mkszaglebie.pl

Zagłębie Lubin - Wisła Płock

Stadion Zagłębia 18-09-2022, 15:00, PKO BP Ekstraklasa, 10. kolejka


(2:1)
(1:1)

18.09.2022, 15:00 PKO BP Ekstraklasa
Raport jeszcze nie gotowy!

Pierwszy skład

Brak informacji

Ławka rezerwowych

Brak informacji

Pierwszy skład

Brak informacji

Ławka rezerwowych

Brak informacji
35% Posiadanie piłki 65%
21 Strzały 22
3 Strzały celne 5
18 Strzały niecelne 17
4 Interwencje bramkarzy 1
9 Faule 12
0 Żółte kartki 0
0 Czerwone kartki 1
3 Rzuty rożne 8
1 Spalone 3

W niedzielne popołudnie piłkarze Zagłębia Lubin zagrają u siebie z Wisłą Płock w ramach 10. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Będzie to mecz niewiadomych, bo nasi zawodnicy są bardzo nieobliczalni, w dodatku goście po bardzo dobrym początku sezonu i zajęciu pozycji lidera, w ostatnich kolejkach złapali dołek formy.

Początek sezonu oba zespoły mogą ocenić całkowicie odmiennie. Zagłębie Lubin po 9. kolejkach jest trzecie od końca i z bilansem 2 zwycięstwa, 4 remisy i 3 porażki ma na koncie tylko 10 punktów. Wisła Płock natomiast nie ma na co narzekać, bo po 9. kolejkach była liderem PKO BP Ekstraklasy z 17 punktami na koncie i bilansem 5 zwycięstw, 2 remisy i 2 porażki. 

Zagłębie Lubin w ostatnim czasie bardzo mocno rozczarowuje. W poprzednich rozgrywkach największym problemem naszego klubu była gra obronna i to, że przez dłuższy czas, niezależnie od tego kto grał, byliśmy świadkami coraz dziwniejszych błędów, kończyły się one golami dla rywali. Na początku obecnych rozgrywek wydawałoby się, że gra w obronie została uporządkowana i nasi zawodnicy dużo lepiej radzili sobie przed własną bramką. Problemem była jednak nieskuteczność w ataku, przez co nie potrafiliśmy tworzyć zbyt wielu sytuacji podbramkowych, a następnie zamieniać ich na gole. Taki stan rzeczy utrzymywał się przez kilka meczów, w dodatku coraz gorzej w międzyczasie zaczęła grać obrona, dlatego w pewnym momencie całokształt drużyny znów zaczął wyglądać fatalnie. W ubiegłej kolejce, w pojedynku z Wartą Poznań, który został przez nas zremisowany 2:2, coś drgnęło z przodu, bo gole strzelali napastnicy - Martin Dolezal i Rafał Adamski. Wierzymy, że nie był to jedynie wypadek przy pracy i nasi zawodnicy będą z formacji ataku będą w kolejnych meczach równie skuteczni. A gdyby dodać do tego jeszcze dobrą grę w obronie… Chyba się rozmarzyliśmy…

Wisła Płock po 9. kolejce była liderem tabeli i śmiało można uznać tę drużynę za jedną z rewelacji rozgrywek. Podopieczni Pavola Staño grają ofensywny, widowiskowy futbol, w dodatku są skuteczni i swoją grą przyciągają uwagę. Nie oznacza to jednak, że nie mają w ostatnim czasie problemów. Jeden z nich, to oczywiście brak Rafała Wolskiego, który jest zawieszony za niesportowe potraktowanie rywala. Widać jak na dłoni, że drużyna się bez niego męczy. Drugi, to już same wyniki. W ostatnich trzech meczach Wisła Płock poniosła dwie porażki (z Widzewem Łódź i Radomiakiem Radom), a także jeden mecz zremisowała (z Górnikiem Zabrze). Wisła Płock po raz ostatni w lidze wygrała 20 sierpnia z Koroną Kielce. 

Maszyna Pavola Staño nie ma jednego znaczącego ogniwa, lecz funkcją lidera można w zasadzie obdarować czterech piłkarzy. Oprócz wspomnianego Rafała Wolskiego, który w meczu z Zagłębiem nie zagra (5 goli, 3 asysty w obecnym sezonie), nasi zawodnicy będą musieli szczególnie uważać na Davo (7 goli, 2 asysty), Kristiana Vallo (2 gole, 3 asysty) oraz Damiana Rasaka (4 asysty). Wyłączenie z gry najważniejszych ogniw zapewne pozwoli na skupieniu się na realizacji swoich planów na to spotkanie.

<<Przeczytaj: Maciej Wąsowski: Trudno będzie zastąpić Rafała Wolskiego>>

 

Zagłębie Lubin w przeszłości mierzyło się z "Nafciarzami" 35 razy. Bilans tych potyczek jest idealnie wyrównany. "Miedziowi" zgarniali komplet punktów piętnastokrotnie, tyle samo razy zwyciężała Wisła, a w pięciu meczach obydwie ekipy dzieliły się punktami. W ostatnim meczu, rozgrywanym w lutym bieżącego roku, wygraliśmy 3:1, ale szczerze mówiąc mieliśmy w tej rywalizacji trochę szczęścia i goście z Płocka grali niezłą piłkę.

Piotr Stokowiec nie będzie mógł skorzystać z Sasy Zivca i Jakuba Żubrowskiego, którzy od dłuższego czasu leczą kontuzje i dopiero wchodzą do indywidualnych zajęć na boisku. Możliwe, że w kadrze meczowej nie znajdzie się także miejsce dla Dawida Kurminowskiego, który po meczu z Jagiellonią Białystok nabawił się urazu mięśniowego. Poza tym wszyscy zawodnicy powinni być do dyspozycji szkoleniowca.

- Przede wszystkim jest to lider tabeli, co już samo w sobie będzie sporym wyzwaniem. Jest to zespół dobrze zorganizowany, dobry w przejściach z obrony do ofensywy. Na pewno chcielibyśmy zdobyć trzy punkty. Na pewno będzie to bardzo ważny mecz i dla nas, i dla Wisły Płock. W tym sezonie jeszcze w domu nie wygraliśmy, więc chcielibyśmy wynik spotkania obrócić na swoją korzyść. Uważam, że Płock jest bardzo dobry jako kolektyw. Tak więc nie patrzyłbym na nich przez pryzmat jednego zawodnika, a dobrej organizacji całego zespołu - mówił przed meczem dla zaglebie.com Aleks Ławniczak, obrońca „Miedziowych”.

Przypominamy, że do niedzieli do godziny 14:00 możecie oddawać swoje typy w zabawie #TyperMKS. Szczegóły znajdziecie tutaj.

Mecz rozpocznie się o godzinie 15:00. Przypominamy, że można kupić wejściówki na to spotkanie i gorąco zapraszamy na trybuny. Tych, którzy nie będą mogli pojawić się na stadionie zapraszamy przed telewizory do Canal+ Sport, Canal+ Sport 3 oraz Canal+ Online oraz na naszego Twittera, gdzie przeprowadzimy relację na żywo.

Długo czekaliśmy, ale w końcu piłkarze Zagłębia Lubin zwyciężyli przed własną publicznością. "Miedziowi" w meczu 10. kolejki PKO BP Ekstraklasy pokonali 2:1 Wisłę Płock i tym samym wydostali się ze strefy spadkowej. To bardzo ważne zwycięstwo, gdyż nawet remis powodowałby, że przez niekorzystny bilans przez całą przerwę na kadrę bylibyśmy pod kreską.

Drobne zmiany

Piotr Stokowiec zdecydował się na dokonanie dwóch zmian, w porównaniu do ubiegłotygodniowego meczu z Wartą Poznań. Miejsce na prawej stronie obrony zajął Bartłomiej Kłudka, który był wyczekiwany przez całą kibicowską społeczność, a Bartosz Kopacz przeszedł do środka obrony kosztem Aleksa Ławniczaka. Niestety w przerwie meczu z powodu kontuzji w szatni musiał pozostać Jarosław Jach, więc Aleks i tak pojawił się na placu gry w starciu z płocczanami.

Pozytywna reakcja

Mecz z Wisłą Płock rozpoczął się dla naszego zespołu najgorzej, jak mógł, ale na szczęście nasi piłkarze zareagowali we właściwy sposób i gol Aleksandra Pawlaka z 3. minuty meczu - bardzo ładny, zresztą - to było wszystko, na co mogli sobie pozwolić „Nafciarze” w niedzielne popołudnie. Lubinianie po stracie bramki nie podłamali się i starali się grać swoje, a efektem tego były dwa gole Martina Doležala. Pierwszy padł po miękkim dośrodkowaniu Filipa Starzyńskiego, które głową na gola zamienił wcześniej wspomniany Doležal. A drugi gol padł po kolejnych trzech minutach, tym razem przed pole bramkowe dogrywał Kacper Chodyna, a czeski napastnik piętą skierował piłkę do bramki Wisły. Niestety w tej sytuacji sędzia dopatrzył się pozycji spalonej i gol nie został uznany. Tak czy inaczej, lubinianie pokazali, że mimo szybkiego gonga od rywala, nie muszą przegrać tego meczu.

Szybsza gra

Choć w spotkaniu z Wisłą było kilka fragmentów, podczas których nie graliśmy na wybitne intensywności, tak należy pochwalić drużynę, że w końcu dynamicznym wyjściem potrafiła swojemu rywalowi zrobić problem i poważnie mu zagrozić. Mając zawodników o takich walorach szybkościowych, jak właśnie Damjan Bohar, Kacper Chodyna, Guram Giorbelidze, Bartek Kłudka, czy wprowadzony Tornike Gaprindashvili, nie można nie próbować zaskoczyć rywala szybką wymiana kilku podań i wypuszczenia jednego z szybkich graczy na wolną pozycję. W niedzielne popołudnie w końcu to zaobserwowaliśmy

Indywidualne przebłyski

W pojedynku z Wisłą Płock widać było kolejny raz, że kilku piłkarzy posiada wysokie umiejętności, które są coraz odważniej eksponowane. Na pochwały za luz zasługuje tradycyjnie już Łukasz Łakomy, ładną asystą popisał się Tomasz Łakomy, a jego imiennik Pieńko, zaprezentował, dlaczego mówi się o nim, jako o jednym z najbardziej utalentowanych zawodników, który puka do pierwszego zespołu Zagłębia Lubin.

Wygrana u siebie po 127 dniach

Zagłębie Lubin przerwało serię 4 miesięcy bez zwycięstwa na własnym boisku. Po raz ostatni lubinianie wygrali w zeszłym sezonie z Rakowem Częstochowa (1:0), co miało miejsce 14 maja 2022 roku, czyli 127 dni temu.

Spokojna przerwa

Po meczu z Wisłą Płock czeka nas przerwa na kadrę. Dzięki zwycięstwu Zagłębie Lubin kupiło sobie dwie rzeczy. Po pierwsze uciekło ze strefy spadkowej i po swoim spotkaniu zajmuje 10. lokatę, a po drugie ewentualna porażka mogłaby doprowadzić do kilku nerwowych ruchów. Jak mawiał klasyk, „tylko spokój nas uratuje” i oby jak najwięcej było tego spokoju po wygranych meczach. Kolejna potyczka „Miedziowych” już za dwa tygodnie - 1 października o godzinie 15:00, Naszym rywalem będzie Górnik Zabrze.

8 września 2022, 15:00 - Lubin (Stadion Zagłębia)

Zagłębie Lubin 2:1 Wisła Płock

bramki: Doležal 20, Chodyna 62 - Pawlak 3

Zagłębie Lubin

89. Kacper Bieszczad - 27. Bartłomiej Kłudka, 2. Bartosz Kopacz, 4. Jarosław Jach (46, 5. Aleks Ławniczak), 8. Guram Giorbelidze (86, 11. Arkadiusz Woźniak) - 26. Kacper Chodyna (65, 9. Tornike Gaprindaszwili), 99. Łukasz Łakomy, 6. Tomasz Makowski, 18. Filip Starzyński (73, 21. Tomasz Pieńko), 39. Damjan Bohar - 15. Martin Doležal (65, 19. Rafał Adamski).

Wisła Płock

1. Krzysztof Kamiński - 89. Aleksander Pawlak, 5. Anton Krywociuk, 3. Steve Kapuadi, 77. Piotr Tomasik - 15. Kristián Vallo (73, 27. Milan Kvocera), 8. Dominik Furman (84, 25. Jakub Rzeźniczak), 14. Mateusz Szwoch (84, 23. Filip Lesniak), 11. Davo, 9. Dawid Kocyła (59, 17. Mateusz Lewandowski) - 20. Łukasz Sekulski (73, 95. Damian Warchoł).

czerwona kartka: Steve Kapuadi (82. minuta, Wisła, za uderzenie przeciwnika).
sędziował: Sebastian Krasny (Kraków).
widzów: 3805.

odnośnik
odnośnik
odnośnik
odnośnik
odnośnik
odnośnik