Nie ma co owijać w bawełnę i silić się na wielkie słowa. Ze względu na okoliczności mecz z Jagiellonią musi zostać wygrany.
Jakie to okoliczności? Ostatni raz Zagłębie wygrało mecz niemal równo miesiąc temu, w Lublinie z Górnikiem. Od tamtej pory trzy razy przegrało (Legia, Ruch, Lechia) i zremisowało z Cracovią. Posucha punktowa niebezpiecznie przybliżyła zespoły spoza górnej „8”. Dziewiąta Wisła Płock jest od nas w odległości zaledwie trzech punktów.
Do Lubina przyjeżdża lider, ale moim zdaniem prezentuje najsłabszy, najbardziej toporny futbolu z grupy TOP4. „Jaga” bez Konstantina Vassiljeva, co pokazał mecz niedzielny z Bruk-Betem Termalicą Nieciecza, traci sporo jakości w kreacji akcji ofensywnych. Sprowadzony z Omonii Nikozja Cilian Sheridan jest stale „podłączony” pod pomoc Jagiellonii, a ta bez swojego „cesarza” gra, nie boję się tego powiedzieć, nad wyraz zachowawczo. Trójka środkowych pomocników Romańczuk-Grzyb-Góralski jest solidna, jeśli chodzi o kwestie destrukcyjne, ale wspomniana kreacja nie jest ich mocną stroną.
Dodatkowo „Przegląd Sportowy” donosi, że w tygodniu mocne przeziębienie przechodził Jacek Góralski i jego występ w Lubinie jest również niepewny.
Trudno przypasować Zagłębiu komplementy za ostatnie mecze. Nie jest jednak też tak, że wszelkie aspekty gry są poniżej krytyki. Zagłębie sprawia wrażenie zespołu, który potrzebuje przełamania, aby pokazać swój blask. Przełamania w sensie jednej czy drugiej efektownie zagranej akcji, później jednej czy drugiej bramki. Tak, aby potwierdzić swoją wartość. Pozostaje otwarte pytanie, czy zespół (fizycznie i psychicznie) na takie przełamanie stać. Blisko prawdy może być Romuald Kujawa, który w ostatnich dniach na łamach „Przeglądu Sportowego” podkreślał fakt, że im mocniejszy rywal, tym mocniejsze Zagłębie oglądamy.
Ciągle w niezłej formie jest najważniejszy piłkarz Zagłębie – Filip Starzyński. Jednak sam „Figo” meczu nam nie wygra. Potrzebuje wsparcia, zwłaszcza w bardzo kulawej wiosną linii ataku.
W spotkaniu z Jagiellonią nie zobaczymy pauzującego za kartki Jarka Kubickiego. Nie wiadomo też czy do zdrowia po chorobie wykluczającej go z gry w Gdańsku wróci Adam Buksa. W ekipie Michała Probierza na pewno nie zobaczymy zawieszonego Łukasza Burligi i Kostii Vassijleva.
Spotkanie piątkowe będzie 25. na niwie ligowej w historii pojedynków Zagłębia z Jagiellonią. Do tej pory wygraliśmy 11 razy, 7 razy zwyciężała Jagiellonia a 6 razy rywalizacja nie przyniosła rozstrzygnięcia. W Lubinie Zagłębie wygrywało 7 razy, Jagiellonia 2 razy i tyle samo razy padł remis.
Jesienią dosyć niespodziewanie Zagłębie ograło w Białymstoku Jagiellonię 2:1. Co ważne, pokazało charakter odwracają wynik. Teraz, w końcówce rundy zasadniczej potrzeba jeszcze raz pokazać ów charakter. Potrzebujemy punktów jak tlenu, musimy więc wykorzystać osłabienie Jagiellonii i powalczyć o komplet punktów. To idealna okazja żeby przywrócić kibicom pamięć o dobrze grającym Zagłębiu.
bjmarchew
Zobacz także:
- Oceń piłkarzy za mecz Zagłębie Lubin 1:2 Bruk-Bet Termalica Nieciecza
- Statystyki: Zagłębie Lubin 1:2 Bruk-Bet Termalica Nieciecza
- Pomeczowy komentarz trenera Marcina Brosza
- Leszek Ojrzyński: Musimy się pozbierać
- Skrót meczu: Zagłębie Lubin 1:2 Bruk-Bet Termalica Nieciecza
źródło: