Trener Leszek Ojrzyński na derbowy pojedynek ze Śląskiem Wrocław zdecydował się wyjść ustawieniem 3-5-2, choć w praktyce bardziej przypominało ono defensywne 5-3-2. Niestety – szybko przekonaliśmy się, że był to pomysł co najwyżej średni.
Śląsk od pierwszego gwizdka wyglądał na zespół lepiej poukładany. Zawodnicy z Wrocławia byli bardziej zdeterminowani, aktywni i zwyczajnie – lepsi. Potrafili wykorzystać potworny bałagan w środku pola Zagłębia. Już w 14. minucie groźny strzał z ostrego kąta oddał Ortiz, ale czujny między słupkami był Dominik Hładun. Cztery minuty później z prawej strony strzelał Mateusz Żukowski – ponownie bezskutecznie, bo bramkarz „Miedziowych” był na posterunku. W 23. minucie niezłą okazję miał Dawid Kurminowski, ale tym razem dobrze interweniował Rafał Leszczyński.
W 27. minucie blisko był Tomasz Pieńko, który mocno uderzył z dystansu, lecz golkiper gospodarzy odbił piłkę na rzut rożny. Pięć minut później, po kuriozalnej stracie w środku pola, gola strzelił Serafin Szota. Huknął zza „szesnastki” – strzał życia – a Hładun nie miał nic do powiedzenia. W 37. minucie Zagłębie mogło wyrównać. Tomasz Pieńko miał dwie świetne okazje – jedna z nich była stuprocentowa – lecz żadnej nie potrafił zamienić na gola. Do przerwy przegrywaliśmy 0:1, choć mieliśmy sytuacje, by doprowadzić do remisu. Brakowało jednak skuteczności i organizacji, za to Śląsk doskonale wykorzystywał naszą bezradność i taktyczną indolencję.
Drugą połowę rozpoczęliśmy od podwójnej zmiany. Dawida Kurminowskiego zastąpił Marcel Reguła, a za Bartłomieja Kłudkę pojawił się Adam Radwański. Przeszliśmy również na ustawienie 4-5-1. Już w 47. minucie „Radwan” pięknym strzałem z dystansu doprowadził do wyrównania. Był to moment, który mógł tchnąć nowe życie w zespół, ale niestety – tak się nie stało.
Zagłębie próbowało pójść za ciosem, ale brakowało pomysłu, jak rozmontować dobrze zorganizowaną defensywę Śląska. W 64. minucie to gospodarze ponownie objęli prowadzenie. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego najlepiej w polu karnym odnalazł się Assad Al Hamlawi i trafił do siatki. Lubinianie nie potrafili odpowiedzieć – grali niedokładnie, szarpanie akcji nie przynosiło efektów, a strzałów było jak na lekarstwo.
W 81. minucie gospodarze wbili ostatni gwóźdź do trumny "Miedziowych". Jakub Jezierski wykorzystał kolejne błędy w naszej defensywie i ustalił wynik na 3:1. Do końca meczu Zagłębie nie potrafiło się już podnieść – mimo prób, nie oddaliśmy choćby groźnego strzału, który mógłby dać nadzieję.
To pierwsza porażka Zagłębia ze Śląskiem od sześciu lat. W ostatnich pięciu meczach derbowych lubinianie dwa razy wygrali i trzy razy zremisowali. Tym razem byli jednak bezzębni – i wynik tylko częściowo to oddaje, bo w drugiej połowie Śląsk miał jeszcze kilka dobrych okazji.
Czy porażka boli? Oczywiście. Ale jeszcze bardziej niepokoi postawa doświadczonych zawodników – szczególnie kapitana Damiana Dąbrowskiego. Jeśli w obecnym sezonie ma być liderem, to powinien wziąć na siebie odpowiedzialność. A jeśli nie potrafi – może pora oddać opaskę komuś, kto naprawdę na nią zasługuje.
31. kolejka PKO BP Ekstraklasy
3 maja 2025 r., godz. 17:30 | Tarczyński Arena, Wrocław
Śląsk Wrocław 3:1 Zagłębie Lubin
bramki: Szota 30, Al Hamlawi 64, Jezierski 81 - Radwański 47
Śląsk Wrocław
12. Rafał Leszczyński - 3. Serafin Szota, 2. Aleksander Paluszek (59, 33. Jehor Macenko), 5. Aleks Petkow, 28. Marc Llinares - 22. Mateusz Żukowski, 29. Jakub Jezierski (88, 18. Simon Schierack), 7. Piotr Samiec-Talar, 8. José Pozo (88, 26. Burak İnce), 19. Arnau Ortiz (59, 23. Sylvester Jasper) - 9. Assad Al-Hamlawi (82, 78. Tommaso Guercio).
Zagłębie Lubin
30. Dominik Hładun - 27. Bartłomiej Kłudka (46, 18. Adam Radwański), 31. Igor Orlikowski, 4. Damian Michalski, 5. Aleks Ławniczak, 16. Josip Ćorluka - 77. Kajetan Szmyt, 8. Damian Dąbrowski (82, 7. Marek Mróz), 6. Tomasz Makowski (72, 29. Marcin Listkowski), 21. Tomasz Pieńko (72, 88. Rafał Adamski) - 90. Dawid Kurminowski (46, 44. Marcel Reguła).
żółte kartki: Paluszek, Jasper, Żukowski, Llinares - Radwański, Michalski.
sędziował: Bartosz Frankowski (Toruń).
widzów: 29 987.
