pierwszym gwizdkiem widać że kreacji gry to tam nie bedzie a wygląda to tak jakby Pan chciał bronić 0-0 już przed meczem a jak sie uda cos strzelić to fajnie. Pózniej robi pan zmiany typu Sypek Radwański Kosidis, wcześniej Diaz na odrabianie strat. Czasem sie uda jak w kielcach czy gliwicach a coraz częsciej sie nie udaje. W naprawde wielu meczach mieliśmy zwykłego farta. Pierwsze trzy mecze które przychodza mi do głowy to  Kielce, Gornik u siebie czy Raków gdzie Raków dostał czerwona kartke a i tak do końca to my sie broniliśmy i wyszła nam kontra Sypka. Z Jaga u siebie od przegranej uratowała nas super interwencja Buricia pod koniec meczu. Na Lecha wystawił Pan ni z gruszki ni z pietruszki Dziewiatkowskiego do pierwszego składu który wcześniej nie był podstawowym zawodnikiem i młody sie spalił a Pan musiał szybko sie z tego wycofać w drugiej połowie. Wtedy też porobil Pan zmiany ofensywne i to my lepiej wygladaliśmy w 2 połowie ale odrobić strat sie juz nie udało i tylko możemy sie zastanawiac co by było jakbyśmy od pierwszego gwizdka wyszli grać z Lechem w piłke a nie chować sie za podwójną gardą. Tym bardziej było to dziwne że przed Lechem skład sie zazebił i jakoś to wygladało wiec ta zmiana wygladała jak sztuka dla sztuki żeby tylko coś zamieszac w składzie. Na tuzów tej ligi czyli Gks u siebie oraz Nieciecze na wyjezdzie oraz dzisiaj w Gdyni scenariusz był kopiuj wklej. Defensywny skład a pozniej gonienie wyniku a że w niecieczy i gdyni dostaliśmy czerwona to sie nie udało, z gksem i bez czerwonej sie nie udało. Działacze i ich transfery to jedno ale Pan swoimi taktykami na bronienie też nie pomaga a może zamiast po szkodzie czyli odrabianie strat może warto być mądry przed szkoda jak np w Gdańsku czyli gramy ofensywnie a potem to niech oni gonią a my możemy wtedy bronić wyniku.

processing comment 14 0