W premierowym wywiadzie dla zaglebie.com, Kamil Mazek przyznał, że był zdeterminowany, by przejść do "Miedziowych". Nasz nowy skrzydłowy opowiedział również z czego wynikała słabsza jesień w jego wykonaniu i podkreślił, że chce wrócić do dobrej formy, którą imponował w ostatnich spotkaniach przed końcem rundy jesiennej.
- Wpływ na moją grę w rundzie jesiennej miała kontuzja pachwiny, której doznałem jeszcze pod koniec zeszłego sezonu. Uraz okazał się uciążliwy i przewlekły, utrudnił samo przygotowanie do sezonu. Jesień miałem „mocno średnią”, czyli bez liczb, które by potwierdzały mój wkład w grę zespołu. Nie był to udany czas, na szczęście pod koniec rundy jesiennej wyleczyłem się całkowicie i w kilku meczach zaprezentowałem się zdecydowanie lepiej. Trener dał mi wcześniej odpocząć w kilku spotkaniach, bym doszedł do siebie i decyzja okazała się słuszna. Na ostatnie mecze wróciłem, w stylu, jaki prezentowałem w minionych rozgrywkach - powiedział "Mazi".
- Zagłębie znałem głównie z opowieści kolegów, to klub poukładany, w którym można się skupić na grze i treningach. Zagłębie gra o wysokie cele, dobrze zaprezentowało się w europejskich pucharach. Wielkie znaczenie ma dla mnie obecność w klubie trenera Piotra Stokowca, wiele dobrego na temat szkoleniowca słyszałem i uważam, że czekają mnie ciekawe doświadczenia. Już miałem okazję przyjrzeć się bazie treningowej, z mojego doświadczenia mogę pokusić się o opinię, że to najlepsze warunki do pracy w Polsce. Nie miałem wyboru, kiedy pojawiła się propozycja ze strony Zagłębia, byłem zdeterminowany, by trafić do Lubina - dodał nowy nabytek Zagłębia.
Cały wywiad dostępny na zaglebie.com. Aby zobaczyć kliknij tutaj ---> link.
Zobacz także:
- Oceń piłkarzy za mecz Zagłębie Lubin 1:2 Bruk-Bet Termalica Nieciecza
- Statystyki: Zagłębie Lubin 1:2 Bruk-Bet Termalica Nieciecza
- Pomeczowy komentarz trenera Marcina Brosza
- Leszek Ojrzyński: Musimy się pozbierać
- Skrót meczu: Zagłębie Lubin 1:2 Bruk-Bet Termalica Nieciecza
źródło: