Los sprawił, że obydwie ekipy nie trafiły ani na Vive Kielce ani na Wisłę Płock (tworzą one drugą parę półfinałową). Stąd stawka jest jeszcze większa, bo sam udział w finale i dla tarnowian i dla Zagłębia będzie ogromną nagrodą za trudy tego sezonu. W ćwierćfinałach tarnowianie wygrali z Wybrzeżem Gdańsk 30:29 na własnym parkiecie, a Zagłębie sprawiło ogromną niespodziankę wygrywając w Puławach z Azotami 30:31.
Ligowe starcie między tymi drużynami odbyło się również w Tarnowie, gdy podopieczni Jarosława Hipnera pokonali Grupę Azoty 24:26, po bardzo dobrej drugiej połowie. Poprzedni sezon to również dwie wygrane Zagłębia nad tarnowianami, co stawia ich na pozycji pewnego faworyta tego spotkania. A jak będzie? Czy Zagłębie awansuje do wielkiego finału pucharu Polski? O tym się przekonamy jutro. Początek meczu o 15:30.
