mkszaglebie.pl

Zagłębie Lubin miało trzy punkty na tacy, ale ostatecznie nie potrafiło po nie sięgnąć. Mimo prowadzenia 2:1 do przerwy, lubinianie stracili w drugiej połowie dwa gole i ostatecznie zremisowali ze Stalą Mielec 2:2. Brak zwycięstwa w dzisiejszym pojedynku oznacza, że za kadencji trenera Martina Seveli Zagłębie Lubin nadal nie potrafi wygrać w pierwszym spotkaniu po przerwie na kadrę.

Do meczu ze Stalą Mielec przystępowaliśmy bez Damiana Oko, Dawida Pakulskiego oraz Jakuba Sypka, którzy mają problemy ze zdrowiem. Wraz z momentem podania składów dowiedzieliśmy się także, że z powodów zdrowotnych ze Stalą zagrać nie będzie mógł Sasa Zivec. Istotnymi zmianami było także to, że Jewgienij Baszkirow i Dejan Drażić rozpoczęli spotkanie z drużyną z Mielca na ławce, a od początku po raz pierwszy wystąpił Adam Ratajczyk. Stal także była osłabiona, bo zabrakło w niej grających kolejkę wcześniej Szymona Stasika i Krystiana Getingera. W zespole Stali Mielec w pierwszym składzie zagrał Mateusz Matras. Na ławce był Michał Gliwa, a poza kadrą znaleźli się Damian Primel i wspomniany Getinger. Wszyscy wspomniani mają za sobą grę w Zagłębiu Lubin.

Spotkanie z przytupem chciała rozpocząć Stal, ale jej ataki na szczęście nie znalazły drogi do bramki. W 3. minucie spotkania miał miejsce rzut rożny dla Stali. Jeden z piłkarzy gości posłał dośrodkowanie w pole karne, do piłki wyszedł Hładun i wyjaśnił sytuację. Choć nie odbyło się bez nerwów na 5 metrze... W pierwszych dziesięciu minutach nie oglądaliśmy żadnej groźnej okazji ze strony „Miedziowych”, jednak w 13. minucie groźny rajd przeprowadził Andreja Prokić. Zawodnik z Mielca pobiegł z lewej strony boiska, ograł Lorenco Simicia, ale jego groźne dośrodkowanie zablokował wracający Kacper Chodyna. Dobrą okazję mieliśmy w 14. minucie spotkania, gdy po rzucie rożnym i  Chorbadzhiyskiego na Hładunie, szybko z kontrą wyszło Zagłębie, ale niestety w tej sytuacji dośrodkowanie Chodyny do Mraza zostało wybite – w ostatniej chwili.

W 16. minucie mieliśmy pierwszego gola dla Zagłębia Lubin. Łukasz Poręba podał zewnętrzną częścią stopy do wbiegającego za obrońców Kacpra Chodyny, ten przypomniał sobie, jak to jest grać na ataku i z wielkim spokojem pokonał Rafała Strączka, dając naszemu zespołowi prowadzenie 1:0. Był to pierwszy gol „Kapiego” na poziomie PKO BP Ekstraklasy. Pięć minut później mogło być już 2:0. Po dośrodkowaniu w pole karne piłkę uderzył Sasa Balić, przez przypadek w kierunku bramki futbolówkę skierował Kościelny i tylko dobra interwencja Rafała Strączka spowodowała, że Stal nie przegrywa wyżej, w dodatku po golu samobójczym.

W 32. minucie meczu padł w polu karnym Grzegorz Tomasiewicz, domagając się podyktowania jedenastki. Sędzia nie przerwał gry, choć ewidentnie Jakub Żubrowski oparł na nim rękę. Sędzia po analizie VAR nie podyktował karnego, jednak gdyby to zrobił, to bez problemu by się z tej sytuacji wybronił. Mieliśmy sporo szczęścia.

W 34. minucie mieliśmy już 2:0 dla Zagłębia Lubin. Po serii rzutów rożnych jeden z nich okazał się być skuteczny – choć nie bezpośrednio. Piłka po rzucie rożnym została wybita, a następnie zagrana przez naszego zawodnika na prawe skrzydło do… Lubomira Guldana. Nasz kapitan dośrodkował na piąty metr, a tam Sasa Balić urwał się kryjącemu obrońcy i bardzo ładną główką pokonał bezradnego Rafała Strączka.

Z dwubramkowego prowadzenia nie pocieszyliśmy się jednak za długo. Już w 38. minucie Stal Mielec nawiązała kontakt. Maciej Domański skorzystał z beznadziejnego wybicia Adama Ratajczyka i pięknym strzałem z szesnastki pokonał Hładuna. Mimo straty bramki, w kolejnych minutach nadal to Zagłębie częściej było przy piłce, ale brakowało konkretów pod bramką Strączka. Obie drużyny schodziły do szatni przy wyniku 2:1 dla lubinian. Rezultat był sprawiedliwy, bo w pierwszej części, to nasi piłkarze mieli więcej z gry.

W przerwie meczu Leszek Ojrzyński dokonał dwóch zmian – wpuścił na plac gry między innymi Petteriego Forsella. Zaledwie pięć minut po rozpoczęciu drugiej połowy ten zawodnik zdobył gola na 2:2. Był to w zasadzie jego pierwszy kontakt z piłką. Fin wykorzystał rzut wolny podyktowany za faul i bezpośrednio z 25 metrów uderzył w lewy róg bramki Hładuna. Niestety, skutecznie i trzeba przyznać, że był to piękny gol... Forsell będzie się śnił Hładunowi po nocach, bo to już drugi w 2020 roku gol bezpośrednio z rzutu wolnego, którego Fin strzela naszemu wychowankowi.

Po zdobyciu gola na 2:2 Stal zaczęła dochodzić do głosu. Sporo szczęścia mieliśmy w 58. minucie spotkania, gdy słabo dysponowany Jakub Żubrowski został ograny w dziecinny sposób, Forsell podał do boku, po czym strzał oddał Mak. Na szczęście sytuację asekurował Sasa Balić, który zablokował to uderzenie. Minutę później, po rzucie z autu, pojedynek przegrał Simić, a głową uderzał Kościelny. Znów mieliśmy sporo szczęścia, bo piłka minęła poprzeczką naszej bramki o 30 centymetrów i goście byli blisko gola na 3:2.

W 64. minucie pojedynku w pole karne wpadł Patryk Szysz, ograł bramkarza Stali, ale z ostrego kąta nie zdołał wbić gola. Była to bardzo dobra sytuacja, która powinna zostać wykorzystana.

W 78. minucie spotkania po wrzucie z autu doszło do zamieszania pod naszą bramką. Po chwili na bramkę Zagłębia uderzył Tomczyk, ale – choć z trudem – ze strzałem poradził sobie Hładun.

W ostatnich dziesięciu minutach swoje dwie dogodne sytuacje miał Filip Starzyński, ale za każdym razem, mimo że otrzymywał dobre podania, jego strzały były bardzo niecelne.

Do końca meczu wynik już nie uległ zmianie i starcie Zagłębia Lubin ze Stalą Mielec zakończyło się rezultatem 2:2. Ten wynik oznacza, że nadal jesteśmy niepokonani na własnym boisku, jednak nadal podtrzymujemy kiepską passę związaną z powrotami po przerwie na mecze reprezentacji.

Okazja do szybkiej rehabilitacji już w najbliższy wtorek. „Miedziowi” na wyjeździe zagrają z Podbeskidziem Bielsko-Biała.

Zapis relacji minuta po minucie - kliknij tutaj.

Zagłębie Lubin - Stal Mielec

Stadion Zagłębia Lubin 21-11-2020, 17:30
PKO BP Ekstraklasa, Kolejka - 10

(2:2)
(2:1)
źródło: Własne

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

Dodaj komentarz

KOMENTARZE (11)



23.11.2020 12:22
@duchu11

Podzielam myśl w kontekscie kibiców. To bardzo niepokojące. Prezes Jankowski razem ze swoimi kłamczuchami z biura prasowego zdążyli już bardzo zaszkodzić. Jest pandemia, zero zainteresowania i presjii z czyjejkolwiek strony. Robią sobie tam dokladnie co chcą i na koniec jeszcze ukrywają informacje albo wręcz kłamią.
22.11.2020 21:14
Zagłębie to napasione leniwe koty. Starzyński w tym sezonie już zrobił swoje - córkę!!. Poza tym podpisał kontrakt to czego od niego chcieć? Przecież to widać że Stali zależało a nasi mieli to głęboko. Druga bramka obciąża Hładuna - dostać strzała za kołnierz z 35 metrów? Bo piłka zmieniał lot? Takimi interwencjami to II liga - podobnie jak Loska którego już niektórzy widzieli w reprezentacji jak Hładuna w Legii. Ale jak nie ma presji w klubie, ale przede wszystkim nie ma presji od kibiców - sami kopacze się nie zmobilizują. Wstyd że sami kibice nie wywierają presji : Zagłębie dzięki za walkę? "Zagłębie dzięki za majstra" - to na sektorze G powinno się śpiewać.
22.11.2020 19:00
Zaraz drodzy koledzy kibice apropo trenera Sevilli to nie rozumiem dlaczego według was jest zły patrzcie na wyniki nie mając ataku skrzydłowych trzyma się mogąc liczyć tylko na obronę zdobywa punkty co do transferów to też nie do końca padaka Simić Drażić Ratajczyk coś do gry wniesli zawodnicy mieli miesiąc przerwy gdzie Stał grała swoje mecze nie bronię zawodników bo przecież to profesjonaliści powinni być gotowi i zgodzę się że zmiany są konieczne ale w składzie nie koniecznie na ławce trener kiej moim zdaniem to ewidetny problem z mentalnością ambicją wolą walki bez tego sam Guardiola nic nie zrobi
22.11.2020 12:28
Strzał Starzyńskiego w 95 minucie poezja, Żubrowski jak w sztukach walki stara się powalić na ziemię przeciwnika, karny się należał Stali. Poręba jakby stanął w miejscu i się nie rozwija i strzela jak Starzyński. Ratajczyk niestety Bohara nie zastąpi. Straty Czerwińskiego i Kopacza tez odbiły się na stylu. Od wielu spotkań nie widzę ataków skrzydłami, które kiedyś dawały nam bramki. Mraz zaczyna się irytować ale nie wiele daje drużynie. Na 10-11 miejsce spokojnie to wazystko starczy, ale czy to nas wszystkich zadowala? Chyba tak bo jasnych deklaracji o co gramy tez nie usłyszałem.
22.11.2020 11:27
Muszę coś napisać, bo serce krwawi ,po pierwsze panie Prezesie gdzie napastnik z prawdziwego zdarzenia bo strzelając tylko obrońcami daleko nie zajedziemy ,nawet ślepi to widzą, najlepsi strzelcy w ekstraklasie w Zagłębiu to obrońcy, śmiech na sali, jak już wczesniej pisałem fuksy z początku ligi się już skończyły, trener Sevela to bardzo przeciętny trener ,więc coś z tym trzeba zrobić, czy zarząd KGHM tego nie widzi ,pilkarze bardzo mocno przepłaceni ,wyniki tragiczne ,jak na możliwości i budżet, co sezon wygląda tak samo gramy na minimalnym wkładzie aby nie spaść a potem już z górki a kasa leci ,a gdzie honor ,kibiców w h.... robicie i sie dziwią że na mecze garstka chodzi, bedzie tak cały czas dopóki klub bedzie utrzymywany z państwowej spółki, bo prywatnie połowa kopaczy nie powąchałaby gry nawet w 2 drużynie Zagłębia, z taką grą i zaangażowaniem kopaczy ( piłkarze to grają w ligach niemieckiej ,angielskiej czy hiszpańskiej )to znowu za kilka kolejek bedziemy grać o utrzymanie !!!!!! Jak zwykł piłkarski klasyk - kasa misiu kasa .....
22.11.2020 11:03
Kghm swoimi decyzjami obrzydza nam Zagłębie. Nie chce się tego oglądać! Zatrudnienie Jankowskiego to była kompromitacja mając na uwadze że ten się bawi w drugiego Sadowskiego i robi transfery bez dyrektora. Tylko że na kilka wtop Sadowski trafił ze ŚWIERCZOKIEM PAWŁOWSKIM I CZERWIŃSKIM a ile udanych transferów ma Prezes Żabol? ZERO
22.11.2020 10:54
Taktyka zła, gra zła, trener zły.
W sumie to powinniśmy się cieszyć, że nie przegraliśmy.
22.11.2020 10:49
Zwróćcie uwage na L.Simicia. Z przodu owszem potrafi stworzyć zagrożenie ale w grze z tyłu ten chłop ma spore braki i coraz więcej jest z tego kłopotów. ;/
22.11.2020 10:11
Napastnika jak nie było tak dalej nie ma.Bramkarz musi trenować grę nogami.Praktycznie każde jego zgranie jest oddaniem piłki za darmo.Bardzo słabo to wszystko wyglądało.Starzyński 2 pudła.Zremisowali wygrany mecz.
21.11.2020 23:38
21.11.2020 20:34
Żubrowski dzbanem meczu. Bezsensowny faul w niegroźnej sytuacji