Kiepski termin meczu
Powiedzieć, że termin rozegrania tego meczu był kiepski, to jak nic nie powiedzieć. Pewnie nie tylko my do tej pory głowimy się, jakim cudem ktoś mógł wpaść na pomysł, aby starcie Cracovii z Zagłębiem odbyło się w dzień powszedni o godzinie 15:00. Zawsze wydawało nam się, że futbol ma być przede wszystkim rozrywką dla kibiców. Szkoda, że podejmowane są takie decyzje, ponieważ na atrakcyjności tracą przez to całe rozgrywki. Na obiekcie „Pasów” w czwartkowe popołudnie pojawiła się garstka fanów. Czy naprawdę to spotkanie nie mogłoby być rozegrane w korzystniejszym terminie? Śmiemy twierdzić też, że stacja, która transmitowała mecz, najpewniej zbiłaby dzięki temu większy kapitał.
Czy mecze w czwartek o 15 mają sens? pic.twitter.com/MXtLCkDJgk
— Grzegorz Wojtowicz (@WojtowiczG) November 2, 2023
Przewaga Zagłębia, z której niewiele wynikało
Pierwsze 45 minut upłynęło pod znakiem optycznej przewagi lubińskiego zespołu. To Zagłębie częściej utrzymywało się przy futbolówce. Sęk jednak w tym, że realnie nic z tego wynikało. Posiadanie piłki nie przekładało się na stwarzane przez podopiecznych Waldemara Fornalika okazje. Groźniejsza była Cracovia. Dwa razy po uderzeniach Mateusza Bochnaka zmuszony interweniować był Sokratis Dioudis.
Cracovia zrobiła, co do niej należało
„Pasy”, podobnie do Zagłębia, także nie prezentowały Himalajów futbolu. Podopieczni Jacka Zielińskiego byli jednak konkretniejsi w swoich poczynaniach. Czasem, aby wpłynąć na ostateczny rezultat spotkania wystarczy podjąć ryzyko, tak jak zrobił to Kacper Śmiglewski, który zdecydował się na uderzenie zza pola karnego i zdołał pokonać Sokratisa Dioudisa. Uderzająca jest statystyka strzałów na bramkę Cracovii, które oddali lubinianie. Było ich łącznie trzy, z czego żaden nie był celny. Dramatyczna była postawa ofensywy Zagłębia.
Zagłębie Lubin nie oddało ani jednego celnego strzału przez 90 minut rywalizacji z Cracovią. #CRAZAG
— Filip Trokielewicz (@Filipinn009) November 2, 2023
Zespół bez DNA
Od jakiegoś czasu bijemy na alarm, jeśli chodzi o to, jak prezentują się „Miedziowi”. Wzmocnienia, które zostały poczynione latem, a co za tym idzie zwiększone nakłady finansowe na pierwszy zespół, pozwalały sądzić, że Zagłębie wreszcie zrobi krok naprzód. Oczekiwania zostały jednak brutalnie zweryfikowane przez rzeczywistość. Obecnie w ekipie lubinian, praktycznie rzecz biorąc, nic nie funkcjonuje jak należy. Coraz bardziej pod wątpliwość zaczynamy poddawać też pracę Waldemara Fornalika. Po roku pracy chyba możemy wszak zacząć wymagać, że filozofia gry 60-letniego szkoleniowca zacznie być widoczna, prawda?
2 listopada 2023, 15:00 - Stadion Cracovii im. Józefa Piłsudskiego
Cracovia 1-0 Zagłębie Lubin
Bramka: Śmiglewski 85'.
Cracovia
31. Lukas Hrosso – 2. Cornel Rapa (77, 25. Otar Kakabadze), 24. Jakub Jugas, 22. Arttu Hoskonen 3. Andreas Skovgaard – 17. Mateusz Bochnak, 20. Karol Knap, 6. Jani Atanasov (77, 18. Takuto Oshima), 38. Jakub Myszor – 7. Patryk Makuch (72, 21. Kacper Śmiglewski), 9. Benjamin Kallman.
Zagłębie Lubin
87. Sokratis Dioudis – 27. Bartłomiej Kłudka, 2. Bartosz Kopacz, 25. Michał Nalepa, 55. Luis Mata – 77. Mateusz Wdowiak, 20. Marko Poletanović (77, 8. Damian Dąbrowski), 6. Tomasz Makowski, 17. Marek Mróz (76, 16. Serhij Bułeca), 21. Tomasz Pieńko (65, 7. Kacper Chodyna) – 90. Dawid Kurminowski (65, 18. Juan Munoz).
żółte kartki: Makuch, Skovgaard - Kopacz, Kłudka, Nalepa.
sędziował: Karol Arys (Szczecin).
widzów: 3872.
