Kryzys zażegnany?
Sytuacja Zagłębia Lubin nie jest ani dobra, ani zła. „Miedziowi” z dorobkiem 24 punktów plasują się na 7. lokacie. Jeżeli zestawimy jednak oczekiwania względem lubińskiego klubu, który przez ekspertów często stawiany był w roli czarnego konia, z rzeczywistością, to ekipę prowadzoną przez Waldemara Fornalika na tym etapie sezonu określić można mianem rozczarowania. Trzy ostatnie spotkania w 2023 roku dadzą odpowiedzą na pytania, dotyczące realnych aspiracji Zagłębia w bieżącym sezonie. Jeżeli „Miedziowi” będą chcieli powalczyć o coś w rundzie wiosennej, muszą trzymać się jak najbliżej czołówki.
Przed tygodniem lubinianie przełamali się, odnotowując pierwsze od 2 pażdziernika zwycięstwo. Zagłębie bez większych problemów rozprawiło się z ŁKS-em Łódź, pokonując drużynę prowadzoną przez Piotra Stokowca 2:0. „Miedziowi” podbudowali swoje morale, natomiast to spotkanie nie rozwiało naszych wątpliwości, dotyczących gry lubinian. Łódzki Klub Sportowy nie przedstawił wszak choćby jednego argumentu, aby przeciwstawić się zespołowi ze stolicy polskiej miedzi. Podopiecznych trenera Fornalika na pewno pochwalić można jednak za intensywność, na jakiej rozegrali to spotkanie. W Łodzi Zagłębie przebiegło ponad 119 kilometrów, a ponadto „Miedziowi” wykonali 121 sprintów. Jest to odmiana względem większości meczów w rundzie jesiennej, w których lubinianie nie wypadali najkorzystniej w lidze pod względem statystyk biegowych. - Na pewno bardzo nam zależało, by zagrać dobry mecz w Łodzi i przy tym sięgnąć po komplet punktów. Jedyny minus z tego spotkania to skuteczność, bo powinniśmy zdobyć więcej bramek. Być może moi zawodnicy zostawili coś na mecze kończące ligowe zmagania w tym roku – mówił na łamach oficjalnej strony klubowej trener Zagłębia, Waldemar Fornalik.
Więcej od starcia z ŁKS-em o Zagłębiu Lubin z całą pewnością powie potyczka z Legią Warszawa. Sytuacja kadrowa „Miedziowych” jest dobra. Żaden z zawodników nie będzie wykluczony z występu z powodu urazu. Jeszcze w pięciu meczach „Miedziowi” będą musieli sobie radzić bez Sokratisa Dioudisa, który odbywa karę zawieszenia za swoje kardynalne zachowanie i czerwoną kartkę, którą obejrzał bezpośrednio po meczu z Widzewem. W bramce desygnowany do gry zostanie najpewniej Szymon Weirauch. Podstawowy skład Zagłębia na rywalizację z „Wojskowymi” powinien być zbliżony do tego, który wybiegł od pierwszej minuty na spotkanie w Łodzi.
Co słychać w szeregach Legii?
Grudzień może się okazać dla Legii miesiącem, który będzie kluczowy, jeżeli chodzi o walkę o krajowy tytuł. Nie jest tajemnicą, że to właśnie walka o mistrzostwo jest w Warszawie traktowana priorytetowo. „Wojskowi” tracą jednak obecnie do Śląska Wrocław aż jedenaście punktów, wobec czego nie mogą pozwolić sobie na kolejne potknięcia. - Wiemy, że w ekstraklasie nie prezentowaliśmy się tak, jak należy i punktowanie odbiegało od naszych oczekiwań. Sami sprokurowaliśmy tę sytuację i sami musimy się z niej wydźwignąć - mówił przed meczem Legii Warszawa z Wartą Poznań w poprzedniej kolejce szkoleniowiec stołecznej drużyny, Kosta Runjaić.
Od samego początku sezonu warszawianie kładą duży nacisk na atak, grę proaktywną, a także wysoką obronę. Takie rozwiązania, a także potencjał ofensywny zawodników sprawia, że „Wojskowym” zdarza się popełniać błędy w grze obronnej. - Legia ma duże problemy w defensywie, nie ulega to wątpliwości, ale spora traconych bramek jest wynikiem błędów indywidualnych - wspominał w rozmowie z nami Paweł Golaszewski. Rozmowę z dziennikarzem Tygodnika Piłka Nożna możecie przeczytać tutaj.
Legia całkiem dobrze radzi sobie w europejskich pucharach. Wiele wskazuje na to, że „Wojskowym” uda się wyjść z grupy E Ligi Konferencji Europy, ale o tym ostatecznie zadecyduje rewanżowy mecz z AZ Alkmaar, który odbędzie się za niespełna dwa tygodnie. W miniony czwartek warszawianie ulegli 1:2 na wyjeździe Aston Villi, natomiast na pewno nie musieli się za swoją postawę wstydzić. Szczególnie w pierwszych 45 minutach gra podopiecznych trenera Runjaicia w Birmingham wyglądała naprawdę nieźle.
W meczu z Zagłębiem Lubin szkoleniowiec Legii Warszawa nie będzie mógł skorzystać z Jurgena Celhaki, który pauzuje za czwartą żółtą kartkę, którą obejrzał przed tygodniem w spotkaniu z Wartą Poznań. Pozostała część zawodników powinna być w niedzielę do dyspozycji Kosty Runjaicia. - Myślę, że Legia wyjdzie w Lubinie na galowo. Jeśli będą roszady to maksymalnie jedna czy dwie - przewidywał Paweł Gołaszewski.
Arbitrem wybranym do poprowadzenia meczu Zagłębia z Legią został Piotr Lasyk. Pierwszy gwizdek arbitra punktualnie o godzinie 15:00.
