Mecz rozpoczął się od trafienia Weroniki Weber, lecz rywalki szybko przejęły inicjatywę. Przy stanie 2:2 rzut karny Wiktorii Kostuch skutecznie obroniła Monika Maliczkiewicz. Po dziesięciu minutach gry na tablicy widniał remis 4:4, a gra toczyła się falami – najpierw my zdobyłyśmy trzy bramki z rzędu, by chwilę później Sośnica odpowiedziała czterema trafieniami. Dziesięć minut przed przerwą znów był remis, tym razem 10:10. W kolejnych akcjach przejęłyśmy inicjatywę – zdobyłyśmy dwa gole i wyszłyśmy na prowadzenie 12:10, a później jeszcze je powiększyłyśmy, schodząc na przerwę z wynikiem 17:13.
Po zmianie stron nasza dominacja była jeszcze bardziej widoczna. Rzuciłyśmy trzy bramki z rzędu i w 35. minucie prowadziłyśmy już 20:13. Kontynuowałyśmy dobrą grę zarówno w obronie, jak i w ataku, skutecznie wykorzystując błędy przeciwniczek. Adrianna Górna imponowała skutecznością na skrzydle, a Monika Maliczkiewicz popisywała się świetnymi interwencjami, a nawet zdobyła bramkę, podwyższając wynik na 22:15. Kolejne trzy trafienia pozwoliły nam na uzyskanie dziesięciobramkowej przewagi – 25:15 na kwadrans przed końcem spotkania. Do końcowej syreny konsekwentnie powiększałyśmy przewagę, odnosząc pewne zwycięstwo i umacniając się na czele tabeli przed decydującą fazą rozgrywek.
KGHM MKS Zagłębie Lubin – Sośnica Gliwice 32:19 (17:13)
KGHM Zagłębie: Zima, Maliczkiewicz – Pankowska, Cavo 3, Fernandes 4, Guirassy 3, Grzyb 2, Janas 1, Przywara 1, Górna 9, Drabik, Weber 5, Kochaniak-Sala 2, Matieli 1.
Sośnica: Kubisztal, Kordowiecka, Musakova – Bancilon 1, Guziewicz 3, Tukaj, Dorsz 2, Dmytrenko 4, Kostuch 2, Byzdra 6, Skubacz 1, Strózik, Kozimur.
Cześć, funkcjonujemy nieprzerwanie od roku 2012 i jesteśmy wiodącym oraz najlepszym nieoficjalnym portalem poświęconym Zagłębiu Lubin. Omawiamy różnorodne tematy związane z zespołem piłkarskim oraz dwoma drużynami piłki ręcznej. Jeśli doceniasz naszą pracę, postaw proszę wirtualną kawkę! Dziękujemy! :)

