mkszaglebie.pl

- Jesienią pojawiały się myśli, że jak gra Legii nie ulegnie zmianie, to spadek nie jest niemożliwy – mówi nam Wojciech Piela, dziennikarz Kanału Sportowego i Weszło FM. Zapytaliśmy między innymi o zimowe okienko transferowe w wykonaniu stołecznego klubu, sprawę Luquinhasa czy obóz przygotowawczy pod okiem Aleksandara Vukovicia. Zapraszamy do lektury!

Jak oceniłbyś zimowe okienko transferowe w wykonaniu Legii? Mimo sytuacji, w której znajduje się mistrz Polski, obyło się raczej bez nerwowych ruchów.

- Ocena tego okienka transferowego będzie zależała w dużym stopniu od tego, co się wydarzy w ciągu najbliższych kilkudziesięciu godzin. Bliski odejścia z Legii do New York Red Bulls jest Luquinhas. Brazylijczyk jest przecież absolutnie kluczowym graczem, jeżeli chodzi o ofensywne poczynania „Wojskowych”. Zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że jest obecnie najlepszym piłkarzem mistrza Polski. Jeżeli Luquinhas odejdzie, a do Warszawy nie zostanie sprowadzony ktoś, kto z miejsca go zastąpi, to zimowe okienko trzeba będzie ocenić jednak in minus.

- Z kolei ostatnie transfery do klubu są w moim mniemaniu uzasadnione. Patryk Sokołowski w Piaście prezentował się bardzo solidnie. Potrafił powalczyć w odbiorze, ale też utrzymać się przy futbolówce, kiedy była taka potrzeba. Piłkarsko może jest nieco gorszy niż Andre Martins, którego ma zastąpić, ale sądzę, że sobie poradzi. Czasem miewał problemy, żeby przyśpieszyć grę, ale mam przekonanie, że wychowanek Legii piłkarsko się obroni. Paweł Wszołek w Unionie przegrał rywalizację i nie grał, ale pamiętamy go z czasów Legii i myślę, że może okazać się lepszy od Mattiasa Johannsona, jeżeli chodzi o grę na prawym wahadle.

- Największe deficyty Legia ma w ataku, bo na ten moment do gry jest jedynie Tomas Pekhart, któremu nota bene wygaśnie niebawem kontrakt. Nie najlepiej wygląda także lewa flanka, bo Filip Mladenović zdecydowanie spuścił z tonu, a Yuri Ribeiro nie gra jak na razie tego, czego wszyscy by od niego oczekiwali. W bramce jest oczywiście Artur Boruc, który mimo upływu lat, prezentuje się klasowo, ale włodarze Legii powinni zastanowić się na sprowadzeniem jeszcze jednego solidnego golkipera, bo zdrowie nie zawsze dopisuje, a oprócz niego w kadrze są tylko Cezary Miszta i Kacper Tobiasz.

 Nie najlepiej wygląda sytuacja, w której Luquinhas zostaje mianowany kapitanem. Po czym mówi się, że jego odejście jeszcze tego samego okienka, jest przesądzone.

- Mianowanie Luquinhasa kapitanem było autorskim pomysłem trenera Vukovicia. I był to pomysł nieoczywisty, bo Brazylijczyk nie mówi ani po polsku, ani po angielsku. Co więcej, jest raczej typem introweryka. Opaska kapitańska miała wymiar symboliczny, bo zachował się zdecydowanie inaczej względem Mahira Emreliego. A to ci dwaj zawodnicy ucierpieli najbardziej podczas pamiętnego incydentu, który miał miejsce po meczu z Wisłą Płock. To Vuković ściągał Luquinhasa do Legii, sam trener wielokrotnie podkreślał, że bardzo docenia brazylijskiego pomocnika. Swego czasu został on nawet żartobliwie nazwany „Vuquinhasem”. A koniec końców wychodzi na to, że będzie on kapitanem Legii jedynie w sparingowym meczu z Krasnodarem. Brazylijczyk wielokrotnie powtarzał, że stołeczny klub wiele dla niego znaczy, że zależy mu na tym, by Legia wykaraskała się ze strefy spadkowej. Z jednej strony przeprowadzka do Stanów i gra w MLS to awans zarówno sportowy, jak i finansowy. Mimo wszystko pewien niesmak pozostaje. „Wojskowi” stracą na tym transferze sportowo, bo Ernest Muci, który może zastąpić Luquinhasa”, to piłkarz utalentowany, ale na ten moment to wciąż nie ten poziom.

 Uważasz, że okres przygotowawczy przepracowany pod okiem Aleksandara Vukovicia jest sam w sobie gwarantem poprawy gry „Wojskowych”? Zdaje się, że gorzej być już nie może.

- Tak się wydaje, ale tak wydawało się też jesienią, a każdy kolejny mecz to była porażka. Oczywiście poza meczem z Zagłębiem w debiucie Vukovicia (śmiech). Ale wtedy wystarczyło dośrodkować piłkę w pole karne lubinian, a stoperzy „Miedziowych” nie wiedzieli, co się dzieje. Nadzieję na lepszą wiosnę opieram przede wszystkim w tym, że legioniści nie będą mieli tak wielu spotkań do rozegrania, jak jesienią. Ten maraton w poprzedniej rundzie przerósł możliwości piłkarzy mistrza Polski. Kadra została skonstruowana źle, ale o tym powiedziano już wystarczająco dużo. Natomiast sądzę mimo wszystko, że gdyby Legia nie grała w Europie, to nie szorowałaby dzisiaj po dnie tabeli. Na wiosnę „Wojskowi” będą grali raz na tydzień, ewentualnie w Pucharze Polski w środku tygodnia. I to właśnie walka o Puchar może być osłodą tego fatalnego sezonu.

 W którymś momencie pojawiła się u Ciebie myśl, że spadek warszawskiego klubu wcale nie jest nierealny?

- Tak. Na pewno nie wolno lekceważyć miejsca, w jakim legioniści się znaleźli. Przedostatnia pozycja, a co więcej gra warszawiaków nie napawała optymizmem. Mało było momentów zaczepienia. Pamiętamy mecz z Górnikiem Zabrze, gdy „Wojskowi” przegrywali 0:2, zdołali wyrównać, a mimo to wrócili do Warszawy na tarczy. Porażka w Płocku również była bardzo bolesna. Tabela pokazuje to, jak Legia grała jesienią. Nie było tak, że mistrzowi Polski brakowało szczęścia. „Wojskowi” grali bardzo źle. Dlatego pojawiały się takie myśli, że jak to nie ulegnie zmianie, to spadek nie jest niemożliwy. Przed rundą wiosenną Legia wygrała wszystkie sparingi. Wiadomo, że to tylko gry kontrolne, ale jeżeli wygrywasz, to pewność siebie wzrasta. Jestem umiarkowanym optymistom, co do tego jak warszawiacy zaprezentują się na wiosnę. Uważam, że

 Gdzie jest pięta achillesowa warszawiaków?

- Na pewno lewa strona jest jednym ze słabszych punktów Legii. Defensywa „Wojskowych” jest przetrzebiona. Zabraknie Filipa Mladenovicia, Yuriego Ribeiro czy Artura Jędrzejczyka. Ponadto Paweł Wszołek nie jest w pełni dyspozycji. Nie jestem przekonany co do Tomasa Pekharta. Czech w zeszłym sezonie strzelił przecież w Lubinie cztery gole, ale niczego mu nie ujmując, mocno pomogli w tym obrońcy Zagłębia. W ataku za bardzo nie ma rywalizacji, jest Rafael Lopes i młodzi Szymon Włodarczyk i Maciej Rosołek. Natomiast umówmy się – nie jest to rywalizacja na wyśrubowanym poziomie.

 Co Twoim zdaniem będzie kluczowe dla utrzymania Legii?

- Ciekaw jestem, jak zaprezentuje się Josue. Piłkarz, który jesienią miał fajne momenty, ale pojawiały się też uwagi, że brakuje mu przyspieszenia, zwrotności, że za mało pressuje. Natomiast technika i przegląd pola to coś, co cechuje Portugalczyka. Mówi się o tym, że Josue dobrze przepracował okres przygotowawczy, zgubił parę kilo, i że dobrze odnajduje się w taktyce trenera Vukovicia. Na pewno stać go na to, by stać się liderem poczynań ofensywnych Legii. Ale inni zawodnicy także muszą trzymać odpowiedni poziom, bo to co oglądaliśmy na jesień jest niegodne Legii Warszawa.

 Jest jakiś mecz Zagłębia z warszawiakami, który szczególnie utkwił Ci w pamięci?

- 2007 rok. Mecz o mistrzostwo przy Łazienkowskiej. Porażka Legii 1:2. Chodziłem wtedy do podstawówki, pamiętam, że czytałem wtedy wydanie „Przeglądu Sportowego”, o którym wspominał ostatnio trener Michniewicz. Gazeta zatytułowana „Jaka liga, taki mistrz”. Pamiętam rówieśników biegających na podwórku i mnie z „Przeglądem” w dłoni. Jak widać, gazety, sport, piłka od małego (śmiech). Duża rzecz dla Zagłębia, bo to drugie mistrzostwo Polski w historii. Dużo dramaturgii, bo to Legia pierwsza objęła prowadzenie po golu Włodarczyka. Później bramki zdobyli Arboleda i Stasiak. Poza tym nieuznany gol Rogera. A wszystko w tle z GKS-em Bełchatów, który także miał przecież szansę na mistrzostwo.

 Jakiego meczu spodziewasz się w piątek? Wyrachowanego, pragmatycznego futbolu czy może otwartej, atrakcyjnej dla oka piłki.

- Raczej piłki wyrachowanej. Stawka jest dość wysoka, murawa może być zmrożona, niesprzyjająca do gry kombinacyjnej. Jeżeli chodzi wynik, to może być 2:1 dla Legii, albo 1:0, jeśli remis to maksymalnie 1:1. Nie spodziewam się kanonady, choć oczywiście nikt z nas nie obrazi się też, jeżeli padnie więcej goli.

Zagłębie Lubin - Legia Warszawa

Stadion Zagłębia, Lubin 04-02-2022, 20:30
PKO BP Ekstraklasa, Kolejka - 20

(1:3)
(0:2)
źródło: Własne

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

Dodaj komentarz

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!

KOMENTARZE (0)



Brak komentarzy!