Na początek trener Waldemar Fornalik został zapytany o mecz ze Stalą Mielec. - Do momentu zejścia z boiska Michała Nalepy naprawdę dobrze funkcjonowaliśmy. Potrafiliśmy wyrównać po bardzo dobrej akcji i dochodzić do sytuacji, po których również padają bramki. Analizując ten mecz podzieliłem go na dwie fazy. Pierwsza faza do zejścia Michała z boiska, a druga do czasu, w którym graliśmy w dziesiątkę. Powinno się inaczej grać w dziesięciu. Zagraliśmy zbyt frywolnie i otwarcie. Trzeba było mimo wszystko szukać tego sposobu do zdobycia tej przynajmniej jednej wyrównującej bramki. Tak się ten mecz potoczył. Ja z perspektywy czasu jestem zły, że nie dostałem odpowiedzi na co nas do końca było stać w tym spotkaniu, a myślę, że było stać na dużo.
Szkoleniowiec opowiedział również o niezbyt dobrym punktowaniu na wyjeździe oraz dobrej grze i zwycięstwach w domu. Trener Fornalik również wypowiedział się na temat Warty Poznań. - Chciałbym, żeby tak było i żebyśmy to kontynuowali, natomiast co do wyjazdów, to ja bym oddzielił ten ostatni mecz od dwóch poprzednich. Poprzednie dwa spotkania nie były takie jakbyśmy chcieli w naszym wykonaniu, a ze Stalą Mielec przez pół godziny zobaczyliśmy inaczej grające Zagłębie na wyjeździe. W niedzielę na pewno będziemy chcieli zrobić wszystko, aby utrzymać to dobre granie i punktowanie na własnym boisku. Bardzo nam na tym zależy. Warta ma swój sposób gry, wypracowany przez trenera Szulczka. Ten sposób się sprawdza i przynosi korzyści. Dzisiaj nie chcę wyrokować czy to będzie styl ofensywny czy defensywny. Na pewno jest to zespół, który potrafi podyktować trudne warunki gry każdemu przeciwnikowi.
A jak Zagłębie Lubin wygląda kadrowo i kto oprócz zawieszonego Michała Nalepy nie zagra z poznańskim zespołem? - Nie będzie w dalszym ciągu brany pod uwagę Dawid Kurminowski. Pozostali zawodnicy są zdrowi i powinni być gotowi do gry.
