- Chcemy wyrwać się z tego gównianego, PR-owego stwierdzenia, że każdego roku gramy o 7. miejsce – mówił w grudniu 2023 roku na antenie programu „Weszłopolscy” Piotr Burlikowski. Pół roku później wiemy już, że „Miedziowi” po raz kolejny uplasowali się w środku stawki, mimo że przez wielu typowani byli jako potencjalny czarny koń tej edycji rozgrywek. Tym razem miało być inaczej. Sęk jednak w tym, że wyszło jak zawsze. Zagłębie Lubin od kilku lat stało się synonimem przeciętniactwa, wygody, „jakośtobędzizmu”.

Rozbudzone apetyty

Włodarze Zagłębia niejednokrotnie powtarzali, że jednym z celów na miniony sezon było zerwanie z dotychczasową łatką, która przylgnęła do klubu. Latem poprzedniego roku sięgnięto w Lubinie głęboko do portfela. Z duńskiego Aarhus GF „Miedziowi” wykupili Dawida Kurminowskiego, z Rakowa Częstochowa Mateusza Wdowiaka, z Pogoni Szczecin Damiana Dąbrowskiego, z Resovii Marka Mroza, a z Dynama Kijów wypożyczyli Serhija Bułecę, który w przeszłości błyszczał w ukraińskich młodzieżówkach. Ponadto Zagłębie przedłużyło kontrakt z Sokratisem Dioudisem, a także sprowadziło Juana Munoza, czyli piłkarza, który zaliczył epizod w LaLiga i ma na swoim koncie blisko 200 spotkań na drugim poziomie rozgrywkowym w Hiszpanii. Jako wolny zawodnik z lubińskim klubem związał się też Michał Nalepa. Na papierze kadra „Miedziowych” prezentowała się naprawdę solidnie. Dużym kredytem zaufania obdarzony został trener Waldemar Fornalik.

Początek sezonu był dla lubinian przyzwoity, jeżeli chodzi o wyniki, ale z drugiej strony trudno nie oprzeć się wrażeniu, że Zagłębie punktowało ponad stan. Mecze z Ruchem Chorzów, Śląskiem Wrocław, Puszczą Niepołomice były, kolokwialnie mówiąc, przepchane kolanem. Wygrywanie spotkań, w których nie wszystko układa się po myśli to ważna umiejętność, aczkolwiek w grze „Miedziowych” ewidentnie brakowało błysku. Pragmatyzm, z którego znany jest trener Fornalik, stał się w pewnym momencie bolączką lubińskiej ekipy. Zagłębie stało się nudne i przewidywalne. To jeden z największych problemów, z jakimi zmagają się „Miedziowi”. Lubinianie zwyczajnie nie budzą większych emocji.

Jeżeli przeanalizujemy trzy ostatnie kampanie w wykonaniu Zagłębia, jak na dłoni dostrzec można newralgiczny dla „Miedziowych” moment każdej edycji rozgrywek. Przełom października i listopada to czas, w którym w ostatnich latach lubinianie notowali regres formy. Podobnie było też w trakcie minionego sezonu, kiedy Zagłębie zanotowało serię pięciu meczów bez wygranej z rzędu. W tamtym czasie podopieczni Waldemara Fornalika doznali też dotkliwych porażek z Jagiellonią (0:3), a także Rakowem (0:5). Były to spotkania, które dobitnie pokazały, jak dużo „Miedziowym” wciąż brakowało, żeby nawiązać rywalizację z wyżej notowanymi rywalami.

Suma szczęścia prawie zawsze równa jest zero. Rezultaty ponad stan z września zestawione z dołkiem, w jaki Zagłębie wpadło później, dają nam obraz przeciętności lubinian.

Przeciętna wiosna

Zimą z ust przedstawicieli pionu sportowego Zagłębia, a także ówczesnego prezesa Michała Kielana, usłyszeć można było zapowiedzi, dotyczące wiosen Waldemara Fornalika. Prawdą jest, że między innymi w Piaście Gliwice 61-letni szkoleniowiec regularnie notował lepsze wyniki w rundach wiosennych, niemniej jednak nie było zbyt wielu przesłanek ku temu, aby sądzić, że w Lubinie będzie tak samo. Sytuacja ta pokazuje też krótkowzroczność włodarzy „Miedziowych”, którzy szansy na dobry wynik osiągnięty w tej edycji rozgrywek upatrywali w mitycznych wręcz wiosnach trenera, który korzystne rezultaty odnosił w zupełnie innym otoczeniu. Nie było planu, jak wzmocnić drużynę. Zimą nie podjęto, praktycznie rzecz biorąc, żadnych działań, aby podnieść poziom sportowy zespołu. Efekt był taki, że w pewnym momencie rundy wiosennej widmo włączenia się do walki o utrzymanie zajrzało lubinianom delikatnie w oczy. Ot, „Miedziowi” raz wygrali, raz przegrali, raz zremisowali. Zagłębie od kilku sezonów zalicza się do grona tych ekip, których wyniki czasem wydają się być wyciągnięte z maszyny losującej.

Lepsze rezultaty przyszły pod koniec sezonu, kiedy podopieczni Waldemara Fornalika zanotowali cztery wygrane z rzędu. Tyle tylko, że były to zwycięstwa, które niewiele gwarantowały. No chyba, że potraktujemy poważnie walkę o 8. miejsce, o które co roku przecież rywalizację toczą lubinianie. Ani przez moment w ostatniej rundzie Zagłębie Lubin nie przybliżyło się do zrobienia kroku naprzód, a opowieści o wiosnach były jedynie zasłoną dymną.

Brak rozwoju drużyny

Jednym z kamyczków do ogródka Zagłębia jest brak rozwoju drużyny jako kolektywu. Trudno wszak wskazać choćby jeden aspekt gry lubinian, o którym moglibyśmy powiedzieć, że zauważalnie się poprawił. Zespoły prowadzone przez Waldemara Fornalika do tej pory często kojarzyły się z poukładaną defensywą, a także bazowaniem na szybkich atakach z wykorzystaniem faz przejściowych. Tymczasem „Miedziowi” często, w szczególności w meczach przed własną publicznością, prezentowali atak pozycyjny, z którego niewiele wynikało. Fakt faktem, że lubinianom rzadziej przydarzają się błędy w defensywie, ale to wciąż za mało. W Zagłębiu brakuje DNA, czegoś w grze, z czym moglibyśmy utożsamiać tę ekipę. „Miedziowi” są bezbarwni, nijacy, bezpłciowi. Często można odnieść wrażenie, że wszystko zależy od dyspozycji dnia liderów.

Gra podopiecznych Waldemara Fornalika opiera się w znacznej mierze na indywidualnych umiejętnościach poszczególnych zawodników, co do których nikt nie ma raczej większych wątpliwości, że drzemie w nich spory potencjał. W minionym sezonie, a przede wszystkim wiosną, na piedestał wybijali się Kacper Chodyna i Dawid Kurminowski. Ten duet miał swój bezpośredni udział przy 29 bramkach. Twardy orzech do zgryzienia będzie miał pion sportowy „Miedziowych”, albowiem wiadomo już, że ten pierwszy latem przeniesie się do Legii. Na zapytania z zagranicznych klubów nie może także narzekać Kurminowski. Gdyby lubinianie latem stracili obydwóch graczy, siła rażenia w ofensywie zmniejszyłaby się drastycznie. Tym bardziej, że następców efektywnego skrzydłowego i napastnika w obecnej kadrze „Miedziowych” za bardzo nie ma.

Zagłębie stoi w miejscu. Na próżno doszukiwać się jakichś rozwiązań taktycznych, które są powtarzalne i zostały zaimplementowane w minionym sezonie. Gdybyśmy porównali „Miedziowych” z końcówki sezonu 2022/23 do tych obecnych, nie byłoby większej różnicy. Jest to o tyle wymowne, że Waldemar Fornalik i spółka otrzymali mnóstwo czasu, aby wypracować i pokazać własne oblicze lubińskiego zespołu.

Co z lubińską młodzieżą?

Włodarze Zagłębia Lubin regularnie podkreślają, jak istotne z perspektywy finansów i organizacji klubu, jest promowanie młodzieżowców. W sezonie 2023/24 w miedziowych barwach zadebiutował wyłącznie jeden taki zawodnik. Szymon Weirauch w pierwszych kolejkach wskoczył do wyjściowego składu ekipy prowadzonej przez Waldemara Fornalika, niemniej jednak wynikało to przede wszystkim z kontuzji, którą leczył Sokratis Dioudis. Wielce prawdopodobne jest, że gdyby grecki golkiper był zdrowy, to Weirauch w dalszym ciągu czekałby na debiut na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Polsce.

Najwięcej występów na ekstraklasowych boiskach w sezonie 2023/24 zaliczyli Tomasz Pieńko i Bartłomiej Kłudka, czyli piłkarze, którzy jak na swój wiek zebrali już spore doświadczenie. Tyle że był to dla nich czas kompletnie nieudany. Pieńko w 32 meczach zanotował zaledwie jedną asystę. A przecież wydawało się, że zakończona przed tygodniem kampania może być dla ofensywnego pomocnika tą, w której mocniej zaakcentuje on swoją obecność w pierwszym zespole Zagłębia. U 20-latka nie widać rozwoju pod kątem deficytów, które dostrzegaliśmy już wcześniej. Pieńko ma spore problemy z decyzyjnością w kluczowych momentach, coraz rzadziej wykorzystuje jeden ze swoich największych atutów, jakim jest szybkość połączona z niezłym dryblingiem, często znika z radarów, zakładając czapkę niewidkę.

Podobnie ma się sytuacja, jeżeli chodzi o Bartłomieja Kłudkę, który ma spore problemy w grze obronnej. Wychowankowi Zagłębia zdarza się popełniać niewymuszone błędy przy traconych bramkach, dlatego nie ma się co dziwić, że trener Fornalik rotuje na prawej stronie defensywy, gdzie występowali także Mateusz Grzybek i Bartosz Kopacz. Sedno sprawy jest jednak inne. Mianowicie powszechnie wiadomo, że Waldemar Fornalik nie jest szkoleniowcem, który za cel obiera sobie promowanie młodzieży. Przynajmniej do tej pory tak nie było. Sezon 2023/24 był dla Bartłomieja Kłudki i Tomasza Pieńki nieudany, żeby nie powiedzieć stracony. W każdym razie na pewno nie poczynili oni zauważalnego progresu.

Nie mówiąc już o tym, że w ostatnich kolejkach, kiedy Zagłębie grało de facto o nic, Waldemar Fornalik dalej oszczędnie korzystał z młodzieżowców. Dobitnie brak konsekwencji pod tym względem ukazuje scena ze studia przedmeczowego przed spotkaniem z Legią, kiedy dyrektor Burlikowski został zapytany, czy nie brakuje mu wychowanka w składzie. Odpowiedź była twierdząca. Trudno znaleźć sensowne wytłumaczenie takiego podejścia trenera Fornalika. Nie będzie wszak najprawdopodobniej w najbliższym czasie lepszej okazji do tego, aby sprawdzić piłkarzy, którzy aspirują do gry w pierwszym zespole. Skoro „Miedziowi” na każdym kroku chwalą się szkoleniem, to wypadałoby, żeby zaufanie do młodzieży było większe. W zeszłym sezonie Zagłębie Lubin nie wypromowało żadnego wychowanka.

Sezon do zapomnienia

Za Zagłębiem edycja rozgrywek, po której dyskusje o lubińskim klubie znów toczą się z przymrużeniem oka. Sytuacja Jagiellonii Białystok i Śląska Wrocław pokazała, jak niewiele potrzeba było względem poprzednich sezonów, żeby w tym roku święcić triumfy. Jest to kolejna kampania, która potwierdza, że „Miedziowi” są klubem, w którym zawodnicy przypominają syte koty z popularnego ostatnimi czasy w uniwersum polskiej piłki mema. Niewiele na chwilę obecną zwiastuje, że ulegnie to zmianie. Tym bardziej, że z gabinetów dobiegały do nas głosy, że jest całkiem nie najgorzej. Niebawem możemy spodziewać się informacji o przedłużeniu kontraktów z dyrektorem Burlikowskim i trenerem Fornalikiem. W Zagłębiu ciepła woda dalej będzie płynęła z kranu.

źródło: Własne

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

DODAJ KOMENTARZ (NIEZALOGOWANY)

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!
 

KOMENTARZE (21)


05.06.24 17:30
guest profile picture
mykysy (Gość)
Oldboy  mnie  tylko  interesują  sprawy  Zagłębia   gdzie  nic  nie  osiągnąl  i  nic  nie  osiągnie  bo  dzisiaj ten  trener  jest  wypalony  słaby  taktycznie  nie  ma  ambicji  i  co  go  interesuje  to  tylko  łatwa  praca  i  przelewy  co  miesiąc. Jak  by  było  inaczej  to  by  odszedł  dzisiaj  z  Zaglębia  i  poszedl  do  czołowego  kubu  w  Polsce  jak  jest  taki  dobry  a  nie  na  siłę  zostaję  bo  gdzie  pójdzie  kto  go  bedzie  chcial  nie  żartuj  sobie  już. Ale  widać  że  pojęcia  i  wiedzy  masz  mało  żyjesz  jego  nalepszymi  latami  jego   nazwiskiem  co  mnie  to  nie  interesuje  bo  fakty  w  Zagłębiu  są  inne. Nie  dziwie  się  że  go  wywalili  z  Piasta  a  oky  to  jest  wielu  innych  trenerów  co  z  tą  kadrą  szło  by  normalnie  oglądać  te  mecze  a  nie  czuć  zażenowanie  ich  występami  a  winnym  tego  jest  tylko  Fornalik  i  wszystkimi  negatywnymi  emocjami  których  jest  bardzo  dużo. Obudż  się  już  z  letargu  bo  mnie  to  nie  obchodzi  jaki  to  jest  pilkarz  człowiek  i  co  osiągnął  w  życiu  ważne  dla  mnie  jest  co  on  wyprawia  w  Zaglębiu. Zajmij  się  lepiej  swoim  życiem.

processing comment 0 0
04.06.24 19:20
guest profile picture
Oldboy (Gość)
Fornalik jest OKY, dużo w piłce osiągnął, jako piłkarz, trener i jako człowiek, ciekawe co w życiu osiągnęli jego krytycy

processing comment 0 3
04.06.24 17:45
guest profile picture
mykysy (Gość)
  Oldboy  to  napisz   to  kibicom  Jagieloni  i  tym  ludzią  którzy  zrobili  tam  wynik   mając  taki  sam  budżet  jak  Zagłębie.  Piszesz  takie  farmazony  że  się  rzygać  chce  ale  Ty  też  już  jesteś  pewnie stary  bez  ambicji  na  emeryturze  i  nic  Ci  się  nie  chcę   tak  jak  Fornalikowi. Ale  za  to  teraz  masz  czaś  na  pisanie  głupot   i  udawanie  znawcy  piłki  Polskiej  a  nawet  pewnie  na  mecze  Zagłębia  nie  chodzisz  bo  wszystko  Cię  grzeje  pewnie  taka  prawda. Zajmij  się  lepiej  sklejaniem  samolotów  i  nie  przeżywaj  że  ktoś  sobie  lubi  piwko  wypić  przed  meczem  bo  Ty  nie  możesz. Za  dobrą  pracę  należy  się  sowita  wypłata  normalne  jak  w  wielu  klubach   ale  za  złą  pracę  taką  jaką  wykonuje  Burlikowski  czy  Fornalik  należy  się  kop  w  dupę  za  całokształt. Ale  ty  nawet  tego  nie  rozróżniasz  nie  widzisz  negatywów  bo  taki  z  Ciebie  kibic  jak  oni  pracownicy. Nawet  piłkarze  mówią  że  z  Fornalikiem  nic  nie  osiągną  że  nie  ma  nic  dobrego  z  tym  trenerem  także  o  czym  tu  pisać  Oldboy  ale  ty  masz  pojęcie  przecież. Jeszcze  Kurminowskiego  człapaka  jak  ty  to  piszesz  sprzedadzą  i  już  nawet  nie  będzie  miał  kto  strzelać  a  nawet  sprzedać  przez  lata.  Taką  zbudowali  Fornalik  z  Burlikowskim  ekipe  na  lata... ale  Ty  się  cieszysz  Oldboy  gratulacje  dla  Ciebie  przynajmniej. Co  za  gość

processing comment 5 1
04.06.24 10:17
guest profile picture
Poczucie straconego czasu z perspektywy kibica tak  ale czy z perspektywy pilkarzy,dzialaczy,trenerow,prezesow .Ci ludzie sie nie przepracowali zarobili pieniadze o jakich normalny Polak moze pomarzyc nikt ich za nic nie rozlicza tylko zyc nie umierac.Szkoda ze w normalnej pracy tak nie mozna. Wstyd panowie lekcewarzyc klub i kibicow.

processing comment 4 0
03.06.24 22:16
guest profile picture
Oldboy (Gość)
Nie ma co przeżywać!  Nawet gdyby Zagłębie zdobyło mistrza to tak jak zwykle to bywa rozegrabia, rozsprzedadza, kto potrafi kopnąć piłkę to zaraz za granicę, emocje dla ubogich a kto ma trochę oleju to widzi że przy okazji extraklasy zarządzający itd mają koryta sowicie opłacane, zapamiętajcie że nasza piłka była, jest i będzie chora bo taki mamy klimat, podniecanie się nasza extraklasy polecam ich rodzinom bo wspólnie mają w tym interes a jedynym interesem kibiców jest wypicie piwa w pobliskich krzakach przed meczem.

processing comment 4 8
03.06.24 20:05
guest profile picture
Dziadunio73 (Gość)
Wszyscy widzą problem z.naszym Walduniem i Piotruniem...ale władze klubu tego nie widza zmiana strategii gramy teraz Akademią..to juz bylo i to nie dawno..robia z nas jawnie idiotów

processing comment 9 1
03.06.24 18:27
guest profile picture
Kibic81 (Gość)
Co wy z tym Kobackim.Koles na 10 sytuacji sam na sam 8 marnuje.I to w 1 lidze, dajcie spokój.A ten koleś co zachwala Fornalika to chyba jego brat hehe.Dostal piłkarzy jakich chciał.Mial okres przygotowawczy i graliśmy taką padake że brak słów.I nagle niby to się zmieni jasne 

processing comment 10 1
03.06.24 18:14
guest profile picture
Wszystkiemu jest winien dyrektor sportowy, gdyż powinien on ściągać takich zawodników, by po takich osiągnięciach jak w tym roku móc powiedzieć trenerowi: ,, To ja ci szykuję taaaki zespół, a tu taka padaka?! [wycięte]!!!"

Komentarz został ocenzurowany przez admina
processing comment 7 1
03.06.24 14:20
guest profile picture
Kiedys potrafilismy w polskiej lidze znalezc Iwanskiego, Chalbinskiego, Lobodzinskiego czy Stasiaka . Teraz bierzemy to co agenci wcisną bo prowizje ,procenty... eh

processing comment 9 0
03.06.24 14:13
@[UserID=-1]Oldboy[/user] chyba nie tego samego Kurminowskiego oglądamy, jeśli dla Ciebie to człapak 😂

processing comment 8 5
03.06.24 08:32
guest profile picture
Zagłębiem i Arką to chyba zarządza ta sama osoba. Napompują balonik walka o Ekstraklasę (Arka) Walka o czub tabeli (Zagłębie). A każdy widzi jak to się kończy! Brak jaj w decyzjach trenerów widac gołym okiem. Zmiany na ostanią chwilę lub brak zmian. Tłamszenie młodych piłkarzy bo nie grają według schematów lat 80. Jeżeli komuś nie chce się grać proszę bardzo droga wolna nie zabieraj miejsca komuś kto może coś wnieść do zespołu. Ściaganie kolokwialnie mówiąc emerytów to Zagłębiu wychodzi najlepiej! Jak budować drużyne to dajcie szanse młodym, którzy chcą się pokazać i grać!

processing comment 5 2
02.06.24 22:11
guest profile picture
Oldboy (Gość)
Fornalik zostaje i to już pewne, osobiście jestem za bo co by nie mówić to trener z wyższej półki krajowych trenerów bo brać znowu jakiegoś wynslazka z Czech czy Słowacji to by dopiero były jaja. Teraz może właściciel ruszy trzy litery i zacznie wymagać od zawodników a nie walić im pieniądze a oni już po 5 min meczu są mokrzy i to nie z zaangażowania tylko braku sił (Nalepa i Kopacz) jeżeli tymi kołkami Zagłębie dalej będzie opierało obronę to na nic lepszego nie możemy liczyć, Mata to transfer idiotyczny, kto widział w nim potencjał? Makowski powinien zostać bo ma papiery i z czasem będzie mocnym punktem, bramkarze? Diudis może odejść bo nie ma sensu go tak opłacać a można znaleźć tańszego i nie mnie skutecznego z przodu Kurminowski to czlapak i też nie widzę w nim potencjału, teraz co może zrobić Fornalik? mam nadzieję że znajdą rozwiązania, piszecie że brać z Arki, tylko co oni zwojują jak nie potrafili awansować do extraklasy a jak się bierze słabych grajków to później cały zespół gra tak jak oni. Tutaj zarząd i dyr sportowy mają najwięcej do roboty i od nich najwięcej zależy a jak For alik dostanie dobry materiał to i potrafi coś solidnego zbudować, ufam jemu, tylko te kołki środkowe w obronie muszą odejść.

processing comment 4 27
02.06.24 21:36
guest profile picture
mykysy (Gość)
Burlikowski  to  może  wyciągnąć  Adriana  Rakowskiego  z  Podhala  Nowy  Targ   do  nas  albo  królika  z  kapelusza  w  cyrku.

processing comment 16 1
02.06.24 21:13
Panie dyrektorze sportowy, brać z Arki Kobackiego. Chłopak ma papiery na granie i to na wyższym poziomie niż ekstrapadaka. 
 

processing comment 8 5
02.06.24 21:04
@[UserID=353]Skaza[/user]  z umiejętnościami naszego dyrektorka to z Arki wyciągniemy Gaprindaszwiliego ktory wróci z wypożyczenia 

processing comment 17 1
02.06.24 20:50
guest profile picture
mykysy (Gość)
Oczywiście  kibicowalem  Arce  szkoda  bardzo. Ale  fajnie  było  popatrzeć  po  meczu  na  prawdziwą   radość  ambicje  i  normalnego  młodego  trenera  który  patrzy  z  ambicją  pokorą  na  przyszłość  i  właściciela   dla  których  klub  i  kibice  są  najważniejsi  i  takich  ludzi  właśnie  naszemu  Zaglębiu  dzisiaj  brakuje . Burlikowski  z  Fornalikiem  śmiech  na  sali  same  negatywne  emocje  bo    tylko  koryto  najważniejsze  dla  nich. Żal...

processing comment 15 1
02.06.24 20:14
@[UserID=171]lubinskiMKS[/user] karma za pseudomotywacyjną rozmowę, byłem pewien ze Arka nie awansuje po tym co ta patologia zrobiła na murawie. A teraz brać Skórę, Kobackiego lub Czubaka.

processing comment 13 4
02.06.24 20:00
co ta Arka [wycięte]???? szok 
 

Komentarz został ocenzurowany przez admina
processing comment 7 1
02.06.24 19:47
W końcu nadejdzie czas, że w Lubinie pojawi się ktoś, kto jest ambitny, kocha piłkę nożną i nie będzie narzekać na warunki. Wręcz przeciwnie, zacznie dostrzegać atuty jakie ma Zagłębie. Będzie chciał osiągnąć tu sukces, bo tu jest wszystko, żeby to zrobić, na pewno nie mniej niż we Wrocławiu czy Białymstoku... ale jeszcze poczekamy. 

processing comment 9 4
02.06.24 18:11
Trener Fornalik jest przedstawicielem słynnej w wielu dyscyplinach sportu "polskiej myśli szkoleniowej". Bazuje ona na wiedzy i doświadczeniu jeszcze z lat 80. czy 90. poprzedniego wieku. Nie jest ta myśl całkowice pozbawiona sensu, więc dzięki jej realizacji uda osiągnąć się zazwyczaj przeciętny efekt. Być może, jak było to z Piastem, przy korzystnym złożeniu się wielu czynników, to nawet wywalczyć tytuł MP. Jednak świat piłki poszedł do przodu od wymagań fizycznych stawianych zawodnikom, a na schematach taktycznych kończąc. Najbardziej chyba reprezentatywny jest przykład dwóch graczy Nalepy i Pieńki. Pierwszy pod skrzydłami trenera Fornalika zaczął lepiej grać. Jest to zawodnik stworzony do prostej gry jak wybij-przerwij. Nie potrzebuje niuansów taktycznych, ma się ustawić żeby zablokować przeciwnika i potem podać, najlepiej do Dąbrowskiego. Na drugim biegunie jest Tomek Pieńko, który w minionym sezonie całkowice zgasł. Nasz sztab nie miał żadnego pomysłu jak wykorzystać jego atuty takie jak zmysł do gry kombinacyjnej czy gry 1 na 1. Nie pasował do gry biegnij-wrzuć i ciężko powiedzieć jaka miała być jego rola na boisku. On chyba sam nie wiedział. Próbował indywidualnych zrywów, ale ewidentnie brakowało mu pewności siebie. To jest dla mnie największym problemem. Trener Fornalik nie jest człowiekiem, który będzie wprowadzał do gry młodych i poświęcał im odpowiednio dużo czasu. Weżmie chętniej takiego Nalepę zamiast Kruka, albo Woźniaka za Kusztala, bo pasują do jego przestarzałych schematów. Młodzi będą grali z konieczności jako zmiennicy z ławki lub w przypadku kontuzji, któregoś z doświadczonych ligowców. Wróży to niestaty dalszą przeciętność Zagłębia w lidze. Podejście prezesa i dyrektora sportowego tę mentalność odzwierciedlają, więc niestety szykuje się kolejny sezon o nic. 

processing comment 21 3
02.06.24 18:00
guest profile picture
Szykuje sie kolejne wzmocnienie w postaci odejścia Chodyny, tak jak wcześniej Slisza. Kogo jeszcze by tu sprzedać? Djudisa? On tak znacząco obciąża budżet. Sprzedawać wszystko co się da i dokładać w pakiecie tych niesprzedawalnych. Może by tak jeszcze wynająć akademię piłkarską Śląskowi? My i tak z niej nie korzystamy.
 

processing comment 12 4