Lechia przystąpi do poniedziałkowego spotkania z najdłuższą serią bez porażki spośród wszystkich drużyn w ekstraklasie. Gdańszczanie nie przegrali od siedmiu kolejek, zdobywając w tym czasie aż 17 z 32 punktów wywalczonych w całym sezonie. To daje średnią na poziomie 2,43 punktu na mecz. Co więcej, Lechia trafiała do siatki w jedenastu kolejnych występach ligowych i pozostaje najskuteczniejszym zespołem rozgrywek - 44 gole, czyli średnio 2,1 na spotkanie, to najlepszy wynik w stawce.
Ofensywa zespołu z Trójmiasta działa na wysokich obrotach. W 13 z 21 meczów tego sezonu Lechia zdobywała co najmniej dwie bramki, a w siedmiu spotkaniach strzelała minimum trzy gole. Tylko w pięciu ostatnich kolejkach aż cztery razy kończyła mecze z dorobkiem przynajmniej trzech trafień. W ostatnich tygodniach wyróżniają się m.in. Tomáš Bobček, Kacper Sezonienko czy Camilo Mena - pięć dubletów w siedmiu spotkaniach najlepiej pokazuje, w jakiej formie znajduje się atak gospodarzy.
Efektem jest wyraźny awans w tabeli. Jeszcze po 17. kolejce Lechia zajmowała 16. miejsce, a cztery mecze później była już dziewiąta. W pięciu ostatnich spotkaniach zdobyła 13 punktów, a na własnym stadionie wywalczyła 10 „oczek” w czterech meczach.
Nasze Zagłębie ma jednak swoje argumenty. Po 17. serii gier lubinianie plasowali się na dziewiątej pozycji, a po 21. kolejce wskoczyli już na czwarte miejsce. W pięciu ostatnich spotkaniach zdobyli 10 punktów, potwierdzając stabilną dyspozycję i to, że futbolowy pragmatyzm może przynosić punkty.
Drużyna Leszka Ojrzyńskiego dobrze radzi sobie zwłaszcza w końcówkach. Zagłębie straciło najmniej bramek po 75. minucie w całej lidze - zaledwie trzy. Jednocześnie aż pięć ostatnich trafień zespołu padło właśnie w tym fragmencie gry. Dwa z nich dały wyrównanie, a trzy przesądziły o zwycięstwach.
Lubinianie potrafią też mocno rozpocząć spotkania. Mają najwięcej goli zdobytych do 15. minuty (8), a także najlepszy bilans bramkowy zarówno w pierwszym kwadransie (+5), jak i po 75. minucie (+7).
Między słupkami pewnie prezentuje się Jasmin Burić. W czterech ostatnich meczach doświadczony bramkarz Zagłębia obronił 21 strzałów, notując skuteczność na poziomie 87%. Co więcej, aż 14 interwencji zaliczył po uderzeniach z pola karnego rywali.
Statystyki sugerują otwarte spotkanie. Lechia i Zagłębie to zespoły o najwyższej skuteczności konwersji strzałów w tym sezonie - odpowiednio 15,8% i 13% - a także dwie drużyny, które zdobyły najwięcej bramek po stałych fragmentach gry (16 i 15). Warto też pamiętać, że w 13 z 14 ostatnich bezpośrednich meczów obu zespołów obie strony trafiały do siatki.
Dodatkowy smaczek to oczywiście spotkanie z rundy jesiennej, gdzie lubinianie pokonali zespół z Gdańska aż 6:2. Rywale będą chcieli się zrewanżować, a nasi zawodnicy powtórzyć dobry rezultat z domowego spotkania.
Wszystko wskazuje więc na to, że w Gdańsku nie powinno zabraknąć emocji - szczególnie że spotkają się drużyny potrafiące być groźne zarówno na początku, jak i w końcówkach spotkań.

