W ostatnim dniu okienka transferowego Zagłębie Lubin pozyskało Kamila Mazka z Ruchu Chorzów. Mimo sporych chęci dołączenia do naszego zespołu, skrzydłowy bardzo odczuł przenosiny do "Miedziowych". - Bardzo dużo kosztowało mnie to emocjonalnie. Człowiek nigdy szybko nie przejdzie do porządku dziennego po takich rozmowach jak te z Ruchem. Potrzebowałem trochę czasu, ale już mi przeszło. Zresztą minęło już trochę od momentu, w którym podpisałem kontrakt z Zagłębiem i rozwiązałem umowę z Ruchem. Przez ten czas wyczyściłem umysł i uszeregowałem sobie wiele spraw z tym związanych. Ze wszystkim musiałem się stopniowo pogodzić. Tydzień spokoju mi wystarczył. Pomógł fakt, że trafiłem do dobrego środowiska. Silny klub, znani ludzie w szatni i dobra atmosfera. Wsiąkając w nowe środowisko zapominałem o całej sprawie - mówił zawodnik Zagłębia w wywiadzie dla firsteleven.com. - Tak, musiałem zrzec się zaległości finansowych, ale przynajmniej - tak jak chciałem - mogłem zmienić klub, czyli dokonać tego, co sobie zaplanowałem, czyli transfer do Lubina. Miało mi to dać wolną drogę w przejściu do Zagłębia, a ja byłem niesamowicie zdeterminowany, żeby tam się znaleźć. Mogłem zrobić wszystko, byle ten transfer doszedł do skutku. Wszystko. Kiedy tylko usłyszałem, że władze Ruchu po tym, jak odpuściłbym te zaległości, nie będą robić problemów, to od razu byłem zdecydowany. To była dobrowolna decyzja. Trochę przed startem ligi i w czasie trwania rundy jesiennej dostałem kilka ofert. Najbardziej przekonująca była ta z Lubina i głównie ją od początku brałem pod uwagę. W którymś momencie podjąłem decyzję, że tam pójdę i to będzie następny krok mojej kariery. Kiedy już byłem zdecydowany przyszła propozycja przedłużenia kontraktu z Ruchem. Za późno - dodał "Mazi". Cały wywiad, którego Kamil udzielił Janowi Mazurkowi z Firsteleven.com, można przeczytać <<tutaj>>.
źródło:

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

DODAJ KOMENTARZ (NIEZALOGOWANY)

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!
 

KOMENTARZE (0)