mkszaglebie.pl

W ostatniej kolejce Zagłębie Lubin przegrało z Legią Warszawa 1:2 i pokazało dwa oblicza – w pierwszej połowie zagrało nieźle, jednak w drugiej na tle mistrza Polski wyglądało co najwyżej średnio. W dzisiejszym meczu z Lechią Gdańsk lubinianie muszą pokazać, że potrafią rozegrać dwie takie połowy jak pierwsza w Warszawie, co przy ostatnio chaotycznej grze Lechii Gdańsk, powinno pozwolić na odniesienie upragnionego zwycięstwa.

Sytuacja Zagłębia Lubin jest ciężka do ocenienia. Jeśli ktoś nie śledzi uważnie losów „Miedziowych” i spojrzy jedynie na tabelę, to może powiedzieć, że jakikolwiek głos krytyki ze strony kibiców lub ekspertów zajmujących się ligą jest niedorzeczny, wszak nasza drużyna zajmuje obecnie 3. miejsce w ligowej stawce. Patrząc jedynie pod tym kątem, to rewelacyjny wynik i po prawdzie nikt nie powinien oczekiwać po zespole o tym potencjale więcej – przynajmniej jeśli chodzi o pozycję w tabeli. Są jednak dwa czynniki, które nieco zaginają rzeczywistość. Pierwszy to taki, że zaledwie połowa zespołów PKO BP Ekstraklasy rozegrała siedem meczów, a np. Pogoń Szczecin zagrała tylko pięć razy przez zakażenia koronawirusem. Zagłębie Lubin jest co prawda trzecie, ale ma tylko cztery oczka przewagi nad 8. miejscem, a zespoły grające niżej będą jeszcze nadrabiać zaległości. Drugi z czynników to oczywiście styl. On był zły lub taki sobie – w zasadzie pochwały za walory artystyczne moglibyśmy dać jedynie za pierwsze połowy meczu z Jagiellonią Białystok i wspomnianą we wstępie Legią. Dlatego mimo, że pod kątem dorobku punktowego nie jest źle, to nad samą grą należy mocno popracować, bo szczęście, które mieliśmy w spotkaniach z poznańskimi Lechem czy Wartą, może nas wkrótce opuścić i właśnie wtedy będzie trzeba mecze wybiegać oraz dołożyć umiejętności piłkarskie, bo tylko tak udowodnimy swoją wartość w tej lidze. To by było na tyle, jeśli chodzi o to, co należy poprawić. Skupmy się na samym meczu i naszym najbliższym rywalu.

Lechia Gdańsk to zespół, który zajmuje obecnie 8. pozycję w stawce i ma do Zagłębia cztery punkty straty. Gdańszczanie mogą się pochwalić bilansem 3-0-3, czyli trzy zwycięstwa, zero remisów i trzy porażki. Kibice Lechii w ostatnim czasie nie są zadowoleni z postawy swoich graczy i doszukują się analogizmów do tego, jak wyglądało Zagłębie za czasów tzw. „Ery późnego Stokowca”. Zespół z Północy nie gra widowiskowo, tak jak wcześniej, traci głupie bramki, broni jednobramkowego prowadzenia, co bezpośrednio przekłada się na wyniki meczów. Skąd my to znamy? Lechia w ostatniej kolejce przegrała 0:1 z Pogonią Szczecin, a jedynego gola zdobył Alexander Gorgon. Bramka była kuriozalna, co możecie zobaczyć poniżej.

A jak było we wcześniejszych potyczkach Zagłębia i Lechii? Bilans wcześniejszych pojedynków przemawia za zespołem prowadzonym przez Piotra Stokowca. Dotychczas graliśmy 32 razy, wygraliśmy tylko osiem meczów, padło również osiem remisów, z kolei Lechia zwyciężyła aż w szesnastu spotkaniach. O historii pojedynków przeczytacie więcej tutaj, w artykule Filipa Trokielewicza.

Kadrowo nie wygląda to u nas źle. W meczu z Legią Warszawa z powodu przeziębienia nie zagrał Sasa Zivec, ale bardzo możliwe, że wystąpi w dzisiejszym pojedynku. Z powodu urazu nie zagra na pewno Jakub Sypek, który kilka tygodni temu doznał kontuzji podczas spotkania rezerw. Nieznana jest sytuacja Damiana Oko oraz Dawida Pakulskiego, którzy leczyli urazy, jednak przed spotkaniem z Legią Martin Sevela powiedział, że do dyspozycji ma wszystkich swoich graczy, więc możliwe, że wspomniani Oko i Pakulski są już zdrowi, ale muszą skupić się na nadrobieniu zaległości treningowych.

W zespole Lechii Gdańsk grają Jarosław Kubicki, Rafał Pietrzak i Bartosz Kopacz – są to zawodnicy, którzy mają w swojej karierze etap związany z Zagłębiem Lubin. Inną postacią, która w Zagłębiu spędziła kilka sezonów, jest trener Piotr Stokowiec. Ten szkoleniowiec, od momentu jak jest w Lechii, z Zagłębiem mierzył się w Ekstraklasie pięciokrotnie, ale ani razu nie wygrał. W rywalizacjach Lechii z Zagłębiem za kadencji Stokowca dwukrotnie zwyciężało Zagłębie i padły trzy remisy – ostatni, dość szalony miał miejsce wiosną – na boisku skończyło się 4:4.

Dziś na Stadionie Zagłębia zabraknie niestety kibiców „Miedziowych”, jednak zachęcamy do śledzenia transmisji w Canal+, wspierania Zagłębia ze swoich domów i komentowania przebiegu meczu w mediach społecznościowych.

Mecz rozpocznie się o godzinie 20:30, a arbitrem głównym będzie Wojciech Myć.

DO BOJU, ZAGŁĘBIE!

Zagłębie Lubin - Lechia Gdańsk

Stadion Zagłębia Lubin 23-10-2020, 20:30
PKO BP Ekstraklasa, Kolejka - 8

(1:1)
(1:0)
źródło: Własne

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

Dodaj komentarz

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!

KOMENTARZE (6)



23.10.2020 22:41
No ja pier...ę brak słów. Znów po strzelonej bramce przestajemy grać. Całe szczęście, że betony są tak słabe i nic więcej nie strzelili. Z takim np. Lechem w obecnej formie to by było 1-4 minimum. Najlepszy na boisku z naszych Hładun, Chodyna.
23.10.2020 22:34
Kur. .. co to było. Zero pomysłu. Sevela ma jakiś innych zawodników niż 14 którą gra cały czas bez względu czy maja formę czy nie. Dzisiejszy mecz to autobus na własnej połowie od 3 minuty. Jak słyszę że było to najlepsze 90 minut Lechii to śmiać mi się chce, A jak mieli inaczej grać skoro ich przeciwnik po strzelaniu bramki nie miał nawet ochoty kontrowac. Miałem nadzieję że Sevela coś wniesie do gry Zagłębia coś zmieni ale się myliłem, nie ma pomysłu na grę, nie ma pomysłu na zmiany , nie reaguje odpowiednio na sytuację na boisku. Jestem załamany stylem gry Zagłębia.
23.10.2020 21:59
Ze stylem? Nie da się oglądać tej padaki na spokojnie.
23.10.2020 15:10
Ten może się okazać bardzo ważny w kontekście całej rundy. Zwyciężając możemy zadomowić się w górnej połowie tabeli. Porażka sprawi, że już raczej tułać się będziemy w środku lub w dolnej ósemce. Także Panowie, zapiera...ć i rozpier....ć ten beton. Tylko 3 pkt.
23.10.2020 11:39
Ważny mecz. Trzeba zagrać jak z Górnikiem. Lechia Gdańsk k.... szajs.
23.10.2020 10:24
po tym co widzialem jak oddali punkty w Warszawie stracilem jakakolwiek nadzieje, ze oni chca o cos grac :(