Gdy w Lubinie pożegnano Marcina Włodarskiego, zaczęły się pilne poszukiwania nowego szkoleniowca, który podejmie się trudnego zadania, jakim jest zatrzymanie ekstraklasy dla polskiej stolicy miedzi. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały na to, że schedę po 42-letnim Włodarskim przejmie bardziej doświadczony Czesław Michniewicz, dla którego byłby to sentymentalny powrót na Dolny Śląsk. Włodarze klubu, z Radą Nadzorczą na czelę, postawili jednak na będącego na bezrobociu od ponad 2 lat, Leszka Ojrzyńskiego.
52-latek prowadził wcześniej między innymi Arkę Gdynia, Stal Mielec, czy Koronę Kielce. Z tej ostatniej został zwolniony w październiku 2022 i od tamtej pozostawał bez pracy. Podpisał on z Zagłębiem kontrakt do końca bieżącej kampanii z opcją przedłużenia o kolejny sezon w przypadku utrzymania „Miedziowych” w lidze.
Ojrzyński w nowej roli zadebiutuje już w niedzielę, gdy Zagłębie Lubin na własnym stadionie podejmie niepokonaną w tej rundzie Koronę Kielce.
