Trener Waldemar Fornalik w starciu z Pogonią Szczecin musiał sobie poradzić nie tylko bez zawieszonego za czerwoną kartkę Michała Nalepy, ale również bez kontuzjowanego Bartosza Kopacza. Na pojedynek z „Portowcami” desygnowani zostali w bloku obronnym Mateusz Grzybek, Igor Orlikowski, Aleks Ławniczak i Luis Mata. Do zmiany doszło również w bramce, gdzie ponowny debiut zaliczył Dominik Hładun.
W pierwszych minutach spotkania Zagłębie Lubin zostało zdominowane przez Pogoń Szczecin i wiele wskazywało na to, że rywale szybko napoczną „Miedziowych”. Gdy lubinianie zaczęli się nieco odkręcać i częściej mieli futbolówkę, to niestety stracili gola. W 17. minucie z niefrasobliwości obrońców Zagłębia i bierności Luisa Maty skorzystał Efthymis Koulouris. Grecki napastnik odwrócił się w polu karnym i uderzył „pod ladę” – Dominik Hładun nie miał większych szans na skuteczną interwencję. Gdy większość kibiców na trybunach i przed telewizorami jeszcze nie skończyło wiązanki pod adresem zespołu, który znów źle zaczął spotkanie, wyrównał Tomasz Pieńko. Wychowanek „Miedziowych”, który jak widać w ostatnim czasie jest w dobrej formie, zaledwie dwie minuty po golu Pogoni dał nam wyrównanie, a dokonał tego oddając strzał z dystansu po ziemi. To nie było wszystko, co do zaoferowania mieli lubinianie w pierwszej połowie. W 28. minucie objęliśmy prowadzenie po trafieniu Dawida Kurminowskiego, który perfekcyjnie i pewnie wykorzystał „jedenastkę”. A doszło do niej dlatego, że po główce wspomnianego wcześniej „Kurmina” ręką w polu karnym zagrał jeden z graczy Pogoni Szczecin. Sędzia potrzebował analizy VAR, aby przyznać rzut karny Zagłębiu. Do przerwy prowadziliśmy 2:1, ale Pogoń miała swoje okazje do tego, by wyrównać, a nawet prowadzić. Na nasze szczęście albo dobrze interweniował Dominik Hładun, albo próby gości były niecelne.
W drugiej połowie spotkania do ataków ruszyła Pogoń Szczecin i w kilku sytuacjach mocno postraszyła Zagłębie Lubin, choć z celnością było podobnie, jak w pierwszych trzech kwadransach. Nas z kolei nie było stać na zbyt wiele i dłuższymi fragmentami mogło martwić to, że nie mieliśmy kontroli nad tym, co dzieje się na boisku. Dobre sytuacje Tomka Pieńki czy groźne, choć niesfinalizowane we właściwy sposób kontrataki, to jedyne godne odnotowania sytuacje. Pogoń Szczecin wyrównała w 83. minucie. Lewą stroną boiska z kontrą wyszedł Kamil Grosicki, podał w pole karne, a tam z kolejnego w tym meczu błędu obrony skorzystał Patryk Paryzek, który pokonał Dominika Hładuna. Spotkanie ostatecznie zakończyło się remisem 2:2. Na pewno obie drużyny będą niezadowolone ze zdobycia jednego punktu, ale jeśli popatrzymy na pełne 90 minut, był to jednak sprawiedliwy remis.
28 lipca 2024, 14:45 - Lubin (KGHM Zagłębie Arena)
Zagłębie Lubin 2:2 Pogoń Szczecin
bramki: Pieńko 19, Kurminowski 28 (k) - Kouloúris 17, Paryzek 83
Zagłębie Lubin
30. Dominik Hładun - 13. Mateusz Grzybek, 31. Igor Orlikowski, 5. Aleks Ławniczak, 55. Luís Mata - 21. Tomasz Pieńko (78, 23. Patryk Kusztal), 8. Damian Dąbrowski, 6. Tomasz Makowski, 7. Marek Mróz, 17. Mateusz Wdowiak (70, 18. Adam Radwański) - 90. Dawid Kurminowski (69, 9. Václav Sejk).
Pogoń Szczecin
77. Valentin Cojocaru - 28. Linus Wahlqvist, 23. Benedikt Zech, 33. Mariusz Malec (90, 68. Danijel Lončar), 32. Leonárdo Koútris (69, 4. Léo Borges) - 22. Wahan Biczachczjan (90, 27. Olaf Korczakowski), 20. Alexander Gorgon (77, 51. Patryk Paryzek), 8. Fredrik Ulvestad, 19. Kacper Łukasiak (69, 7. Rafał Kurzawa), 11. Kamil Grosicki - 9. Efthýmis Kouloúris.
żółte kartki: Wahlqvist, Kurzawa.
sędziował: Paweł Malec (Łódź).
widzów: 7358.
Cześć, funkcjonujemy nieprzerwanie od roku 2012 i jesteśmy wiodącym oraz najlepszym nieoficjalnym portalem poświęconym Zagłębiu Lubin. Omawiamy różnorodne tematy związane z zespołem piłkarskim oraz dwoma drużynami piłki ręcznej. Jeśli doceniasz naszą pracę, postaw proszę wirtualną kawkę! Dziękujemy! :)

