Jarosław Jach nie może powiedzieć, że jego powrót do Zagłębia Lubin to udany czas. Regularnie grał zaledwie przez moment, następnie został odstawiony od składu, nie miał nawet miejsca w pierwszym zespole Zagłębia Lubin i mimo długiego kontraktu, został zesłany do rezerw "Miedziowych", gdzie w obecnym sezonie zagrał w 19 meczach (2 strzelone gole).
Od 20 stycznia bieżącego roku był graczem Wisły Płock, do której został wypożyczony z opcją wykupu. W Fortuna 1. Lidze nie zrobił wielkiej furory, bowiem dla "Nafciarzy" wystąpił w 10 meczach, notując jedną asystę. Od 29 kwietnia i meczu z Chrobrym Głogów, gdzie był zawieszony za żółte kartki, nie grał już regularnie i za wyjątkiem przegranego 1:2 starcia ze Zniczem Pruszków, do końca sezonu przebywał na ławce rezerwowych.
30-letni obrońca zapewne do nowego sezonu będzie przygotowywał się z rezerwami "Miedziowych", jednak niewykluczone, że w trakcie okna transferowego rozwiąże za porozumieniem stron kontrakt i przejdzie do innego zespołu. Jego obecna umowa obowiązuje do 30 czerwca 2025 roku.
