Leszek Ojrzyński (trener Zagłębia Lubin)
- Przede wszystkim gratulacje dla Cracovii za zwycięstwo. Prowadziliśmy 1:0, ale moim zdaniem tlen gospodarzom dali sędziowie. Jeżeli będziemy gwizdać takie rzuty karne, kiedy ręka znajduje się w obrysie ciała, to trudno mi się z tym zgodzić. Później zrobiło się gorąco, choć sami też jesteśmy sobie winni. Drugi rzut karny był już prawidłowy. Nasz zawodnik nie schował rąk i sędzia miał podstawy, żeby go podyktować. Później wszyscy ruszyliśmy do ataku, zaryzykowaliśmy i dostaliśmy kolejny cios. Niestety, to ryzyko się nie opłaciło. Po raz kolejny pewien arbiter podejmuje decyzje na naszą niekorzyść. Przypomnę, że jakiś czas temu ten pan był już zawieszony po naszym meczu. To też daje do myślenia. Oczywiście sami mogliśmy zagrać lepiej. Trzymaliśmy się naszego planu, dochodziliśmy do sytuacji, ale nie były one na tyle dobre, żeby zaskoczyć bramkarza rywali. Brakowało nam trochę tego ognia w ofensywie. Mamy dwóch kontuzjowanych napastników i to też jest dla nas problem. Musimy jednak pracować dalej, wyciągnąć wnioski i przygotować się do kolejnych spotkań, bo przed nami naprawdę bardzo trudne mecze.
