mkszaglebie.pl

Przed poniedziałkowym meczem Zagłębia z Radomiakiem porozmawialiśmy z Szymonem Janczykiem, dziennikarzem portalu weszlo.com. Zapraszamy do lektury.

Beniaminków podzielić możemy zwykle na dwie grupy. Tych, którzy wchodzą do Ekstraklasy na tzw. fantazji, oraz tych którzy od początku dołują. Radomiak zalicza się zdecydowanie do tej pierwszej grupy. Z czego wynika taki stan rzeczy?

- Sądzę, że dobry start Radomiaka wynika ze stylu, jaki preferuje zespół oraz filozofii trenera. Część zespołów po awansie do Ekstraklasy zaczyna grać nieco bardziej defensywnie, asekuracyjnie. Natomiast sposób gry radomskiego zespołu nie zmienił się zbytnio. Czy to była 2. liga, 1. liga, czy Ekstraklasa, to Radomiak wciąż preferował tę samą ofensywną piłkę. Na początku tego sezonu Dariusz Banasik powiedział mi, że jego zespół jest w stanie ograć połowę zespołów w tej lidze. I to między innymi dlatego jego podopieczni prezentują ofensywny, atrakcyjny dla oka futbol. Oczywiście, w międzyczasie były remisy, zdarzało się tracić punkty, ale to wynikało z otwartej piłki, czasem braku kalkulacji, chęci sięgnięcia po pełną pulę.

Nie sądzisz, że Radomiak to casus Warty Poznań z zeszłego sezonu?

- Nie, przede wszystkim, dlatego że oba te zespoły prezentują zupełnie inny styl gry. Szczególnie na początku zeszłego sezonu Warta Poznań opierała na pragmatyzmie, zespołowości. Nie ujmując niczego Piotrowi Tworkowi, widać było, że gracze Warty są zbudowani bardzo dobrymi wynikami. Była przysłowiowa pompka. Przede wszystkim moim zdaniem Radomiak ma trochę lepszą kadrę, niż Warta w zeszłym sezonie. Zwłaszcza, jeżeli chodzi o ofensywę. Wyniki są podobne, ale nie porównywałbym w taki sposób tych dwóch zespołów.

W Ekstraklasie wielokrotnie udowadniano, że osiąganie wyników ponad stan się zwyczajnie nie opłaca.

- I tak, i nie. Sądzę, że pozycja Dariusza Banasika jest na tyle mocna, że to go nie dotyczy. Radomiak jest aktualnie w czubie tabeli. Mam nadzieję, że w przypadku gorszych wyników, jakiegoś kryzysu, to nie ulegnie zmianie.

Masz jakąś teorię skąd wynikają lepsze drugie połowy Radomiaka.

- Faktycznie, było tak na początku sezonu, natomiast ostatnio jest zdecydowanie lepiej. Trener Banasik zwracał uwagę na koncentracje. Często bowiem wyglądało to tak, że Radomiak grając ofensywnie, nadziewał się na kontrę i później musiał gonić wynik.

Analizując wyniki zespołu z Radomia w oczy rzuciła mi się słabsza dyspozycja na wyjazdach.

- Większości zespołów lepiej gra się u siebie. Klimat w Radomiu jest też specyficzny. Niewielki stadion jest zawsze szczelnie wypełniony kibicami. Będąc beniaminkiem, jadąc na trudny teren, czasem płacisz frycowe. Pamiętam, czasy drugoligowe, wtedy wyjazdowy remis uznawano za swego rodzaju sukces, a mimo to udało się wywalczyć awans. Inna sprawa, że dla beniaminka remisy w delegacji nie są najgorszym wynikiem.

Gdzie jest pięta achillesowa Radomiaka?

- Wskazałbym jeden ogólny problem - nieskuteczność - i jeden mniejszy - błędy indywidualne. Nieskuteczność często sprawiała, że mimo wyższego współczynnika xG, przewagi na boisku, Radomiak remisował czy nawet przegrywał. Sporo było slupków, poprzeczek, zwłaszcza nowi zawodnicy nie potrafili się wstrzelić. Błędy indywidualne też przekładały się na wynik. Mateusz Cichocki gra dobry sezon, ale w dwóch meczach przegrał główki, rywale strzelili, punkty odleciały. Michał Kaput to czołowy odbierający ligi, ale w Płocku popełnił błąd, Radomiak przegrał. Filip Majchrowicz wystrzelił, ale też choćby w Mielcu miał udział przy bramce. Dariusz Banasik robi bardzo dobre zmiany, dające punkty, ale też pamiętam mecz z Rakowem, gdy Miłosz Kozak wszedł i to jego błąd doprowadził do straconego gola. Sam widzisz, sporo pomyłek różnych piłkarzy.

No co lubinianie muszą zwrócić szczególną uwagę?

Radomiak lubi grać skrzydłami i często właśnie boczni pomocnicy robią sporo wiatru pod polem karnym rywala. Niekwestionowanym liderem zespołu jest Leandro. Brazylijczyk często daje się we znaki defensorom przeciwnika. Niezłe piłki z głębi pola posyła także Felipe Nascimento. Jego podania przeszywające linię obrony rywala potrafią sprawiać problemy.

A Gdzie Zagłębie może poszukać swoich szans?

- Uważam, że Zagłębie powinno czekać na indywidualne błędy poszczególnych zawodników. Bardzo dużo pojedynków toczy w tym sezonie chociażby Damian Jakubik. Przeważnie jego flanką suną kolejne ataki rywali. W ogóle boczni obrońcy Radomiaka grają ofensywnie. Mówiłem o Mateuszu Cichockim, ale sądzę, że mimo pewnych wpadek, para stoperów Radomiaka prezentuje się solidnie. Dlatego aktualnie nie doszukiwałbym się słabszych punktów zespołu wśród środkowych obrońców.

Na koniec - jakiego meczu spodziewasz się w poniedziałkowy wieczór?

- Mam nadzieję, że obejrzymy otwarty mecz. Radomiak rzadko decyduje się na defensywną piłkę. Co więcej, Zagłębie ma problemy w obronie, co można skrzętnie wykorzystać. Lubinianie z kolei grają u siebie, dlatego też nie mogą pozwolić sobie na kolejną stratę punktów.

Zagłębie Lubin - Radomiak Radom

Stadion Zagłębia 22-11-2021, 18:00
PKO BP Ekstraklasa, Kolejka - 15

(0:2)
(0:2)
źródło: Własne

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

Dodaj komentarz

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!

KOMENTARZE (3)



20.11.2021 10:47
wzl55 (Gość)
Cisza przed burza
19.11.2021 23:59
jesli cisza i tajemnica to nalezy domniemywac ,ze to ktos z podstawowych...
19.11.2021 21:56
A ta strona żyje mamy przypadki covida a drużynie fajne by było info czy to podstawowi zawodnicy