mkszaglebie.pl

- Myślę, że początek sezonu zweryfikuje nasz potencjał i będziemy mogli powiedzieć więcej o naszych celach - powiedział nam Ian Soler. Z hiszpańskim stoperem porozmawialiśmy m.in: o jego grze na Słowacji, o różnicy w grze Polaków i Hiszpanów i słabych wynikach Zagłębia w sparingach...

Podczas ostatniego sezonu Twój zespół – FK Zemplin Michalovce – tracił sporo bramek, co Tobie jako obrońcy chluby nie przynosi. Jak sądzisz, czym podyktowana była słaba postawa waszej defensywy.

- Problem w Michalovcach wynikał w dużej mierze z tego, że klub nie płacił wielu zawodnikom. Brakowało też stabilizacji – w każdym meczu obrona wyglądała inaczej, dlatego nie byliśmy zgrani i popełnialiśmy proste błędy. Szansę dostawali też młodzi zawodnicy, dla których były to pierwsze kroki w seniorskiej piłce.

No właśnie – jak z Twojego punktu widzenia byłeś postrzegany na Słowacji?

- Pomimo, że nasza obrona nie prezentowała się najlepiej, to wiem, że zaprezentowałem się całkiem nieźle, o czym świadczy zainteresowanie wielu innych słowackich klubów. Wybrałem Zagłębie, jestem tutaj od blisko dwudziestu dni i na razie czuje się tutaj bardzo dobrze.

Polacy nie różnią się bardzo od Słowaków, dlatego nie powinieneś odczuć zbytniego zderzenia kulturowego. W ostatnich kilku latach coraz więcej hiszpańskich piłkarzy trafia do Ekstraklasy. Pytałeś kogoś o Zagłębie?

- W Maladze grałem z byłym już zawodnikiem Zagłębia – Matyasem Tajtim – który opowiedział mi nieco o klubie, o mieście, które może nie jest największe, ale jest tu wszystko, czego potrzeba.

Natomiast różnice pomiędzy Polakami a Hiszpanami, zapewne widoczne są bardzo…

- Zgadza się. Tutaj zawodnicy grają bardzo twardo. Oczywiście są tacy, którzy dobrze operują piłką, ale w Hiszpanii lepiej znajdujemy i wykorzystujemy przestrzenie do gry, czego przykładem jest choćby Dani Ramirez z Lecha Poznań. U nas bardzo dużo nad tym pracujemy.

Hiszpanie znani są z dobrej techniki, gry kombinacyjnej. Piłka w Europie Środkowo-Wschodniej jest fizyczna. Jak odnajdujesz się w grze, w której więcej jest siły niż techniki.

- Najlepiej czuje się oczywiście w grze kombinacyjnej, gdzie piłka wyprowadzana jest od tyłu, mało jest posyłanych długich piłek. W Hiszpanii zdarzało mi się grywać w środku pola, dlatego dobrze czuje się z piłką przy nodze. Uważam, że na Słowacji gra jest wolniejsza i zawodnicy mają więcej czasu na podejmowanie odpowiednich decyzji. Będę się musiał dostosować… (śmiech).

Powiedziałeś, że grałeś także w środku pola. To gdzie czujesz się najlepiej?

- Wszystko zależy od trenera. Czuje się tak samo dobrze na stoperze, jaki i grając jako środkowy pomocnik. Nie zwracam na to zbytniej uwagi, dlatego będę grał tam, gdzie desygnuje mnie Dariusz Żuraw.

Spędziłeś tutaj już blisko dwa tygodnie, więc na pewno masz swoje spostrzeżenia. Jak myślisz na co stać zespół?

- Cóż… ciężko powiedzieć. Myślę, że początek sezonu zweryfikuje nasz potencjał i będziemy mogli powiedzieć więcej o naszych celach. Ciężko pracujemy, a atmosfera w szatni jest bardzo dobra. Zmiana trenera nie wpłynęła na nas bardzo, jesteśmy profesjonalistami, takie rzeczy się zdarzają. Musimy jak najszybciej zrozumieć i zacząć wprowadzać w życie koncepcje nowego szkoleniowca.

Na koniec – chciałbyś coś przekazać kibicom Zagłębia przed nadchodzącym sezonem? Niestety wielu kibiców nie jest zbyt entuzjastycznie nastawionych po porażkach w meczach sparingowych…

- Pamiętajcie, że to tylko mecze sparingowe. Mam nadzieję, że wygramy pierwszy mecz przeciwko Wiśle. Uważam, że w ostatnim sparingu z Wartą Poznań dobrze operowaliśmy piłką, stwarzaliśmy sobie sporo okazji i jest to dobry prognostyk. Mam nadzieję, że kibice stworzą świetną atmosferę podczas pierwszego meczu domowego z Górnikiem Łęczna.

 

 

 

 

źródło: Własne

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

Dodaj komentarz



KOMENTARZE (2)



21.07.2021 10:42
Nie wygracie bo nie ma napastnika
21.07.2021 09:25
"Mam nadzieję, że kibice stworzą świetną atmosferę podczas pierwszego meczu domowego z Górnikiem Łęczna" - kibice wam, a wy co dla kibiców? Chcielibyście frekwencji, opraw, dopingu a klub jedyne co robi dla kibiców to podwyższone ceny biletów na G i bezczelne kłamstwa pana jankowskiego na oficjalnej konferencji w stronę kibiców, jako że to my jesteśmy niechętni na dialog. Takiego dostaniecie a nie atmosfere.