Poniedziałek wielkanocny będzie dla kibiców Zagłębia dniem szczególnym. To właśnie w Lany Poniedziałek "Miedziowi" podejmą na własnym stadionie aktualnego lidera Ekstraklasy – Jagiellonię Białystok.
Potrzebne punkty
Ten mecz jest bardzo ważny dla obu zespołów. Co prawda cele są odmienne, nie zmienia to jednak fakty, że 3 punkty pozwolą poczuć się komfortowo przed ostatnią kolejką. "Miedziowi" walczą, aby po 30. Kolejce znaleźć się w czołowej ósemce i spokojnie dograć sezon do końca. Jednak awans do grupy mistrzowskiej to nie jest takie "hop, siup". Aktualnie w grze o dwa pozostałe miejsca pozostają cztery drużyny: Korona Kielce, Zagłębie Lubin, Cracovia i Arka Gdynia. "Miedziowi", aby nie oglądać się na rywali potrzebują czterech punktów.
Nasi poniedziałkowi goście też mają o co grać. "Jaga" aktualnie przewodzi tabeli i ma 3 punkty przewagi nad drugą Legią. Biorąc pod uwagę lepszy bilans bezpośrednich spotkań, podopieczni Ireneusza Mamrota wygrywając w Lubinie zapewnią sobie pierwsze miejsce po zakończeniu rundy zasadniczej, co bez dwóch będzie miało znaczenie w rundzie finałowej i bezpośredniej walce o Mistrzostwo Polski.
Wolne Święta
Kilku kluczowych zawodników w Lany Poniedziałek będzie miało wolne. U gospodarzy zabraknie Adama Matuszczyka. To bez dwóch zdań jeden z kluczowych zawodników środka pola Zagłębia. Od kiedy Adam wskoczył do składu (mecz z Arką Gdynia w 9. kolejce), tak miejsca w składzie już nie oddał. Poza Matuszczykiem nie zagra zawieszony do końca fazy zasadniczej Mateusz Matras.
Goście również mają problem. Zbyt duża liczba żółtych kartek eliminuje z gry Arvydasa Novikovasa. Chyba nikomu nie trzeba przedstawiać tego zawodnika - skrzydłowy "Jagi" w tym sezonie zagrał już 31 razy, w tym czasie zdobył 8 goli i zaliczył 8 asyst. Trzeba przyznać, że taki bilans robi wrażenie.
Świetni wiosną
W tym roku Jagiellonia gra bardzo dobrze. Drużyna z Podlasia rozegrała 7 spotkań, z czego aż sześciokrotnie inkasowała komplet punktów. Jedynie podrażniony Lech Poznań znalazł patent na "Jagę" i rozbił białostoczan 5:1. Wydawało się, że mecz w Poznaniu to oznaki jakiejś zadyszki, tym bardziej, że w kolejnym spotkaniu na własnym boisku, przeciwko Arce Gdynia, przegrywali 1:2 aż do 90. minuty. "Jaga" pokazała jednak charakter i to spotkanie przechyliła na swoją korzyść wygrywając 3:2. "Miedziowych" czeka zatem piekielnie trudne zadanie.
Dobry bilans z Mamrotem
Są też pozytywne aspekty przed poniedziałkowym meczem. Mianowicie chodzi nam tutaj o bilans Zagłębia przeciwko trenerowi Ireneuszowi Mamrotowi, a jest on korzystny. Dotychczas lubinianie mierzyli się z drużynami prowadzonymi przez trenera Mamrota czterokrotnie. Jeszcze w I Lidze "Miedziowi" w derbach przeciwko Chrobremu zdobyli 4 pkt (1:0 u siebie i 0:0 na wyjeździe).
W tym sezonie obie drużyny miały okazję mierzyć się dwa razy. Najpierw w Pucharze Polski górą było Zagłębie wygrywając 2:1, natomiast w 14. Kolejce Ekstraklasy górą była "Jaga" wygrywając 3:1.
Jako ciekawostkę warto podać, że czasów pracy w Chrobrym Mamrot miał okazję mierzyć się w oficjalnym meczu z Zagłębiem II Lubin. Wtedy w rundzie przedwstępnej PP Chrobry był górą i wygrał w Lubinie 1:0.
Kadrowicze
W miniony weekend odpoczywaliśmy od piłki klubowej. Nie wszyscy zawodnicy mieli jednak wolne. W reprezentacji Polski w meczach z Nigerią i Koreą Południową zagrali Przemysław Frankowski oraz Taras Romanczuk. W reprezentacji Słowenii dwa mecze zagrał Roman Bezjak, a jedno spotkanie zaliczył Mitrović. Dwa spotkania dla Litwy zaliczył Novikovas, a w reprezentacji U-21 zagrał Karol Świderski.
Z perspektywy Zagłębia ten bilans nie wygląda aż tak okazale, niemniej lubinianie też mogą się pochwalić swoim kadrowiczem. W reprezentacji młodzieżowej zagrał Filip Jagiełło.
Niezłe jaja
Sędzią poniedziałkowego meczu będzie Paweł Gil. I na tej informacji można by zakończyć informację o sędziach, gdyż sędzia Gil już niejednokrotnie pokazał, że ma swój świat. W tym sezonie arbiter ten prowadził dwa mecze "Miedziowych" i dwukrotnie lubinianie dzieli się punktami. Za VAR odpowiadać będą Tomasz Kwiatkowski i Piotr Lasyk.
WIELKI problem Zagłębia
Ameryki nie odkryjemy... Skuteczność pod bramką rywala. 5 goli w siedmiu meczach na wiosnę. Aż cztery mecze skończony "na 0 z przodu". W meczu z liderem ta skuteczność musi być na najwyższym poziomie. W całym meczu możemy mieć tylko kilka sytuacji bramkowych, które trzeba będzie wykorzystać, aby myśleć o zwycięstwie.
Zagłębie ewidentnie nie może odnaleźć się po odejściu Jakuba Świerczoka. W buty "Świeżego" próbuje wejść drugi z Jakubów - Mares. Trzeba przyznać, że idzie mu całkiem przyzwoicie. Czech miał udział przy 4 z 5 zdobytych goli przez Zagłębie. Wszyscy w Lubinie czekają, aż ze snu zimowego obudzi się Filip Starzyński. "Figo" przerwał sobie zimową drzemkę w Zabrzu, gdzie kapitalnym strzałem z rzutu wolnego zapewnił lubinianom punkt. Miejmy nadzieję, że w poniedziałek Starzyński obudzi się na dobre i pokaże to do czego przyzwyczaił kibiców Zagłębia w poprzednich sezonach.