Pomocnik Ruchu Chorzów Kamil Mazek podpisał z Zagłębiem Lubin kontrakt, który będzie obowiązywał od lipca. Młodzieżowy reprezentant Polski związał się z naszym klubem trzyletnią umową.
- Mogę potwierdzić, że z dwoma piłkarzami osiągnęliśmy już porozumienie i trafią oni do Lubina latem. Nie wykluczamy jednak, że zdecydujemy się na wcześniejsze ściągnięcie ich do nas. Wspomniana dwójka to perspektywiczni piłkarze, ale jednocześnie mający już niemałe doświadczenie w seniorskim futbolu. Nie schodzimy bowiem z naszej drogi i chcemy, by o sile Zagłębia stanowili obserwowani przez nas dłużej zawodnicy, w tym wypadku dwaj Polacy. Mowa tu o piłkarzach, grających na pozycjach środkowego obrońcy oraz skrzydłowego. Już niedługo będziemy mogli ogłosić Wam wszystkie szczegóły – powiedział dla „Naszego Zagłębia PLUS” Robert Sadowski, prezes Zagłębia Lubin.
Kamil Mazek to 22-letni wychowanek Legii Warszawa, który gra na pozycji skrzydłowego. W stołecznym klubie jednak nie zaistniał i swojej szansy na grę poszukał w Dolcanie Ząbki. W pierwszoligowych Ząbkach rozegrał łącznie 47 spotkań, w których zdobył dwa gole i zanotował osiem asyst. Dobra postawa na zapleczu Ekstraklasy zaowocowała transferem do Ruchu Chorzów. Przez pierwsze pół roku jednak nie rozegrał ani minuty, a tylko czterokrotnie znalazł się na ławce rezerwowych. W kolejnym sezonie Kamil Mazek wywalczył już sobie miejsce w drużynie Ruchu. W sezonie 2015/2016 zagrał w 30 spotkaniach (trzy gole + pięć asyst). Jego dobra postawa nie umknęła selekcjonerowi młodzieżówki, który regularnie powołuje skrzydłowego do kadry U-21 przygotowującej się do MME. W tej kadrze Mazek rozegrał dziewięć spotkań, zdobył jednego gola oraz zaliczył dwie asysty.
Obecny sezon jest dla Mazka taki, jak dla całej drużyny z Chorzowa... Co prawda „Mazi” regularnie wybiega w podstawowej jedenastce, ale jego tegoroczne statystyki mogą trochę martwić. Wliczając mecz Pucharu Polski młody skrzydłowy rozegrał 18 spotkań, w których nie strzelił gola i nie zaliczył asysty. Bilans jak na podstawowego piłkarza swojej drużyny jest… fatalny. Pocieszającym jest jednak fakt, że w lepszym zespole zawodnik powinien prezentować się znacznie lepiej.
Kontrakt z Kamila z Zagłębiem będzie obowiązywał od lipca. W tym okienku transferowym o jego przenosiny do Lubina może być jednak ciężko. Ruch mimo kłopotów finansowych niechętnie będzie oddawał swoich czołowych zawodników. Powód jest prosty. „Niebiescy” wciąż myślą o utrzymaniu się w LOTTO Ekstraklasie mimo kar nałożonych przez Komisję Ligi (8 ujemnych punktów + zakaz transferowy). Wyprzedaż czołowych graczy już w tym okienku oznaczać będzie, że Ruch pogodził się ze spadkiem. Prezes Zagłębia Lubin Robert Sadowski nie wykluczył jednak możliwości pozyskania Kamila Mazka i Bartosza Kopacza już zimą. Musimy czekać na rozwój wypadków.
Zobacz także:
- Oceń piłkarzy za mecz Zagłębie Lubin 1:2 Bruk-Bet Termalica Nieciecza
- Statystyki: Zagłębie Lubin 1:2 Bruk-Bet Termalica Nieciecza
- Pomeczowy komentarz trenera Marcina Brosza
- Leszek Ojrzyński: Musimy się pozbierać
- Skrót meczu: Zagłębie Lubin 1:2 Bruk-Bet Termalica Nieciecza
źródło: