Kibice mieli prawo myśleć, że Zagłębie stać na więcej. W trakcie okresu przygotowawczego wyniki były zadowalające, a i przed przerwą zimową Marcin Włodarski wprowadził bardziej ofensywne standardy gry.
Wszystko to runęło jak domek z kart w zasadzie od początkowego gwizdka w Szczecinie. Zamiast ofensywnego 3-4-1-2 częściej widzieliśmy formację 5-3-2, czyli jeszcze bardziej toporne ustawienie niż 4-4-2 lub 4-5-1 Waldemara Fornalika. "Miedziowi" byli pragmatyczni, nieskuteczni i zwyczajnie gorsi od gospodarzy. Szło odnieść wrażenie, że i tak bardzo długo się bronili przed utratą bramki. Niemniej przegrana z "Portowcami" stała się faktem, a Zagłębiu powoli zaczyna się palić grunt pod stopami.
Przed lubinianami mecz o sześć punktów, czyli z bezpośrednim rywalem o być albo nie być w PKO BP Ekstraklasie. Rywalem, który już w tamtym sezonie pokazał, że potrafi walczyć o swoje do ostatniej kolejki. Rywalem, który od czterech spotkań w lidze pozostaje niepokonany. W skrócie- Puszcza Niepołomice nie jest drużyną, którą należy lekceważyć.
Od ostatniego starcia dwóch ekip sporo się pozmieniało w grze zespołu z Małopolski. Bezpośredni wpływ na to miała sromotna deklasacja aż 0:6 z GKS-em Katowice. Od tego momentu trener Tomasz Tułacz zaczął szukać nowych rozwiązań, które w zasadzie zdały egzamin. Przełożyło się to na wygraną nad liderem w tabeli, Lechem Poznań oraz na remis z wiceliderem Jagiellonią Białystok.
Aczkolwiek „Żubry” nadal nie wygrali ani razu z Zagłębiem w jakże krótkiej historii pojedynków między drużynami. Będzie to dopiero czwarte spotkanie tych ekip, a wcześniej „Miedziowi” wygrywali dwa razy i raz zremisowali. Należy mieć zatem nadzieję, że dobra passa będzie trwała w najlepsze.
Zarówno Zagłębie, jak i Puszcza nie mają w końcu problemów z kontuzjami. Po ogromnej pladze urazów, w zespole „Miedziowych” zabraknie tylko nieobecnych już od dłuższego czasu Mateusza Grzybka i Adama Radwańskiego. Ze strony Niepołomic zabraknie za to tylko Roka Kidriča, który i tak zagrał przez jedną minutę w lidze.
Sędzią głównym tego meczu będzie Patryk Gryckiewicz, który poprowadzi go wraz z Marcinem Bońkiem i Bartoszem Kaszyńskim. 29-latek sędziował dwa spotkania domowe z udziałem „Miedziowych”: wygrane 1:0 z Puszczą Niepołomice i przegrane 1:2 z Motorem Lublin. Transmisję meczu będzie można obejrzeć w Canal+Sport3, Canal+Sport5 oraz w internecie na Canal+ Online. Nie zapomnijcie również o naszej zabawie #TyperMKS.
Hubert Anuszkiewicz
Cześć, funkcjonujemy nieprzerwanie od roku 2012 i jesteśmy wiodącym oraz najlepszym nieoficjalnym portalem poświęconym Zagłębiu Lubin. Omawiamy różnorodne tematy związane z zespołem piłkarskim oraz dwoma drużynami piłki ręcznej. Jeśli doceniasz naszą pracę, postaw proszę wirtualną kawkę! Dziękujemy! :)
Cześć, funkcjonujemy nieprzerwanie od roku 2012 i jesteśmy wiodącym oraz najlepszym nieoficjalnym portalem poświęconym Zagłębiu Lubin. Omawiamy różnorodne tematy związane z zespołem piłkarskim oraz dwoma drużynami piłki ręcznej. Jeśli doceniasz naszą pracę, postaw proszę wirtualną kawkę! Dziękujemy! :)



