W poniedziałek Radomiak zmierzy się przed własną publicznością z Zagłębiem Lubin. Przed spotkaniem zamykającym 23. kolejkę gier PKO BP Ekstraklasy porozmawialiśmy z dziennikarzem Viaplay, Marcinem Borzęckim. Co można powiedzieć po pierwszych pięciu meczach radomian na wiosnę? Jak oceniana jest praca trenera Mariusza Lewandowskiego? Jakiego Radomiaka spodziewać się w poniedziałek? Zapraszamy do lektury!

Trzy remisy i dwa zwycięstwa na wiosnę to chyba rezultat, który trzeba ocenić pozytywnie, jeżeli chodzi o potencjał Radomiaka. Tym bardziej, że w sparingach, jeszcze przed rozpoczęciem rundy rewanżowej, podopieczni Mariusza Lewandowskiego nie dawali zbyt wielu powodów do optymizmu. Przegrali bowiem wszystkie.

- Perspektywa zimowych sparingów była dosyć ponura. Wiadomo, że rezultatami gier kontrolnych nie trzeba się zbytnio przejmować, aczkolwiek budziły one lekkie obawy. Jak na razie były one jednak nieuzasadnione, gdyż forma Radomiaka w lidze jest naprawdę przyzwoita. Drużyna Mariusza Lewandowskiego jest przede wszystkim stabilna w defensywie. Dość powiedzieć, że w pięciu spotkaniach radomianie stracili zaledwie jedną bramkę. Odpaliły też niemal od razu zimowe transfery. Bardzo dobrze wyglądają Mike Cestor i Berto Cayarga, przełamał się również w meczu z Lechią Gdańsk Leonardo Rocha. Uważam, że początek rundy wiosennej jest dla Radomiaka bardzo dobry.

Jak w ogóle w Radomiu oceniana jest praca trenera Mariusza Lewandowskiego. Wiem, że jeszcze w rundzie jesiennej pojawiały się zarzuty, dotyczące między innymi stylu gry Radomiaka.

- Początek sezonu był obiecujący, ale im dłużej trwała runda jesienna, tym futbol preferowany przez Radomiak był coraz bardziej tchórzliwy. Na wiosnę styl gry trochę się poprawił, choć te bezbramkowe remisy w dalszym ciągu pozostawiały sporo do życzenia. Na pewno z każdym kolejnym spotkaniem widać poprawę w ofensywie. Suma summarum jest duży progres w wynikach i poprawa, nazwijmy to, aspektu wizualnego gry radomian.

Największym problemem wydaje się być strzelanie goli. Dość powiedzieć, że Radomiak na wiosnę zdobył cztery bramki, z czego trzy przypadają na starcie z Lechią Gdańsk.

- Chciałoby się, aby poprzeczka została zawieszona wyżej. Faktycznie, jest to bolączka. Z Lechią budowanie ataków wyglądało super, ale w poprzednich spotkaniach albo brakowało postawienia kropki nad „i”, albo czegoś więcej. Czasem szwankowała faza kreacji. Radomiak ma jednak wykonawców do tego, aby trafiać do siatki znacznie regularnej, toteż myślę, że to był jakiś chwilowy dołek.

Jeżeli chodzi o transfery, to Radomiak po raz kolejny sięgnął przede wszystkim po zagranicznych zawodników. Zespół prowadzony przez Marusza Lewandowskiego wzmocniło: trzech Portugalczyków, dwóch Kolumbijczyków, Grek oraz Kongijczyk. Nie ulega wątpliwości, że proporcje pomiędzy Polakami a obcokrajowcami w szatni zespołu są zachwiane. Nie obawiasz się, że w którymś momencie znów zacznie to być duży problemy.

- Jeszcze rok temu kibice spoza Radomia narzekali, że pojawił się kolejny klub, który stawia w znacznej mierze na zagranicznych zawodników. Druga strona medalu jest taka, że Radomiak ma jeden z najmniejszych budżetów w całej lidze. Polscy piłkarze mają zazwyczaj wyższe wymagania finansowe. Nie jest tajemnicą, że pytano chociażby o Kamila Drygasa, który ostatecznie przeniósł się z Pogoni Szczecin do Miedzi Legnica. Czasami Radomiakowi bardziej opłaca sięgnąć po kilku Hiszpanów lub Portugalczyków z niższych lig, aniżeli płacić bardzo dużą pensję Polakowi. Jest to, niestety, brutalna rzeczywistość.

Ciekaw jestem także Twojej opinii o sprowadzeniu Franka Castanedy, który w zeszłym sezonie wyróżniał się w Warcie Poznań. Wydaje się, że jeżeli zdoła on nawiązać do formy poprzedniej kampanii, to Radomiak może zyskać dużą wartość dodaną. Debiut nie był natomiast dla Kolumbijczyka udany…

- Na papierze ten ruch wygląda nieźle. Z drugiej strony, szczerze powiedziawszy, nie do końca rozumiem sens tego transferu. Frank Castaneda jest wszak siódmym skrzydłowym w kadrze Radomiaka. Uważam, że znacznie bardziej potrzebny byłby na przykład lewy lub prawy obrońca, ponieważ na tych pozycjach trener Lewandowski nie ma w zasadzie żadnego pola manewru. Radomianie znajdują się aktualnie w takiej sytuacji, że raczej nie grozi im ani spadek, ani walka o coś więcej. Być może się pomylę, ale sądzę, że sprowadzenie Castanedy nie było na chwilę obecną niezbędne.

Osobą łączącą obydwa zespoły jest Mateusz Grzybek, który niedawno zamienił Radom na Lubin. Jak wyglądała sytuacja tego piłkarza, jeżeli chodzi o jego losy w byłym klubie?

- W obliczu tych deficytów na lewej i prawej stronie defensywy, o których mówiłem, Mateusz Grzybek pewnie by się w Radomiu jeszcze przydał. Wydaje mi się, że Radomiak mógł się połakomić na łatwy zarobek. Zbiegło się też to w czasie z tym, że do formy zaczął dochodzić Damian Jakubik. Nie zmienia to faktu, że trener Lewandowski niemal codziennie musi odpukiwać w niemalowane drewno, ażeby wspomniany Jakubik, a także Dawid Abramowicz, nie doznali jakiejś kontuzji. Jest to spora zagwozdka, ale może uda się jakoś spokojnie dokończyć ten sezon.

Na koniec. Jakiego Radomiaka spodziewasz się przeciwko Zagłębie Lubin?

Chciałbym, aby utrzymana została stabilizacja w obronie. Fajnie byłoby, gdyby podtrzymany był także trend z ostatniego meczu z Lechią Gdańsk, w którym radomianie stworzyli sobie mnóstwo okazji do zdobycia bramki. Pomimo całego szacunku do Zagłębia i warsztatu trenera Waldemara Fornalika, to Radomiak gra u siebie i moim zdaniem powinien kontrolować przebieg boiskowych zdarzeń.

Radomiak Radom - Zagłębie Lubin

Stadion im. Braci Czachorów 06-03-2023, 19:00
PKO Ekstraklasa, Kolejka - 23. kolejka

0:1
(0:1)
źródło: Własne

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

DODAJ KOMENTARZ (NIEZALOGOWANY)

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!
 

KOMENTARZE (3)


05.03.23 13:54
guest profile picture
Starzyński to niech dogra rundę do końca i robi wypad z klubu. Takie dziadowanie jakie on prezentuje to trzeba wyrywać z korzeniami.

processing comment 0 0
05.03.23 06:45
guest profile picture
Radomiak-Zagłębie 0:0 do 80 min, następnie rzut wolny wykonywany przez Starzyńskiego z okolic pola karnego za faul na Łakomym i piękna zwycięska bramka. Tak to widzę.

processing comment 1 0
04.03.23 16:00
Ciekawe, że jedyne pozytywy w grze Radomiaka odnoszą się do wyniku w meczu z Lechią, której jak się okazuje można strzelić piątkę bez przepocenia koszulki. Jakby wyjąc ten mecz to w zasadzie bezzębny Radomiak gra każdy mecz na 0:0. 

processing comment 0 0