Zaraz po meczu odbyła się tradycyjna konferencja, na której obaj trenerzy podsumowali poniedziałkowe spotkanie. Z oczywistych względów nastroje szkoleniowców były diametralnie inne. Oto co powiedzieli po meczu.
Jacek Zieliński: - Zremisowaliśmy przegrany mecz. Trzeba się walnąć k***a głową w ścianę, zastanowić się, bo coś takiego się nie może zdarzyć. To co się wydarzyło w końcówce to jest dramat i tyle.
Piotr Stokowiec: - Skomplikowaliśmy sobie sami sprawę tracąc w prosty sposób dwie bramki. Do straty tej pierwszej bramki nasza gra wyglądała przyzwoicie i wydawało się, że wszystko jest pod kontrolą. Po stracie bramki wkradła się nerwowość i tak naprawdę niewiele nam wychodziło. Tutaj są już emocje, nerwy i zawodnicy nie potrafili tego opanować. W drugiej połowie postawiliśmy na granie. Wprowadziliśmy taktyczną zmianę, bo Dominik [Jończy - red.] wcale tak źle nie grał. Postawiliśmy na Jarka Kubickiego, żeby dłużej budować te akcje, bo Filip Starzyński miał krycie indywidualne i Filip Jagiełło odciążył go trochę w budowaniu akcji. Myślę, że przyniosło to efekty. Takiego meczu w swojej skromnej karierze trenerskiej nie miałem, stąd też nie potrafię się cieszyć. Może to jest ten moment przełomowy dla drużyny, bo wyszliśmy z naprawdę ciemnej uliczki. Cieszę się, że zakończyło się to remisem i bardzo liczę na to, że to jest ten moment na zmianę Zagłębia, jeśli chodzi o nasze wyniki.
Zobacz także:
- Oceń piłkarzy za mecz Zagłębie Lubin 1:2 Bruk-Bet Termalica Nieciecza
- Statystyki: Zagłębie Lubin 1:2 Bruk-Bet Termalica Nieciecza
- Pomeczowy komentarz trenera Marcina Brosza
- Leszek Ojrzyński: Musimy się pozbierać
- Skrót meczu: Zagłębie Lubin 1:2 Bruk-Bet Termalica Nieciecza
źródło: