W spotkaniu ze Śląskiem Wrocław trener Marcin Włodarski postanowił delikatnie przemodelować środek pola. Do składu powrócił Tomasz Makowski, a za Vaclavem Sejkiem tym razem zagrał Marek Mróz.
Nie musieliśmy długo czekać na konkrety. Już w 19. sekundzie meczu Mateusz Grzybek pokonał Rafała Leszczyńskiego i dał prowadzenie lubinianom w derbowym pojedynku. Prawy wahadłowy „Miedziowych” poszedł za akcją i skorzystał z piłki, jaką otrzymał po odbitym strzale, następnie huknął mocno zdobywając gola. W kolejnych minutach spotkania Zagłębie Lubin grało bardzo dobrze, było wyluzowane i pewne siebie. Po upływie kwadransa mogło być już 2:0, jednak strzał Tomasza Makowskiego zza pola karnego odbił się od słupka, a dobitka Vaclava Sejka była niecelna, w dodatku czeski napastnik był na spalonym. Swoją okazję miał również Damian Dąbrowski, ale jego mocny strzał z okolicy 20. minuty meczu był niestety niecelny. Jedyne czym do przerwy zdołał odpowiedzieć Śląsk Wrocław, to strzał Tommaso Guercio. Uderzenie młodego gracza Śląska minęło bramkę strzeżona przez Dominika Hładuna o kilka metrów. Do przerwy wynik nie uległ zmianie, choć ostatnie dziesięć minut nie było już tak dobre w wykonaniu naszej drużyny, jak sam początek.
W drugiej połowie nadal więcej z gry miało Zagłębie Lubin, a Śląsk starał się incydentalnie odpowiadać. Do podwyższenia prowadzenia dobrą okazję miał Sejk, ale jego strzał był zbyt lekki. W 55. minucie lubinianie podwyższyli wynik meczu. Po podaniu od wprowadzonego w przerwie Marcela Reguły indywidualnie z piłką zabrał się Mateusz Wdowiak i strzałem z dystansu pokonał Rafała Leszczyńskiego. W 84. minucie meczu Wdowiak mógł zdobyć drugiego gola, ale mimo, że ponownie otrzymał bardzo dobre podanie od Marcela Reguły, to w decydującym momencie nie udało mu się oddać celnego strzału. W 87. minucie po rzucie wolnym najwyżej do piłki wyskoczył Michał Nalepa, jednak jego strzał główką bardzo dobrze wybronił Leszczyński. Ze względu na obustronne oprawy kibiców i utrzymujący się dym na murawie, sędzia do drugiej połowy doliczył aż 15 minut. W szóstej minucie doliczonego czasu gry swoją wielką chwilę przezywał Marcel Reguła. Po rzucie rożnym i zamieszaniu podbramkowym zdobył gola przewrotką. Dla urodzonego w 2006 roku zawodnika było to premierowe trafienie na boiskach ekstraklasy.
Spotkanie zakończyło się rezultatem 3:0. Jest to rezultat w pełni zasłużony i nasi rywale z Wrocławia mogą być względnie zadowoleni, że w kilku dobrych sytuacjach „Miedziowym” zabrakło szczęścia - wówczas wynik mógłby być jeszcze wyższy.
DERBY DLA ZAGŁĘBIA!
14. kolejka PKO BP Ekstraklasy
4 listopada 2024 r., godz. 20:30 | KGHM Zagłębie Arena, Lubin
Zagłębie Lubin 3:0 Śląsk Wrocław
bramki: Grzybek 1, Wdowiak 55, Reguła 90+6
Zagłębie Lubin
30. Dominik Hładun - 31. Igor Orlikowski, 25. Michał Nalepa, 5. Aleks Ławniczak - 13. Mateusz Grzybek (40, 27. Bartłomiej Kłudka), 6. Tomasz Makowski, 8. Damian Dąbrowski, 17. Mateusz Wdowiak (90, 33. Jarosław Jach) - 18. Adam Radwański (46, 44. Marcel Reguła), 9. Václav Sejk (90, 80. Daniel Mikołajewski), 7. Marek Mróz (90, 11. Arkadiusz Woźniak).
Śląsk Wrocław
12. Rafał Leszczyński - 22. Mateusz Żukowski (60, 6. Łukasz Gerstenstein), 5. Aleks Petkow, 2. Aleksander Paluszek, 87. Simeon Petrow, 78. Tommaso Guercio (80, 14. Mateusz Bartolewski) - 23. Sylvester Jasper (80, 26. Burak İnce), 16. Peter Pokorný, 21. Tudor Băluță (60, 10. Jakub Świerczok), 17. Petr Schwarz - 11. Sebastian Musiolik (69, 99. Adam Basse).
żółte kartki: Kłudka, Nalepa, Dąbrowski - Żukowski, Jasper, Petrow, Pokorný.
sędziował: Paweł Malec (Łódź).
Cześć, funkcjonujemy nieprzerwanie od roku 2012 i jesteśmy wiodącym oraz najlepszym nieoficjalnym portalem poświęconym Zagłębiu Lubin. Omawiamy różnorodne tematy związane z zespołem piłkarskim oraz dwoma drużynami piłki ręcznej. Jeśli doceniasz naszą pracę, postaw proszę wirtualną kawkę! Dziękujemy! :)


