- Uważam, że miasto jest bardzo fajne i w zupełności mi odpowiada. Co prawda nie było jeszcze czasu, aby pozwiedzać, ale pierwsze wrażenie jest jak najbardziej pozytywne. Prawdę mówiąc, to jeszcze nie miałem czasu, żeby dobrze zapoznać się z miastem. Zrobiłem wstępne rozeznanie, ale tylko okolicy, w której mieszkam. W pierwszych dniach byłem zakwaterowany w Akademii i mogę powiedzieć, że zrobiła na mnie duże wrażenie. To jest bardzo wysoki poziom. Teraz mieszkam już sam, ale jak mówiłem, nie było jeszcze czasu pozwiedzać. Oczywiście udało mi się odwiedzić galerię. Znalazłem też restaurację z orientalnym jedzeniem. To było chyba Hanoi i muszę przyznać, że jedzenie było całkiem dobre - powiedział Koki w rozmowie z zaglebie.com.
- Jeśli chodzi o kolegów z drużyny, to tutaj także mam tylko pozytywne odczucia. Zostałem ciepło przyjęty w drużynie i czuje się w Zagłębiu bardzo dobrze. Na pewno to, co się rzuca, to perfekcyjna organizacja zaplecza sportowego. W klubie wszystko jest na top level, od boisk, gabinetów fizjoterapii, siłownie czy szatnie. To naprawdę robi wrażenie.
- Przede wszystkim chcę zapracować na szansę gry w pierwszych spotkaniach sezonu, czy to z ławki, czy w wyjściowym składzie. Mam nadzieję, że pokażę się z jak najlepszej strony. Może uda mi się to udokumentować bramką. Mam świadomość, że jestem pierwszym Japończykiem w historii Zagłębia i jest to dla mnie wielki zaszczyt. Jestem szczęśliwy, że swoją karierę w Polsce będę kontynuował w Lubinie i zamierzam dać z siebie wszystko w każdym spotkaniu - dodał Japończyk.
Całość dostępna tutaj.
