mkszaglebie.pl

Nie jest to najlepszy moment, by podsumowywać cokolwiek związanego z Zagłębiem. Przerwa reprezentacyjna sprzyja jednak wyciąganiu wniosków. Opadł już nieco kurz po przegranych derbach Dolnego Śląska. Wokół naszego klubu cisza jak makiem zasiał, zatem czas na refleksje odnośnie tego, co dzieje się (a raczej co wyprawia się) ostatnimi czasy w Lubinie. Jak „Miedziowi” zainaugurowali ten sezon? Co dalej z prezesem Jankowskim? Wsadzamy kij w mrowisko…

Zaczniemy od ciekawej statystyki – ile punktów miało na swoim koncie Zagłębie po pięciu pierwszych kolejkach w ubiegłych sezonach? Raz lepiej, raz gorzej, patrząc jednak całościowo – przeciętnie.

  • 15/16 – 7 punktów
  • 16/17 – 11 punktów
  • 17/18 – 11 punktów
  • 18/19 – 9 punktów
  • 19/20 – 5 punktów
  • 20/21 – 10 punktów
  • 21/22 – 6 punktów

Utarło się, że Zagłębie nieźle startuje (potem wszystko się oczywiście chrzaniło). I potwierdzają to statystyki. Na przestrzeni siedmiu ostatnich lat tylko raz rozpoczęliśmy sezon gorzej niż obecnie, co daje do myślenia… Obecnie zajmujemy 16. lokatę, mając na swoim koncie właśnie sześć „oczek” (pamiętać należy, że rozegraliśmy o jeden mecz mniej niż znakomita większość ligi). Ale ten zaległy mecz to spotkanie z warszawską Legią… 

Pamiętamy słowa oburzenia kibiców Zagłębia, gdy pojawił się komunikat o zmianie terminu tego spotkania. Teraz, z perspektywy czasu, chyba każdy jest świadomy tego, jaka kompromitacja czekałaby nas najprawdopodobniej przy Łazienkowskiej. Zespół, który przyjmuje „czwórkę” od Wisły Płock i „trójkę” od Śląska Wrocław, nie może oczekiwać od mistrza Polski niczego innego, niż srogiego manta. Możemy być szczęśliwi, że starcie z „Wojskowymi” zostało przełożone. Być może, mówiąc po jurkobrzęczkowemu, do tego czasu coś przestawi się w głowie lubińskiego duetu SS, jak nazwani swego czasu zostali Lorenco Simić i Ian Soler. A już bez żartów, nie ma co znęcać się więcej nad duetem stoperów. Tym bardziej, że ostatnimi czasy z kadry meczowej wypadł Lorenco Simić. Fakty są jednak takie, że mamy drugą najgorszą defensywę w lidze – piłka wpadała do naszej bramki jedenastokrotnie (gorszy jest tylko Górnik Łęczna, który stracił trzynaście goli, ale rozegrał jeden mecz więcej).

Czego brakuje Zagłębiu? 

Gołym okiem widać, że brakuje kapitana, brakuje charakterów. A postawa Filipa Starzyńskiego to już w ogóle fenomen. Zeszły sezon był dla „Figo” nieudany, a ten na razie jest jeszcze gorszy. Oliwy do ognia dolewa chociażby wypowiedź kapitana Zagłębia z przerwy meczu z Wisłą Płock zapytany o słabą dyspozycję stwierdził, że drużyna nie dostosowała się do warunków atmosferycznych. Kurtyna… o słowach Starzyńskiego więcej pisaliśmy w „Minusach meczu z Wisłą Płock” 

Nie tylko o Filipie Starzyńskim mowa w kontekście liderów. Po zakończeniu kariery przez Lubomira Guldana i odejściu Konrada Forenca (który być może nie dawał zespołowi za wiele, natomiast w szatni był jednym z przywódców, co nie jest tajemnicą nawet dla postronnych kibiców) w drużynie zapanowała miałkość. O ile na boisku drużynę za uszy może ciągnąć Patryk Szysz, Erik Daniel etc., to w szatni potrzebny jest kapitan z krwi i kości, ktoś kto krzyknie, zmotywuje, opierniczy… Niestety, ale brakuje tak charakternej osobistości w kadrze Zagłębia…

Czy wreszcie pozyskaliśmy napastnika?

Każdy, kto choć raz oglądał w tym sezonie mecz „Miedziowych” zauważył, gdzie mamy największe deficyty. Jedynym nominalnym, gotowym do gry napastnikiem jeszcze do niedawna był Karol Podliński. Natomiast Dariusz Żuraw, delikatnie rzecz ujmując, nie jest fanem 23-latka. Nasz szkoleniowiec zdecydowanie wolał korzystać z Patryka Szysza w ataku. Sęk w tym, że nominalny skrzydłowy traci znakomitą większość swoich atutów, grając jako napastnik. Być może wkrótce sytuacja ulegnie poprawie, bowiem w ostatnim dniu okienka włodarze klubu ze stolicy polskiej miedzi poszli po rozum do głowy i sprowadzili napastnika. Tzn. czy napastnika, czy pozoranta to się okaże, natomiast najnowszy transfer lubinian wlewa w nas choć powiew optymizmu…

Co dalej z prezesem Jankowskim?

W piątek, 27 września, jak grom z jasnego nieba gruchnęła informacja o postepowaniu kwalifikacyjnym na prezesa Zagłębia Lubin. „Lokalni specjaliści” triumfowali. Uspokajamy… zdaje się, że do końca kadencji prezesa Jankowskiego jest bliżej niż dalej, ale w teorii procedura umożliwia ubieganie się o kolejną kadencję. Zapewne tak się nie stanie, bowiem wtedy osoby zarządzające klubem zostałyby wywiezione na taczkach, jednak teoretycznie wszystko jest możliwe….

6. kolejek za nami. Jakie wnioski po pięciu meczach Zagłębia w sezonie 2021/22 wyciągnęliście wy? Koniecznie podzielcie się swoimi spostrzeżeniami w komentarzach! 

źródło: Własne

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

Dodaj komentarz

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!

KOMENTARZE (3)



05.09.2021 13:28
https://weszlo.com/2021/09/05/pawel-tomczyk-wywiad/ Niech się ucza dziady jak sie pozyskuje zawodników ..
04.09.2021 11:33
piomie - nic dodać nic ująć :)
04.09.2021 10:14
Farltalne transfery, fatalna polityka klubu , fatalna postawa drużyny, beznadziejny prezes oraz dyrektor sportowy Guldan który dla mnie nie ma pojęcia czym się zajmuje. Podsumowując na tę chwilę zmierzamy do 1 ligi.