W sobotę o godzinie 15:30 Zagłębie Lubin stanie do walki o kolejne ligowe punkty. Tym razem podopieczni Mariusza Lewandowskiego udadzą się do Płocka, aby zmierzyć się z aspirującą do gry w pucharach Wisłą. Ten mecz da nam odpowiedź czy Zagłębie powalczy w tym sezonie o coś więcej niż końcowe miejsca górnej ósemki.
Ostatni dzwonek
Mecz z Wisłą Płock to tak naprawdę ostatni dzwonek, aby załapać się do gry o miejsce w czołowej czwórce, które może dać przepustkę do gry w europejskich pucharach. Warunek jest jeden. Sobotnie spotkanie trzeba wygrać. Jak wygląda sytuacja w tabeli? Aktualnie na czwartej pozycji znajduje się Wisła Płock, która ma aż 7 punktów przewagi nad "Miedziowymi". Rachunek jest prosty. Zwycięstwo Zagłębia to tylko 4 punkty straty na 4 ostatnie mecze sezonu. Wszystko będzie jeszcze możliwe. Każde inne rozwiązanie w tym spotkaniu raczej przekreśli szansę na czołową czwórkę.
Rewelacja sezonu
Pytając o rewelację sezonu wielu kibiców wskaże Górnika Zabrze czy Koronę Kielce. A tymczasem po cichu, tylnymi drzwiami rewelacją sezonu stała się Wisła Płock. To płocczanie zajmują aktualnie czwartą pozycję i mają realną szansę na medal w tym sezonie. Co prawda, na rozkładzie mają jeszcze głównych pretendentów do tytułu, ale mają wszystko we własnych rękach.
Z Płockiem nam nie idzie
W tym sezonie Wisła Płock to bardzo niewygodny rywal dla Zagłębia w tym sezonie. "Miedziowi" w tych rozgrywkach nie potrafili znaleźć sposobu na podopiecznych Jerzego Brzęczka. W Lubinie, mimo prowadzenia Zagłębia 2:0, mecz zakończył się remisem 2:2. W Płocku natomiast górą była Wisła wygrywając 2:0 po dwóch golach Jose Kante. Właśnie to ostatnie spotkanie w Płocku na dłużej zapamięta Dominik Hładun, który w tym meczu zadebiutował w rozgrywkach Ekstraklasy. "Hładi" po dziś dzień nie oddał miejsca między słupkami lubińskiej bramki.
Kilku nieobecnych
Jerzy Brzęczek będzie musiał się zmierzyć z kilkoma problemami w meczu z Zagłębiem Lubin. Mianowicie, nie będzie mógł skorzystać z kilku swoich podstawowych zawodników. Za kartki zawieszony jest Alan Uryga, który w ostatnich czterech meczach zdobył trzy bramki dla płocczan. Co ciekawe, były to jego pierwsze gole w Ekstraklasie po rozegraniu 108 spotkań. Nie zagra również "kat Zagłębia" - Georgi Merebaszwili. Gruzin w czwartek miał operację w Finlandii i jego występ w meczu z Zagłębiem jest wykluczony. To z pewnością dobra wiadomość dla "Miedziowych", bo ten skrzydłowy napsuł nam już wiele krwi. Grał przeciwko Zagłębiu cztery razy i na swoim koncie zapisał 2 gole i 2 asysty.
Rotacja w Zagłębiu
Ostatnie mecze w wykonaniu Zagłębia to swego rodzaju przegląd wojsk przed kolejnym sezonem. W ostatnim meczu z Lechem Poznań wolne dostał Maciej Dąbrowski. Trener Mariusz Lewandowski chciał po prostu sprawdzić, jak będzie spisywała się dwójka Guldan – Kopacz. W sobotnim spotkaniu bardzo możliwe, że wolne dostanie kapitan lubinian Lubomir Guldan. Powinniśmy zatem obejrzeć parę stoperów Dąbrowski – Kopacz. Poprzednim razem w Płocku Guldan też nie zagrał, z tym, że wówczas pauzował za kartki. Możliwe też będą kolejne roszady w środku pola. W ostatnim meczu zagrało aż 5 nominalnych środkowych pomocników (Tosik, Matuszczyk, Slisz, Jagiełło i Starzyński). Jesteśmy ciekawi, jak tym razem środek pola zestawi trener Lewandowski.
Walczymy do końca!
Wspomnieliśmy o tym, że Zagłębie ma wciąż matematyczne szanse na 4. miejsce. To wystarczający powód, by nie odpuszczać i walczyć do końca. Walka na całego mimo przeciwności, to DNA Lubina i tego klubu!
TYLKO ZWYCIĘSTWO!