- Niedosyt to jest mało powiedziane, to coś większego. Prowadzimy cały mecz tak naprawdę pod nasze dyktando, strzelamy bramkę, łapiemy spokój i chyba wkradło się trochę rozluźnienia, trochę mniej koncentracji - mówił po meczu z Lechem Poznań delikatnie zawiedziony strzelec gola dla Zagłębia Lubin, Łukasz Łakomy.
Łukasz Łakomy rozegrał dobre spotkanie z Lechem Poznań, okrasił dobrą grę ładnym golem. Jak ocenia spotkanie z "Kolejorzem"? - W pierwszej połowie Lech trochę dominował podczas posiadania piłki, my w efekcie stwarzaliśmy wiele sytuacji, gdzie im tę piłkę odbieraliśmy, czy to po pressingu czy po odbiorze na własnej połowie. Stwarzaliśmy dużo sytuacji, mimo że posiadania piłki jakiegoś wielkiego nie mieliśmy. Druga połowa wyglądała wręcz przeciwnie pod względem posiadania piłki, bo stwarzaliśmy sobie wiele sytuacji, dużo utrzymywaliśmy się przy piłce, wypracowaliśmy dużo klarownych sytuacji i szkoda, bo mieliśmy przewagę, prowadziliśmy już 1:0, nastąpił głupi błąd w wyprowadzeniu piłki i niestety straciliśmy bramkę. Zamiast zostawić trzy punkty w Lubinie, dzielimy się z Lechem Poznań - powiedział młody pomocnik.
- Cheikhou miał piłkę, zagrał w pojedynku jeden na jeden, minął Radka Murawskiego, ale w pewnym momencie zawahał się i oddał piłkę do tyłu. Ja widziałem przedtem, że będę miał dużo miejsca, wystarczył jeden kontakt, uderzyłem najmocniej, jak potrafię, piłka fajnie jeszcze poszła w kozioł, z poślizgiem, odbiła się od słupka. Filip nie miał szans żeby to obronić i cieszy pierwsza bramka w tym sezonie - mówił Łakomy na temat tego, jak akcja bramkowa wyglądała z jego perspektywy.
Strzelec gola nie ukrywał, że remis to nie jest coś, co satysfakcjonuje jego i kolegów z drużyny. - Niedosyt to jest mało powiedziane, to coś większego. Prowadzimy cały mecz tak naprawdę pod nasze dyktando, strzelamy bramkę, łapiemy spokój i chyba wkradło się trochę rozluźnienia, trochę mniej koncentracji. Bardzo szkoda tej bramki na 1:1, bo naprawdę szliśmy w dobrym kierunku. Wiadomo, podnieśliśmy się po tym straconym golu i mieliśmy jeszcze dużo sytuacji, żeby podwyższyć wynik, ale niestety się nie udało. Zostały podzielone punkty i to nas najbardziej boli, bo nie celujemy w to, żeby dzielić się z kimś punktami, tylko zostawiać je dla siebie.
W spotkaniu z Lechem Poznań piłkarze Zagłębia Lubin mogli liczyć na doping ponad 11 tysięcy kibiców. - Pokazujemy, że potrafimy naprawdę fajnie grać w piłkę i cieszyć oko kibiców. Będziemy to kontynuować. Chcemy wygrywając mecze sprawiać radość sobie i przede wszystkim kibicom, którzy przychodzą i wspierają nas licznie, tak jak dzisiaj. Wierzę, że będą to kontynuować i będziemy im dawać same powody do radości. W swoim imieniu, a także w imieniu całego zespołu, zapraszam na kolejne mecze, które będą rozgrywane na naszym stadionie. Kibice są naszym 12. zawodnikiem, który dodaje skrzydeł, wspiera i ciągnie do tego, by w każdym meczu wyglądać coraz lepiej, strzelać piękne bramki i stwarzać świetne sytuacje. Tak jak wcześniej mówiłem, chcemy swoją grą cieszyć oko.
Zobacz także:
- [FOTO] 17.04.2026 r. Legia Warszawa 1:0 Zagłębie Lubin
- Oceń piłkarzy za mecz Legia Warszawa 1:0 Zagłębie Lubin
- Marek Papszun po meczu z Zagłębiem
- Leszek Ojrzyński: Musimy wnieść więcej jakości
- Statystyki: Legia Warszawa 1:0 Zagłębie Lubin
Zagłębie Lubin - Lech Poznań
Stadion Zagłębia 07-08-2022, 17:30
PKO Ekstraklasa, Kolejka - 4. kolejka
|
1:1
(0:0) |
źródło:
zaglebie.com
