O tym, co dzieje się ze wspomnianymi piłkarzami opowiedzieli przy okazji meczu z Ruchem Chorzów trener Waldemar Fornalik oraz dyrektor sportowy Piotr Burlikowski. W obu przypadkach nie chodzi na szczęście o bardzo poważne urazy.
Sokratis Dioudis zmaga się z problemami z kolanem, które doskwierały mu jeszcze w marcu tego roku - wówczas uraz nie był na tyle poważny, by zawodnik musiał pauzować. Trener Fornalik przyznał, że przerwa w grze Dioudisa może potrwać jeszcze od około tygodnia do dwóch - na tę chwilę ciężko to precyzyjnie określić.
Jeśli chodzi zaś o Juana Munoza, nie jest on po prostu jeszcze gotowy pod względem fizycznym. W zeszłym sezonie zmagał się z kontuzją, w dodatku do "Miedziowych" przeszedł dość późno, dlatego nie jest jeszcze w stu procentach gotowy do gry, a klub nie chce ryzykować zdrowia piłkarza, włączając go do kadry, gdy nie jest w pełni dyspozycji. Hiszpan, podobnie jak Dioudis, powinien być gotowy do gry w ciągu kilkunastu dni.

