- Wraz z końcem poprzedniego sezonu niezwłocznie rozpoczęliśmy przygotowania do nowych rozgrywek. Obserwuję dużą ilość informacji dotyczących przyszłości szkoleniowca KGHM Zagłębia Lubin, jak również tematów związanych z transferami wychodzącymi oraz tymi, które miałyby zasilić nasz zespół. Chciałbym potwierdzić, iż trener Waldemar Fornalik wciąż będzie prowadził Miedziowych. Finalizujemy już wszystkie szczegóły, więc w przyszłym tygodniu trener złoży podpis na nowej umowie, która będzie obowiązywała przez kolejne 12 miesięcy. Kontrakt jest oparty na nieco innych warunkach – przede wszystkim postawiliśmy duży nacisk na wynik sportowy. Trener Fornalik podchodzi do przedstawionego projektu z dużym zaangażowaniem i chce osiągnąć z naszym zespołem jak najlepszy rezultat, co wielokrotnie zaznaczał podczas prowadzonych rozmów. Sztab szkoleniowy bardzo dobrze zna wszystkich zawodników, a to wymagało czasu, ponieważ rok temu doszło do kilku roszad w szatni. Posiadamy szkielet zespołu, wokół którego chcemy budować naszą siłę. Zamierzamy opierać drużynę na graczach z Akademii, ale planujemy też kilka wzmocnień z zewnątrz, aby nasi wychowankowie mogli rozwijać się u boku bardziej doświadczonych piłkarzy - powiedział prezes zarządu Zagłębia Lubin S.A., Paweł Jeż.
- Nie chcemy odnosić się do wszelkich spekulacji na temat transferów. W ciszy pracujemy nad pozyskaniem piłkarzy, którzy wzmocnią KGHM Zagłębie Lubin, ale o tym będziemy informować dopiero po zakontraktowaniu zawodników. W naszej strategii chcemy opierać zespół na piłkarzach poniżej 30. roku życia, więc mogę zdementować doniesienia o rzekomym zainteresowaniu z naszej strony Mateuszem Szwochem. Chcę jednocześnie przekazać informację o odejściu Kacpra Chodyny, który występował w naszym Klubie przez siedem lat. Trafił do nas w młodym wieku, szkolił się w Akademii i początkowo występował w Centralnej Lidze Juniorów oraz w zespole rezerw. Z czasem znacząco się rozwinął, zaczął regularnie grać w Ekstraklasie aż w końcu stał się pierwszoplanową postacią w układance trenera i w dwóch ostatnich sezonach był liderem klasyfikacji kanadyjskiej naszej drużyny. Kacper uznał jednak, że dla dobra swojego rozwoju musi zmienić otoczenie i to jest przez nas w pełni akceptowalne. Nie będziemy za wszelką cenę zatrzymywać zawodników - zgadzamy się na taką politykę, ponieważ jest to naturalny proces. W przyszłości tacy piłkarze mogą stanowić o sile reprezentacji Polski, co pokazuje przykład chociażby Bartosza Slisza, który kilka lat temu również opuścił Zagłębie na rzecz ligowego rywala. Wspomnę także o Szymonie Weirauchu, którym zainteresowanie wyraziła Lechia Gdańsk. Prowadzimy rozmowy zarówno z samym bramkarzem, jego menedżerem, jak i klubem z Trójmiasta, po czym wybierzemy najlepszy scenariusz dla zawodnika, zabezpieczając przy tym nasze interesy. Należy pamiętać o tym, że Szymon ma kontrakt ważny jeszcze tylko przez rok, a w swoich szeregach posiadamy młodego reprezentanta Polski Michała Matysa, który w opinii trenerów i Pionu Sportowego będzie przyszłością Zagłębia - dodał prezes.
Cały wywiad dostępny jest tutaj.
