Do końca sezonu zasadniczego pozostały trzy kolejki. Na chwilę obecną Zagłębie zajmuje ostatnie miejsce premiowane grą w grupie "mistrzowskiej". Mecz z Piastem może okazać się kluczowy, jeżeli chodzi o pozycję lubinian po 30. serii gier. A łatwo nie będzie…

Tylko jedna porażka

W tym roku Piast spisuje się bardzo dobrze. Pod wodza Waldemara Fornalika gliwiczanie zaczęli regularnie punktować. W tym roku na boisku "Piastunki" przegrały tylko raz. Było to w pierwszej tegorocznej kolejce, kiedy komplet punktów z Gliwic wywiozła Jagiellonia. Od tego momentu Piast nie przegrał ani razu. Jakby tego było mało, gliwiczanie od tego spotkania nie stracili nawet gola. W tym czasie udało im się pokonać Sandecję oraz Lechię Gdańsk. Do 81. minuty prowadzili też z Górnikiem Zabrze, ale jak się to spotkanie skończyło, wszyscy wiemy. Fakt jest jednak taki, że pokonanie gliwiczan w chwili obecnej do najłatwiejszych rzeczy nie należy.

Korzystna historia spotkań

Mimo wszystko z Piastem ostatnimi czasy gra się nam całkiem dobrze. Od rundy wiosennej sezonu 2015/2016 lubinianie są niepokonani w starciach z "Piastunkami". W tym czasie obie drużyny spotkały się siedmiokrotnie (wliczając w to sparing przed obecnym sezonem). "Miedziowi" górą byli czterokrotnie, trzy razy padł remis. Ciekawostką może być fakt, że w dwóch ostatnich meczach w Gliwicach Zagłębie nie straciło gola. Najbardziej pamiętne było spotkanie w Gliwicach, kiedy to Zagłębie zapewniło sobie brązowy medal Mistrzostw Polski i awans do europejskich pucharów. Wtedy jedynego gola w meczu strzelił Michal Papadopulos, który dzisiaj gra w barwach Piasta.

Starzy znajomi

"Papen". Od niego trzeba zacząć w tej części. Niezwykle sympatyczny Czech przez długi czas reprezentował barwy Zagłębia. Razem z "Miedziowymi" spadł ligi, wywalczył awans, a następnie medal na zakończenie kolejnego sezonu.

W ostatnich dwóch spotkaniach "Piastunek" bramki zdobywał Mateusz Szczepaniak. Zawodnik, który zaczynał swoją karierę w Lubinie, gdzie stawiał pierwsze kroki. Kilkukrotnie było blisko powrotu "Dzikiego" do Zagłębia. Ostatecznie jednak Szczepaniak do Lubina nie trafił i teraz próbuje odbudować się w drużynie z Gliwic.

Bramki Piasta strzeże Jakub Szmatuła, który w Lubinie był ponad 10 lat temu. W Zagłębiu kariery nie zrobił i został sprzedany do Górnika Polkowice. W Gliwicach przeżywa zdecydowanie swoje najlepsze chwile. Po sezonie 2015/2016 został wybrany najlepszym bramkarzem Ekstraklasy.

Ostatnie mecze

W swoich ostatnich meczach obie ekipy podreperowały swoje morale. Piast pewnie ograł outsidera z Nowego Sącza. 3:0 na terenie rywala zawsze budzi szacunek. Dzięki temu zwycięstwu Piast ma już 3 punkty przewagi nad strefą spadkową. Morale po odebraniu punktów w starciu z Górnikiem Zabrze zdecydowanie się poprawiło.

Właśnie z Górnikiem Zabrze swój ostatni mecz grali lubinianie. Mimo, że przez ponad 80 minut grali o jednego zawodnika mniej, potrafili dwukrotnie odpowiedzieć na gole zabrzan i w efekcie wyrwać jeden punkt z trudnego terenu. Takie punkty (wydarte w jednej z ostatnich akcji meczu) zawsze cieszą najbardziej. Wydaje się zatem, że do kolejnego starcia Zagłębie podejdzie zdecydowanie pewniejsze siebie i swoich możliwości. Skoro potrafili być drużyną dominującą grając w osłabieniu. to w Gliwicach nie ma się czego bać.

Absencje

Jak już pewnie doskonale wiecie, w meczu z Piastem Gliwice nie zagra Mateusz Matras. Za swoje brutalne zagranie w poprzednim meczu "Matrix" będzie musiał pauzować do końca rundy zasadniczej (przez 3 najbliższe mecze). Nie pomoże on zatem Zagłębiu w tej fazie sezonu. Niezdolny do gry jest wciąż Martin Nespor, który zmaga się z kontuzją kręgosłupa i tak na dobrą sprawę nie wiadomo czy jeszcze w tym sezonie obejrzymy tego zawodnika na boisku.

Biorąc pod uwagę kolejne spotkanie z Jagiellonią w poniedziałek wielkanocny, na kartki muszą uważać: Balić, Matuszczyk, Todorovski, Kopacz, Dziwniel, Tosik i Tuszyński.

Zacięta walka o ósemkę

Trzy kolejki do końca, więc gra o górną ósemkę jest na ostatniej prostej. W tabeli jest spory ścisk. Według nas w grze o 3 miejsca w górnej połowie tabeli (zakładamy, że 42 punkty Wisły Płock wystarczą do bezpiecznej finałowej części sezonu) jest 5 drużyn. Korona Kielce i Wisła Kraków są w teoretycznie najlepszej sytuacji. Obie te drużyny mają po 40 punktów. Dwa punkty za nimi jest Zagłębie (które ma lepszy bilans bezpośrednich spotkań zarówno z jednymi jak i z drugimi). Póki co pod kreską znajdują się Arka Gdynia (37 punktów) i Cracovia (35 "oczek"). Patrząc w terminarz, wydaje się, że najtrudniej mają podopieczni Leszka Ojrzyńskiego, którzy zagrają z Jagiellonią, Legią i Lechią. Na czarnego konia rywalizacji o górną ósemkę niespodziewanie wyrosła Cracovia. Co prawda "Pasy" są trzy punkty pod kreską,, jednak patrząc w terminarz mogą dopisać do swojego konta sporo punktów. Grają przecież z dwoma najgorszymi drużynami ligi (Sandecja i Bruk-Bet Termalica Nieciecza). W ostatniej kolejce zmierzą się z Zagłębiem i wielu ekspertów twierdzi, że może to być mecz decydujący o rozstrzygnięciach w tej części sezonu.

Dlatego właśnie mecz z Piastem jest arcyważny patrząc z perspektywy lubinian. Komplet oczek wywieziony z Gliwic stanowczo przybliży "Miedziowych" do zakładanego celu.

Wygraj to dla nas!

źródło:

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

DODAJ KOMENTARZ (NIEZALOGOWANY)

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!
 

KOMENTARZE (0)