Podopieczne Bożeny Karkut niewiele czasu mają na odpoczynek, bo nieco ponad 72 godziny po zakończeniu meczu w EHF Champions League przeciwko francuskiemu Metz Handball, zagrają w oddalonym o ponad 500 km Łańcucie z byłym mistrzem Ukrainy, Galiczanką Lwów. Lubinianki będą chciały zwyciężyć po raz 13 w tym sezonie oraz 45 z rzędu. Galiczanka natomiast będzie chciała zaprezentować się w jak najlepszym stylu po nienajlepszym wejściu w 2024 rok, gdy przegrały m. in. ze Startem Elbląg, czyli bezpośrednim rywalem o ostatnie miejsce w grupie mistrzowskiej.
Miedziowe w tegorocznych zmaganiach ligowych w dalszym ciągu kontynuują serię kolejnych zwycięstw, które zapoczątkowały jeszcze w maju 2022 roku. Galiczanka natomiast była tuż obok MKS-u Urbis Gniezno największą sensacją ubiegłego sezonu. W tym jednak idzie im dużo słabiej, a dodatkowo w trakcie straciły swoją najlepszą zawodniczkę i królową strzelczyń ubiegłych rozgrywek, czyli Dianę Dmytryszyn. W tabeli ligowej lubinianki oczywiście znajdują się na fotelu lidera, natomiast drużyna z Lwowa znajduje się na 7 miejscu, mając tyle samo punktów co Start Elbląg i jeden punkt przewagi nad Młynami Stoisław Koszalin.
W pierwszym meczu pomiędzy tymi zespołami, rozegranym w październiku w hali RCS w Lubinie, pewne trzy punkty do swojego konta dopisały mistrzynie Polski, które wygrały 31:23. W ubiegłym sezonie na wyjazdach lubinianki wygrywały kolejno 22:20 oraz 33:24.
Mecz 13. kolejki Orlen Superligi Kobiet pomiędzy Galiczanką Lwów a KGHM MKS Zagłębiem Lubin już w środę 24 stycznia o godz. 18:00 w hali MOSiR w Łańcucie. Transmisję przeprowadzi portal emocje.tv.