20-letni napastnik Zagłębia Lubin Adam Buksa przychodził do naszego klubu jako trzeci napastnik. Po krótkiej aklimatyzacji pokazał, że informacje o jego talencie nie są jedynie plotkami i w przyszłości Zagłębie może mieć z niego sporo pociechy. „Buksik” skupia się na realizacji najbliższych celów, bo – jak sam twierdzi – tylko w taki sposób może zbudować swoją silną pozycję w drużynie „Miedziowych”.
Do Zagłębia przyszedłeś przed zamknięciem letniego okna transferowego i siłą rzeczy potrzebowałeś czasu na aklimatyzację. Powoli wchodziłeś do gry i w zasadzie na sam koniec rundy Twoja forma poszybowała w górę. Jak czujesz się teraz, po przepracowaniu pełnego okresu przygotowawczego w zespole Piotra Stokowca?
Adam Buksa: - Czuję się bardzo dobrze, bo okres przygotowawczy przepracowałem w pełni, nie opuściłem ani jednej jednostki treningowej. Z kolegami z zespołu rozumiem się bez zarzutu i teraz z niecierpliwością czekam na mecze o punkty.
Spotkanie z Górnikiem Łęczna, które zaplanowane było na najbliższą sobotę, niestety się nie odbędzie. Nie spowoduje to, że rytm Waszej pracy zostanie w jakimś stopniu zaburzony?
- Nie. Nasza praca podczas okresu przygotowawczego zarówno w Lubinie, jak i w Turcji była ukierunkowana na budowanie formy na całą wiosnę 2017 roku, a nie tylko na jedno spotkanie, więc przełożenie spotkania z Górnikiem nie wpłynie na nas negatywnie. Przygotowaliśmy bazę motoryczną i taktyczną na zbliżającą się rundę i oczywiście, chcielibyśmy bardzo żeby mecz z Górnikiem się odbył, ale pogody nie da się oszukać. W najbliższych dniach będziemy się przygotowywać do kolejnych meczów według wcześniej ustalonych przez sztab szkoleniowy planów.
Patrząc z perspektywy kibica, do naszego klubu przychodziłeś jako trzeci napastnik, a po kilku miesiącach pracy na treningach i zwyżce formy w ostatnich meczach, wiosną możesz być pierwszym wyborem trenera Piotra Stokowca. Gdy przychodziłeś do Lubina otwarcie mówiłeś, że chcesz grać i się rozwijać, ale czy perspektywa oparcia gry w ataku na Adamie Buksie Cię odrobinę nie przytłacza? Czy raczej traktujesz to jako wyzwanie?
- Każdy mecz, w którym dostaję szansę, sprawia mi dużo radości. Zawsze marzyłem o tym, by zostać piłkarzem i grać o najwyższe cele, dlatego z wielką ochotą i optymizmem będę przygotowywał się do każdego spotkania, jakie nas będzie czekać. Moim celem jest dawanie maksimum umiejętności, ale także ciągłe rozwijanie się. W kadrze pierwszego zespołu Zagłębia są jeszcze inni napastnicy – oprócz mnie są także Martin Nespor, Artur Siemaszko, z kolei Arek Woźniak też może grać na pozycji numer dziewięć. Rywalizujemy uczciwie, razem się nakręcamy i zyskujemy na tym, bo dzięki temu podnosimy swoje umiejętności.
Jesteś piłkarzem Zagłębia, ale również młodzieżowym reprezentantem Polski. Przed nami Mistrzostwa Europy do lat 21 – myślisz, że dobra runda w barwach „Miedziowych” może przybliżyć Cię do miejsca w składzie reprezentacji?
- Mam z tyłu głowy, że turniej zbliża się wielkimi krokami. Nie jest żadną tajemnicą, że marzę o tym, by zostać powołanym na Euro i wystąpić w tym prestiżowym turnieju. Jednak do rozpoczęcia zmagań o mistrzostwo Starego Kontynentu zostały ponad cztery miesiące. Na ten moment koncentruję się na każdym kolejnym treningu i meczu w barwach Zagłębia, bo wiem, że tylko metodą małych kroków jestem w stanie zbudować solidną pozycję w swoim klubie. To z kolei może dać mi realną szansę na powołanie do reprezentacji i zaistnienie podczas turnieju.
Turnieje młodzieżowych reprezentacji mogą być trampoliną dla piłkarzy, bo skauci europejskich klubów wnikliwie je obserwują. Upatrujesz szansy w tym, by po Euro Twoje nazwisko było jeszcze bardziej rozpoznawalne, nawet nie tyle w Polsce, co na rynku europejskim? Często się zdarza, że po takich turniejach zawodnicy z mniejszych klubów trafiają do solidnych europejskich drużyn.
- Tak jak już wspomniałem, koncentruję się na każdym kolejnym treningu i meczu. Mam swoje cele i marzenia, ale do ich urzeczywistnienia potrzebna jest żelazna konsekwencja i ciężka praca. Skupiam się na tym, co jest tu i teraz, i wiem, że jeśli będę się dalej rozwijał, to wszystko pójdzie dobrze.
Junior
Zobacz także:
- Oceń piłkarzy za mecz Zagłębie Lubin 1:2 Bruk-Bet Termalica Nieciecza
- Statystyki: Zagłębie Lubin 1:2 Bruk-Bet Termalica Nieciecza
- Pomeczowy komentarz trenera Marcina Brosza
- Leszek Ojrzyński: Musimy się pozbierać
- Skrót meczu: Zagłębie Lubin 1:2 Bruk-Bet Termalica Nieciecza
źródło: