Za niespełna tydzień Zagłębie Lubin wróci do ligowej rywalizacji w PKO BP Ekstraklasie po zimowej przerwie. To dobry moment, by spojrzeć wstecz na okres przygotowawczy i wszystkie mecze kontrolne rozegrane przez zespół w Turcji. Podczas zgrupowania w Belek „Miedziowi” wystąpili w pięciu sparingach. Bilans nie wygląda imponująco. Trzy remisy, dwie porażki, sześć zdobytych bramek i dziewięć straconych goli. Wynikowo bez zwycięstwa, ale z materiałem do analizy.

Pierwszym sprawdzianem było spotkanie z MFK Karviná, rozegrane 13 stycznia w Susesi Football Centre. Mecz zakończył się remisem 2:2. Bramki dla Zagłębia zdobyli Jakub Ligocki jeszcze przed przerwą oraz Michalis Kosídis tuż po zmianie stron. Rywale odpowiedzieli trafieniami Alberta Labíka i Ousmane’a Condé. Był to mecz, w którym sztab mocno rotował składem, dzieląc minuty pomiędzy dużą grupę zawodników.

Trzy dni później, na obiekcie Gloria Sports Arena, Zagłębie zmierzyło się z Qarabağiem Ağdam. Rywal wymagający, co znalazło odzwierciedlenie w przebiegu gry. Spotkanie zakończyło się porażką naszej drużyny 1:3, choć lubinianie długo utrzymywali się w grze. Gola dla Zagłębia zdobył Josip Ćorluka, warto odnotować, że w pierwszej połowie Michalis Kosídis zmarnował rzut karny. Azerowie wykorzystali swoje momenty po przerwie i przechylili szalę na swoją stronę.

Dzień później „Miedziowi” zagrali kolejny sparing, tym razem z FK Železiarne Podbrezová. Mecz miał wyrównany początek, ale końcówka pierwszej połowy okazała się kosztowna. Zagłębie przegrało 2:3, a na listę strzelców po stronie lubinian wpisali się Michalis Kosídis oraz Arkadiusz Woźniak. Było to spotkanie intensywne, z dużą liczbą pojedynków i zmian personalnych po obu stronach.

Czwarty test nie przyniósł zbyt wiele emocji. W starciu z Lewskim Sofia, rozegranym 21 stycznia, padł bezbramkowy remis. Mecz nie obfitował w sytuacje podbramkowe, za to dał sztabowi sporo odpowiedzi w kontekście organizacji gry defensywnej. Zagłębie zaprezentowało się solidnie w tyłach i nie pozwoliło rywalowi na wiele.

Ostatni sparing odbył się dzień później w Side. Rywalem naszego zespołu był doskonale znany Widzew Łódź. Spotkanie zakończyło się remisem 1:1, choć rozegrano tylko pierwszą połowę. Mecz przerwano z powodu silnego wiatru oraz awarii prądu. Bramkę dla Zagłębia zdobył Michał Nalepa, a po stronie Widzewa trafił Stélios Andréou.

Cały okres przygotowawczy nie przyniósł zwycięstwa, co może budzić pewien niepokój, ale jednocześnie dał trenerowi Leszkowi Ojrzyńskiemu pełniejszy obraz zespołu. Dużo minut otrzymali młodsi zawodnicy, skład był regularnie rotowany, a mecze kontrolne miały przede wszystkim roboczy charakter. Teraz jednak etap treningów i sprawdzania schematów dobiega końca. Za kilka dni „Miedziowi” rozpoczną rundę wiosenną ligowym starciem z GKS-em Katowice i od tego momentu liczyć się będą już wyłącznie punkty. Sparingi, ich wyniki oraz przebieg przejdą do historii.

Jeśli chodzi o minusy zgrupowania w Turcji, nie obyło się bez problemów zdrowotnych. Urazów nabawili się Marcel Reguła, Cyprian Popielec oraz Filip Kocaba. Klub nie przekazał oficjalnych informacji dotyczących długości ich przerwy, jednak niewykluczone, że Popielec i Kocaba będą do dyspozycji sztabu na pierwszy mecz ligowy. W przypadku Reguły wszystko wskazuje na to, że będziemy musieli poczekać na niego nieco dłużej.

Na koniec warto podkreślić, że mimo braku ruchów transferowych trener Ojrzyński postawił na młodzież. Szansę zaprezentowania się w pierwszym zespole otrzymali zawodnicy, którzy wcześniej byli w rezerwach i CLJ, w tym Maciej Urbański w obronie, Jakub Ligocki i Seweryn Marek w pomocy oraz bramkarz Adam Matysek. Dla części z nich był to ważny sygnał, że zimą można realnie powalczyć o swoje miejsce w kadrze pierwszej drużyny. 

Z zespołem podczas obozu trenował częściowo Leonardo Rocha, który po powrocie ze zgrupowania Rakowa przebywa obecnie w Lubinie, ale na razie brakuje informacji na temat finalizacji jego wykupu. Nowym graczem dwukrotnego mistrza Polski zostanie zapewne Sebastian Kowalczyk, który trenował w Turcji pod okiem Leszka Ojrzyńskiego, powrócił z naszą drużyną do Lubina i niebawem powinien oficjalnie podpisać kontrakt.

Partner serwisu

źródło: Własne, 90minut.pl

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

DODAJ KOMENTARZ (NIEZALOGOWANY)

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!
 

KOMENTARZE (5)


27.01.26 10:40
guest profile picture
Dziadunio73 (Gość)
A na głównej tematy zastępcze ...Figo

processing comment 2 5
26.01.26 12:59
Rocha widziany w Lubinie ?? Przyjechał pozbierać swoje graty bo przecież wyjeżdając na zgrupowanie to nawet do głowy mu nie przyszło, że już tu nie wróci 😂
Tak jak piszesz Imprezowy ... zero jakicholwiek informacji z klubu. 
Nawet nie wiemy na ile poważna jest kontuzja Reguły.
 
Nie pozostaje nam nic jak jechać po tych zarządzajcych kurwach podczas najblizszego meczu

processing comment 25 6
26.01.26 12:29
Trzeba przyznać, że jedna rzecz w klubie, niezależnie od tego kto nim zarządza, pozostaje niezmienna. Kiedy można wypiąć pierś do orderu, nawet nie za swoje zasługi, to wszycy pierwsi. Natomiast jak są problemy, powody do niezadwolenia wśród kibiców, to wszycy jak jeden mąż głowa w piasek. Transfery? Kontuzje? Niczego się nie dowiemy. Jedynie co jest w stanie wypluć z siebie klub to generyczne informacje o kolejnym zbliżającym się spotkaniu albo urodzinach. 

processing comment 20 6
26.01.26 10:35
guest profile picture
Zaczynamy sezon za 4 dni a  Prowizorka Obywatelska w zimowym śnie , i tak  od wielu lat. Esencja działalności tych samozwańców.  Dlaczego nas to nie dziwi..?

processing comment 18 6
25.01.26 14:04
guest profile picture
Rada Nadzorcza ktòra pobiera wypłaty co miesiąc z klubu i działa na szkodę własnego klubu to jakiś sztuczny twòr do wyprowadzania kasy.Pijawki z innych miast doją Zagłębie.Niech decyduje może tylko prezes kghm-u.Za pensję tych obibokòw już byśmy mieli dwóch takich Leonardo Rocha.Jeżeli się utrzymamy to trzeba będzie działać bo pieniądze z transferów Kocaby,Reguły,Orlińskiego i Szmyta powinny być zabezpieczone na koncie i lokacie żeby później mieć kasę na jakiś wykup lub transfer.A nie dla szkodnikòw z Rady.Gdzie kasa za Pieńkę Kurpińskiego i innych że później brakuje 50 tyś euro na Roche.Nie wstyd wam z własnych kieszeni wyciągać a nie tylko brać i brać.

processing comment 22 6