Zagłębie rzutem na taśmę pokonało Koronę Kielce 2:1 i zapewniło sobie trzecie zwycięstwo na wyjeździe w tym sezonie. Po grze w delegacji wracamy do Lubina, gdzie „Miedziowi” zmierzą się z Rakowem Częstochowa. Lubinianie powalczą o to, by podobnie jak w grudniowym pojedynku, również tym razem zdobyć komplet punktów.

Mecz z Koroną Kielce

Trzy punkty to w zasadzie jedyna rzecz, z której można być zadowolonym po 90 minutach w Kielcach. Przez lwią część spotkania był to pokaz jednego aktora, a raczej jednego zespołu. Podopieczni Jacka Zielińskiego wyglądali o niebo lepiej niż zespół przyjezdny praktycznie w każdym aspekcie gry. Lubinian dość długo, jak na przebieg spotkania - bo aż do 18. minuty - trzymało szczęście, ale przy rzucie rożnym Igor Orlikowski zderzył się z Jasminem Buriciem, przez co Pau Resta nie miał prostszego zadania niż umieścić piłkę w siatce.

Przez kolejne minuty oglądaliśmy pokaz koszmarnego antyfutbolu w wykonaniu Zagłębia. Nie chodziło nawet o konstruowanie akcji czy rażącą nieskuteczność pod polem karnym - do tego momentu zespół gości nawet nie dochodził i nie potrafił porządnie wyprowadzić piłki od własnej bramki. Brak jakichkolwiek kreatywnych zawodników był aż nadto widoczny i przed końcem wydawało się, że wynik starcia jest już ustalony. Cóż - nic bardziej mylnego. Jak się okazuje, futbol uwielbia w takich momentach najbardziej zaskakiwać. Wystarczyła chwila nieuwagi, dwie akcje ze stałych fragmentów gry w przeciągu dwóch minut i to jednak Zagłębie wróciło z tarczą ze świętokrzyskiego.

Trzeba sobie jednak zadać pytanie - czy jest się z czego cieszyć? Wydaje się, że ekipa Leszka Ojrzyńskiego miała więcej szczęścia niż rozumu, a sam trener także nie wydawał się w pełni zadowolony z gry swojego zespołu: - Gratulacje dla naszych piłkarzy. Może nie za pierwszą połowę, bo wyglądaliśmy mizernie. Zdecydowaliśmy się na szybkie zmiany. One sprawiły, że zawodnicy, którzy weszli na boisko, przyczynili się do strzelenia goli. Nie jesteśmy jeszcze w pełni zgrani - przez kontuzje i transfery. Od powrotu z Turcji mieliśmy tylko jeden trening na trawiastym boisku. Czekamy, aż zima odpuści. Wtedy będziemy lepiej przygotowani piłkarsko, bo dziś wyglądaliśmy słabo. Trzeba trenować, żeby czuć się pewniej przy piłce. W drugiej połowie wyglądało to już nieco lepiej. Cały czas się zgrywamy. […]

Ostatnie poczynania Rakowa Częstochowa

Statystycznie starcie Rakowa z Zagłębiem tym razem wygląda ciekawie, gdyż naprzeciw siebie wyjdą jeden z lepiej punktujących zespołów na własnym stadionie oraz najlepiej punktująca drużyna na wyjeździe. Patrząc jednak na realia, trudno przewidzieć, czego spodziewać się po „Medalikach”. Po rundzie jesiennej z klubu odszedł wieloletni trener Marek Papszun, który przeniósł się do Legii Warszawa. Póki co szkoleniowiec nie może zaliczyć tego ruchu do udanych - wciąż czeka na pierwsze zwycięstwo, a stołeczny klub pozostaje w strefie spadkowej. Przypomnijmy, że jeszcze niedawno Raków wywalczył drugie miejsce w fazie ligowej Ligi Konferencji i znajdował się w ścisłej czołówce ligi.

Nowym menedżerem zespołu z Częstochowy został Łukasz Tomczyk, który notował zadowalające wyniki z Polonią Bytom. Póki co w nowym zespole nie potrafi jednak przenieść swoich koncepcji na ligową rzeczywistość i Raków wciąż czeka na zwycięstwo pod wodzą nowego trenera - wliczając w to także mecze sparingowe. Z tego powodu, ale też ogromnego ścisku w tabeli, Raków momentalnie spadł na szóstą pozycję, czyli dwa oczka za Zagłębie. Po meczu z Radomiakiem widać, że zespół zmienił podejście i stara się grać bardziej otwartą piłkę. Coraz częściej zamiast budowania ataku pozycyjnego widać było więcej prostopadłych zagrań do dobrze ustawionych zawodników.

Stan kadr obu drużyn

Sporo zawodników z obu drużyn musi uważać na potencjalne zawieszenie. W Zagłębiu są to: Michał Nalepa, Filip Kocaba, Roman Jakuba oraz Luka Lučić, a w Rakowie: Lamine Diaby-Fadiga, Oskar Repka i Karol Struski. Jeśli chodzi o urazy, w zespole „Miedziowych” wciąż czekamy na powrót Dominika Hładuna, Tomasza Makowskiego oraz Aleksa Ławniczaka. Pod znakiem zapytania stoi występ Marcela Reguły. Wśród „Medalików” na pewno zabraknie Pawła Dawidowicza ze względu na kontuzję.

Transmisja i typer

Transmisja meczu będzie dostępna na Canal+ Sport 3 oraz internetowo na Canal+ Online. Standardowo przypominamy o naszej zabawie #TyperMKS. Swoje predykcje możecie podawać do Walentynek, do godziny 16:30.

Partner serwisu

Zagłębie Lubin - Raków Częstochowa

KGHM Zagłębie Arena 14-02-2026, 17:30
PKO Ekstraklasa, Kolejka - 21. kolejka

0:0
(0:0)
źródło: Własne

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

DODAJ KOMENTARZ (NIEZALOGOWANY)

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!
 

KOMENTARZE (1)


14.02.26 16:51
guest profile picture
Wiesiek (Gość)
Słabo to widze wychodzimy 7 a nawet 8 zawodnikami defensywnymi na raków 

processing comment 1 1