W przeszłości mierzyliśmy się z Jagiellonią Białystok 43 razy, a bilans historycznych spotkań delikatnie faworyzuje nasz zespół. „Miedziowi” wygrali 19 razy, 10-krotnie padł remis, a drużyna z „Podlasia” wygrała z nami 14-krotnie. W poprzednim sezonie w obu spotkaniach padały remisy.
Jagiellonia Białystok w obecnych rozgrywkach radzi sobie bardzo dobrze. Pod wodzą młodego trenera, Adriana Siemieńca, piłkarze z Podlasia regularnie punktują i prezentują niezły futbol. Po 11. kolejkach PKO BP Ekstraklasy Jagiellonia zajmuje 3. pozycję ze stratą jednego punktu do liderującego Śląska Wrocław. Piłkarze „Jagi” mają jednak o jeden mecz rozegrany mniej od rywali. Lubinianie zajmują pozycję numer 6 i mają 20 punktów na koncie, więc ewentualna wygrana w Białymstoku mogłaby dać naszej drużynie miejsce na podium oraz pozwoliłaby przeskoczyć w tabeli naszego piątkowego rywala.
Jednym ze wspólnych mianowników Zagłębia Lubin i Jagiellonii Białystok jest od niedawna Jarek Kubicki. Sprawdziliśmy, co słychać właśnie u środkowego pomocnika. - Problemy były od dłuższego czasu, a potrafiliśmy sięgnąć po Puchar Polski i Superpuchar, a także pokazać się z niezłej, myślę, strony w eliminacjach europejskich pucharów. To nie było tak, że one pojawiły się przed spadkiem. Niestety, tąpnięcie nie musiało, ale nastąpiło. Dzisiaj jestem w Białymstoku i na tym się skupiam. Na pewno z Gdańska zabrałem w większości fajne wspomnienia – mówił wychowanek Zagłębia Lubin Jarosław Kubicki, który obecnie gra w Jagiellonii Białystok, a jeszcze niedawno bronił barw Lechii Gdańsk.
- Myślę, że tak mogło być, że przespałem moment, żeby spróbować swoich sił w mocniejszej lidze. Po pierwszym sezonie, kiedy zacząłem regularnie grać w Zagłębiu, było dosyć blisko. Wtedy zdecydowałem się pozostać w Lubinie, później przeszedłem do Lechii. Jestem zadowolony z tego, co udało mi się zrobić, ale pewnie, że chodziły mi po głowie myśli, żeby wyjechać gdzieś indziej, poza Polskę – dodał zawodnik.
- Chcemy się rozwijać. Mamy dosyć młody sztab szkoleniowy. Myślę, że jest między nami chemia. Stricte na boisku widzę różnice w stosunku do tego, z czym spotkałem się u innych trenerów. Piłka idzie do przodu, szkolenie jest na coraz wyższym poziomie, trener Siemieniec ma świeże spojrzenie na piłkę. Jestem zadowolony, kiedy gram. Staram się pokazywać na treningach z jak najlepszej strony. Chciałbym występować w każdym spotkaniu, a jeśli chodzi o cele, to na pewno fajnie byłoby też dołożyć jakieś konkrety w postaci bramek oraz asyst – zakończył były gracz Zagłębia.
W zespole gospodarzy piątkowego pojedynku zabraknie z powodu kontuzji Jesusa Imaza i Miłosza Matysika. Nie ma zawodników zawieszonych za żółte kartki, ale uważać muszą Tomasz Kupisz i Wojciech Łaski, którzy zgromadzili po trzy napomnienia koloru żółtego. Po raz pierwszy od dłuższego czasu w zespole Zagłębia Lubin nie będzie absencji związanych z kontuzjami – potwierdził to trener Waldemar Fornalik w rozmowie z klubowymi mediami. W starciu z „Jagą” nikt w Zagłębiu Lubin nie będzie musiał pauzować, ale o jedną żółtą kartkę od zawieszenia są Bartosz Kopacz i Mateusz Grzybek, więc ewentualne „żółtko” w piątek może pozbawić gry tych zawodników w zaplanowanym na za tydzień meczu z Radomiakiem Radom.
Mecz z Jagiellonią rozpocznie się punktualnie o 20:30 i transmitowany będzie przez Canal+ Sport, Canal+ Sport3 oraz Canal+ Online. Was zachęcamy do śledzenia naszej relacji tekstowej i komentowania tego meczu w sekcji komentarzy. Nie zapominajcie również o zabawie #TyperMKS. Typy na mecz z Jagiellonią Białystok możecie oddawać do piątku do 19:30.
