Dosyć wyrównane było dzisiejsze spotkanie. Ostatecznie jednak to Pogoń zgarnęła komplet „oczek”. Czego zabrakło dziś, abyście zapunktowali w starciu ze szczecinianami?
- Myślę, że zawiodła nas dziś skuteczność. Sporo było sytuacji stworzonych zarówno przez Pogoń, jak i nas. Różnica jest taka, że oni wykorzystali ostatnią okazję w meczu. Widać, że potrafimy grać w piłkę, natomiast musimy poprawić wykańczanie akcji.
Finalizacja nie była najlepsza, ale w waszej grze zaczyna być widoczna powtarzalność.
- Wydaje mi się, że poprzednie trzy zwycięstwa z rzędu pokazują, że zaczyna to zmierzać w dobrym kierunku. Chcemy być skuteczni w każdym spotkaniu. W tym się, niestety, nie udało, ale liczymy, że za tydzień zdobędziemy już bramki.
Możesz być chyba zadowolony z tego, ile grasz. Zaczynałeś rundę wiosenną na ławce rezerwowych, wskoczyłeś do wyjściowego składu w meczu z Miedzią Legnica i od tego czasu nie oddałeś już miejsca.
- Sądzę, że wpływ na to ma też ciężka praca całej drużyny, a nie tylko moja. Cieszę się, że mam możliwość gry i chce się pokazywać z jak najlepszej strony. Każdy występ dodaje mi też pewności siebie.
