Łukasz Tomczyk (trener Rakowa Częstochowa)
- Muszę drugi tydzień z rzędu mówić to samo. Mamy znowu dobrą pierwszą połowę, ale piłka nie chciała wpaść do bramki Zagłębia, nie potrafiliśmy wykończyć naszych szans. Mieliśmy optyczną przewagę w operowaniu piłki, czy tworzeniu sytuacji, nasza gra na połowie przeciwnika wygląda dobrze, ale musimy dążyć do strzelenia tego pierwszego gola, aby grało nam się po prostu łatwiej. Druga połowa była bardziej zamknięta, Zagłębie szukało gry bezpośredniej i stałych fragmentów gry. Byliśmy na to przygotowani, broniliśmy wszystkie te elementy, jak i również kontrataki. Mieliśmy swój kluczowy moment, czyli sytuacji Diabego Fadigi, to trzeba zakończyć golem. Będziemy pracować nad skutecznością, bo szanse na bramki się pojawiają, w każdym z tych meczów mamy większy współczynnik xG, ale brakuje wykończenia akcji.
