Nie można powiedzieć, że źle rozpoczęliśmy mecz z „Pasami”. Jakby nie patrzeć, gdyby nie pozycja spalona, Tomasz Pieńko już w pierwszej minucie otworzyłby wynik spotkania. Ofensywne nastawienie od pierwszego gwizdka już raz zdało egzamin — w derbach Dolnego Śląska. Choć tym razem było inaczej, widać, jak ważnym aspektem taktycznym w układance Marcina Włodarskiego jest agresywne podejście od początku gry.
Niestety plany Zagłębia Lubin na to spotkanie zniweczył sędzia, pokazując już w 9. minucie Michałowi Nalepie czerwoną kartkę. Trener „Miedziowych”, Marcin Włodarski, nie krył rozczarowania, co wyraził podczas konferencji prasowej: — Jako że jest młoda godzina, powiem, że jestem bardzo zły, choć użyłbym innego sformułowania. Czuję się przegrany i mówię to szczerze. Nigdy nie wypowiadam się o pracy sędziów, ale w 7. minucie napastnik uderza łokciem w krtań naszego obrońcy, obaj się przewracają, a to Michał Nalepa, nie wiedzieć czemu, dostaje czerwoną kartkę. Z drugiej strony nie była to ani udana, ani potrzebna interwencja 31-letniego defensora. To on sprokurował całą sytuację, próbując zawiesić się na szyi Benjamina Källmana. Ewentualne uderzenie w krtań wynikało z tego, że Fin był w pełnym biegu. Dla Michała Nalepy była to trzecia czerwona kartka w tym sezonie, co plasuje go na niechlubnym pierwszym miejscu w tej klasyfikacji. Chwilę później, po akcji kombinacyjnej, Fabian Bzdyl wpisał się na listę strzelców, a „Miedziowi” aż do końca meczu rozpaczliwie bronili dostępu do własnej bramki. Dopiero pod koniec spotkania Zagłębie postanowiło postawić wszystko na jedną kartę i ruszyło do przodu. Na szczęście ruch ten się opłacił, a Jarosław Jach, dobijając strzał Marka Mroza, uratował cenny punkt z trudnym rywalem.
Teraz Zagłębie Lubin wyjeżdża do Szczecina, by zmierzyć się z tamtejszą Pogonią. Drużyna z Zachodniopomorskiego, choć w ostatnich latach zajmowała wysokie lokaty w ekstraklasie, obecnego sezonu nie może zaliczyć do udanych. „Portowcy” notują sinusoidę formy — zajmują drugie miejsce w tabeli punktów zdobytych u siebie, ale również drugie od końca pod względem dyspozycji na wyjazdach. Aktualnie są jednak niepokonani w trzech ostatnich meczach ligowych (dwa wygrali, jeden zremisowali), co wskazuje na powrót do dobrej formy. Indywidualnie należy wyróżnić Kamila Grosickiego i Eftimisa Kulurisa. Grosicki prowadzi w klasyfikacji asyst w drużynie Pogoni, natomiast Kuluris, ex aequo z Benjaminem Källmanem, zajmuje pierwsze miejsce w tabeli strzelców.
Nasi najbliżsi rywale, aby awansować do 1/8 finału Pucharu Polski najpierw pokonali 3:0 Stal Rzeszów, a następnie po dogrywce wynikiem 1:0 odprawili Odrę Opole. Jak doskonale wiemy, "Miedziowi" również mierzyli się z rywalami niżej notowanymi - przynajmniej jeśli chodzi o rozgrywki. W pierwszej rundzie pokonaliśmy po rzutach karnych Podbeskidzie Bielsko-Biała, a następnie w 1/16 finału pewnie pokonaliśmy 3:0 Wartę Poznań.
W sezonie 2024/2025 Zagłębie już raz mierzyło się z Pogonią w ramach 2. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Wówczas „Miedziowi” nie utrzymali korzystnego wyniku i zremisowali 2:2. W całej historii starć obu drużyn Zagłębie ma minimalną przewagę: na 47 spotkań wygrali 16 razy, 15 przegrali, a 15 zakończyło się remisem.
Sędzią głównym meczu będzie Jarosław Przybył, a przy liniach asystować mu będą Tomasz Listkiewicz i Arkadiusz Kamil Wójcik. Dla kibiców, którzy nie wybierają się do Szczecina, dostępna będzie transmisja w TVP Sport.
Hubert Anuszkiewicz
Cześć, funkcjonujemy nieprzerwanie od roku 2012 i jesteśmy wiodącym oraz najlepszym nieoficjalnym portalem poświęconym Zagłębiu Lubin. Omawiamy różnorodne tematy związane z zespołem piłkarskim oraz dwoma drużynami piłki ręcznej. Jeśli doceniasz naszą pracę, postaw proszę wirtualną kawkę! Dziękujemy! :)



